☦ Kalendarz prawosławny — kalendarz juliański
kalendarz gregoriańskikalendarz juliański☦ Święci dnia
- Święty Apostoł Tomasz
- Spoczynek św. Innocentego, Oświeciciela Alaski i Syberii, metropolity moskiewskiego (1879)
📖 Czytania dnia
Nieszpory — Composite 2 - Proverbs 10, 3, 8 KJV
1 The memory of a just man is praised, and the Lord’s blessing is upon his head. Blessed is one who has found wisdom; a mortal who knows understanding. To import her is better than treasures of gold and silver. She is more valuable than precious stones; nothing of value equals her worth. Justice proceeds from her mouth; she bears law and mercy on her tongue. Therefore, my children, listen to me, for I speak weighty things. And blessed is the one who keeps my ways. For my goings out are the goings out of life, and favour is prepared from the Lord. Therefore I exhort you, and utter my voice to the children of humankind. Because I, Wisdom, have prepared counsel, knowledge and understanding. I have called on them. Counsel and sureness are mine; prudence is mine, strength is mine. I love those who are my friends, while those who seek me will find grace. You innocent, then, understand cunning; you untaught, take it to heart. Listen to me, for I will speak weighty things, and I will open right things from my lips. Because my throat will meditate truth; lying lips are abominable before me. All the words of my mouth are with justice, there is nothing crooked in them nor twisted. They are all straight for those who understand, and right for those who find knowledge. For I teach you what is true, that your hope may be in the Lord and that you may be filled with spirit.
Nieszpory — Composite 3 - Wisdom of Solomon 4, 5 KJV
1 A just man if he comes to his end will be at rest. A just man who dies will condemn the ungodly who are alive; for they will see the end of a just man and will not understand what they counselled concerning him. For the Lord will break the ungodly, render them voiceless and cast them headlong, and he will shake them from the foundations and they will be utterly worsted in sorrow, and their memory shall perish. They shall come with fear at the accounting of their sins, and their iniquities will convict them to their face. Then the just will stand with much boldness in the face of those who afflicted him and made his toils of no account. When they see this they will be troubled with great fear and will be amazed at the wonder of his salvation. For they will say as they repent and with anguish they will groan and say: Is this he whom we fools once made a laughing stock and a byword of reproach? We reckoned his life folly and his end dishonour. How has he been numbered among the children of God and his lot with the Saints? Therefore we have erred from the way of truth and the light of righteousness has not shone on us and the sun has not dawned on us. We have been filled with paths of lawlessness and destruction and journeyed through trackless paths, but have not known the way of the Lord.
Nieszpory — Composite 4 - Proverbs 10; Wisdom of Solomon 6, 7, 8, 9 KJV
1 The mouth of a just man distils wisdom; the lips of men know graces. The mouth of the wise meditates wisdom; justice delivers them from death. When a just man dies hope is not lost; for a just son is born for life, and among his good things he will pluck the fruit of justice. There is light at all times for the just, and they will find grace and glory from the Lord. The tongue of the wise knows what is good, and wisdom will take its rest in their hearts. The Lord loves holy hearts; while all who are blameless in the way are acceptable to him. The wisdom of the Lord will enlighten the face of the understanding; for she anticipates those who desire her before they know it, and is easily contemplated by those who love her. One who rises for her at dawn will not toil, and one who keeps vigil because of her will be without care. For she goes about seeking those who are worthy of her, and shows herself favourably to those on her paths. Wickedness will never prevail against wisdom. Because of this I too became a lover of her beauty and became her friend, and I sought her out from my youth, and I sought to take her as my bride, because the Master of all things loved her, for she is an initiate of the knowledge of God and one who chooses his works. Her toils are virtues; she herself teaches sobriety and prudence; justice and courage, than which things nothing is more useful in human life. If anyone longs for much experience, she knows how to compare things of old and those that are to come. She knows the twists of words and the explanations of riddles. She foresees signs and wonders and the outcomes of seasons and times. And to all she is a good counsellor. Because immortality is in her, and fame in the fellowship of her words. Therefore I appealed to the Lord and besought him and said from my whole heart, ‘God of my Fathers and Lord of mercy, who made all things by your Word, and established humanity by your Wisdom to be sovereign over the creatures that had come into being by you, and to order the world in holiness and justice, give me Wisdom who sits by your throne, and do not reject me from among your children, for I am your servant and the son of your maid servant. Send her out from your holy dwelling and from the throne of your glory, that she may be present with me and teach me what is well pleasing before you. And she will guide me with knowledge and guard me with her glory. For all the thoughts of mortals are wretched and their ideas are unstable.’
Ewangelia jutrzni — Jana 10:1-9 Biblia Gdańska
1 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi drzwiami do owczarni, ale wchodzi inędy, ten jest złodziej i zbójca;
2 Lecz kto wchodzi drzwiami, pasterzem jest owiec.
3 Temu odźwierny otwiera i owce słuchają głosu jego, a on swoich własnych owiec z imienia woła i wywodzi je.
4 A gdy wypuści owce swoje, idzie przed niemi, a owce idą za nim; bo znają głos jego.
5 Ale za cudzym nie idą, lecz uciekają od niego; bo nie znają głosu obcych.
6 Tę im przypowieść Jezus powiedział; lecz oni nie zrozumieli tego, co im mówił.
7 Rzekł im tedy zasię Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, iżem ja jest drzwiami owiec.
8 Wszyscy, ile ich przede mną przyszło, złodzieje są i zbójcy; ale ich nie słuchały owce.
9 Jamci jest drzwiami; jeźli kto przez mię wnijdzie, zbawiony będzie, a wnijdzie i wynijdzie, a pastwisko znajdzie.
Apostoł — Hebrajczyków 7:26-8:2 Biblia Gdańska
26 Takiegoć zaiste przystało nam mieć najwyższego kapłana, świętego, niewinnego, niepokalanego, odłączonego od grzeszników i który by się stał wyższy nad niebiosa:
27 Który by nie potrzebował na każdy dzień, jako oni najwyżsi kapłani, pierwej za swoje grzechy własne ofiar sprawować, a potem za ludzkie; bo to uczynił raz samego siebie ofiarowawszy.
28 Albowiem zakon ludzi podległych krewkości stanowił za najwyższych kapłanów: ale słowo przysięgi, które się stało po zakonie, postanowiło Syna Bożego doskonałego na wieki.
1 Ale suma tego, co się mówi, ta jest: Iż takiego mamy najwyższego kapłana, który usiadł na prawicy stolicy wielmożności na niebiesiech;
2 Sługą będąc świątnicy, a prawdziwego onego przybytku, który Pan zbudował, a nie człowiek.
Ewangelia — Łukasza 6:37-45 Biblia Gdańska
37 Nie sądźcie, a nie bądziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, a będzie wam odpuszczono.
38 Dawajcie, a będzie wam dano; miarę dobrą, natłoczoną, i potrzęsioną, i opływającą dadzą na łono wasze; albowiem tąż miarą, którą mierzycie, będzie wam zaś obmierzono.
39 I powiedział im podobieństwo: Izali może ślepy ślepego prowadzić? azaż nie obadwaj w dół wpadną?
40 Nie jestci uczeń nad mistrza swego; lecz doskonały będzie każdy, będzieli jako mistrz jego.
41 A czemuż widzisz źdźbło w oku brata twego, a balki, która jest w oku twojem, nie baczysz?
42 Albo jakoż możesz rzec bratu twemu: Bracie! dopuść, iż wyjmę źdźbło, które jest w oku twojem, a sam balki, która jest w oku twojem, nie widzisz? Obłudniku! wyjmij pierwej balkę z oka twego, a tedy przejrzysz, abyś wyjął źdźbło, które jest w oku brata twego.
43 Nie jest bowiem drzewo dobre, które przynosi owoc zły; ani jest drzewo złe, które przynosi owoc dobry;
44 Gdyż każde drzewo z owocu własnego poznane bywa; boć nie zbierają z ciernia figów, ani z głogu zbierają winnych gron.
45 Człowiek dobry z dobrego skarbu serca swego wynosi rzeczy dobre, a zły człowiek ze złego skarbu serca swego wynosi rzeczy złe; albowiem z obfitości serca mówią usta jego.
Apostoł — Efezjan 5:20-26 Biblia Gdańska
20 Dzięki czyniąc zawsze za wszystko, w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Bogu i Ojcu.
21 Będąc poddani jedni drugim w bojaźni Bożej.
22 Żony! bądźcie poddane mężom swoim, jako Panu;
23 Albowiem mąż jest głową żony, jako i Chrystus głową kościoła; a on jest zbawicielem ciała.
24 Jako tedy kościół poddany jest Chrystusowi, tak też żony mężom swoim we wszystkiem.
25 Mężowie! miłujcie żony wasze, jako i Chrystus umiłował kościół i wydał samego siebie za niego,
26 Aby go poświęcił, oczyściwszy omyciem wody przez słowo;
Ewangelia — Jana 10:9-16 Biblia Gdańska
9 Jamci jest drzwiami; jeźli kto przez mię wnijdzie, zbawiony będzie, a wnijdzie i wynijdzie, a pastwisko znajdzie.
10 Złodziej nie przychodzi, jedno żeby kradł, a zabijał i tracił; jam przyszedł, aby żywot miały, i obficie miały.
11 Jam jest on dobry pasterz; dobry pasterz duszę swoję kładzie za owce.
12 Lecz najemnik i ten, który nie jest pasterzem, którego nie są owce własne, widząc wilka przychodzącego, opuszcza owce i ucieka, a wilk porywa i rozprasza owce.
13 A najemnik ucieka, iż jest najemnik i nie ma pieczy o owcach.
14 Jam jest on pasterz dobry i znam moje, a moje mię też znają.
15 Jako mię zna Ojciec i ja znam Ojca, i duszę moję kładę za owce.
16 A mam i drugie owce, które nie są z tej owczarni, i teć muszę przywieść; i głosu mego słuchać będą, a będzie jedna owczarnia i jeden pasterz.
✠ Ciągłe czytanie Ewangelii
Marka 6 Biblia Gdańska
1 A wyszedłszy stamtąd przyszedł do ojczyzny swojej, i szli za nim uczniowie jego.
2 A gdy przyszedł sabat, począł uczyć w bóżnicy, a wiele ich słuchając, zdumiewali się i mówili: Skądże temu to wszystko? a co to za mądrość, która mu jest dana, że się i takie mocy dzieją przez ręce jego?
3 Izali ten nie jest cieśla, syn Maryi, i brat Jakóba, i Jozesa, i Judasa, i Szymona? Azaż tu nie masz i sióstr jego u nas? I gorszyli się z niego.
4 Ale Jezus rzekł do nich: Nie jestci prorok beze czci, chyba w ojczyźnie swojej, a między pokrewnymi, i w domu swoim.
5 I nie mógł tam uczynić żadnego cudu, oprócz iż niektóre chore, wkładając na nie ręce, uzdrowił.
6 A dziwował się niedowiarstwu ich, i obchodził okoliczne miasteczka, nauczając.
7 Tedy zwoławszy do siebie onych dwunastu, począł je po dwóch rozsyłać, i dał im moc nad duchami nieczystymi.
8 I rozkazał im, aby nic nie brali na drogę, jedno tylko laskę: ani taistry, ani chleba, ani w trzos pieniędzy;
9 Ale żeby się obuli w trzewiki, a nie obłoczyli dwóch sukien.
10 Zatem mówił do nich: Gdziekolwiek wnijdziecie w dom, tam zostańcie, póki byście stamtąd nie wyszli.
11 A którzykolwiek by was nie przyjęli, ani was słuchali, wyszedłszy stamtąd, otrząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo im; zaprawdę powiadam wam: Lżej będzie Sodomie i Gomorze w dzień sądny, niż miastu onemu.
12 Tedy wyszedłszy kazali, aby ludzie pokutowali.
13 I wyganiali wiele dyjabłów, i wiele chorych olejkiem mazali i uzdrawiali je.
14 A usłyszał o tem król Herod, (bo się imię jego stało rozsławione,) i rzekł: Jan Chrzciciel zmartwychwstał, dlatego się cuda dzieją przez niego.
15 A drudzy mówili: Elijasz to jest; drudzy zaś mówili: Prorok to jest, albo jako jeden z onych proroków.
16 Co usłyszawszy Herod, rzekł: Ten jest Jan, któregom ja ściął, on zmartwychwstał.
17 Albowiem tenże Herod posławszy pojmał Jana, i wsadził go do więzienia dla Herodyjady, żony Filipa, brata swego, iż ją był pojął za żonę.
18 Bo Jan mówił Herodowi: Nie godzi się mieć żony brata twego.
19 A Herodyjas czyhała nań, i chciała go zabić, ale nie mogła;
20 Albowiem Herod obawiał się Jana, wiedząc, iż był mężem sprawiedliwym i świętym; i oglądał się nań, i słuchając go, wiele czynił i rad go słuchał.
21 A gdy przyszedł dzień sposobny, którego Herod, obchodząc pamiątkę narodzenia swego, wieczerzą sprawił na książęta swoje i na hetmany i na przedniejsze z Galilei;
22 A gdy weszła córka onej Herodyjady i tańcowała, i podobała się Herodowi i spółsiedzącym, rzekł król do dzieweczki: Proś mię o co chcesz, a dam ci.
23 I przysiągł jej: O cokolwiek byś mię prosiła, dam ci, aż do połowy królestwa mego.
24 Ona tedy wyszedłszy, rzekła matce swojej: O co mam prosić? A ona rzekła: O głowę Jana Chrzciciela.
25 A tak ona zaraz wszedłszy prędko do króla, prosiła mówiąc: Chcę, abyś mi teraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela.
26 I zasmucił się król bardzo, wszakże dla przysięgi i dla spółsiedzących nie chciał jej odmówić.
27 A zarazem posławszy król kata, rozkazał przynieść głowę jego.
28 A on poszedłszy ściął go w więzieniu, i przyniósł głowę jego na misie, a dał ją dzieweczce, a dzieweczka dała ją matce swojej.
29 Co gdy usłyszeli uczniowie jego, przyszli i wzięli ciało jego, i położyli je w grobie.
30 A Apostołowie zszedłszy się do Jezusa, opowiedzieli mu wszystko, i co czynili, i czego uczyli.
31 I rzekł im: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce puste, a odpocznijcie trochę; bo ich wiele było, co przychodzili, i odchodzili, tak iż nie mieli wolnego czasu, żeby jedli.
32 I odjechali w łodzi na miejsce puste osobno.
33 A widząc je lud, że odjeżdżali, poznało go wiele ich, i zbieżeli się tam pieszo ze wszystkich miast, i poprzedzili je, i zgromadzili się do niego.
34 A wyszedłszy Jezus ujrzał wielki lud, i użalił się ich, iż byli jako owce nie mające pasterza, i począł ich nauczać wiele rzeczy.
35 A gdy już czas mijał, przystąpiwszy do niego uczniowie jego, rzekli: To miejsce jest puste, a już czas mija.
36 Rozpuść je, aby poszedłszy do okolicznych wsi i miasteczek, nakupili sobie chleba; bo nie mają, coby jedli.
37 A on odpowiadając, rzekł im: Dajcie wy im jeść. I rzekli mu: Szedłszy kupimy za dwieście groszy chleba, a damy im jeść?
38 A on im rzekł: Wieleż chleba macie? Idźcie, a dowiedzcie się. A oni dowiedziawszy się, powiedzieli: Pięcioro, i dwie ryby.
39 Tedy im kazał wszystkie gromadami posadzić na zielonej trawie.
40 I usiedli rząd podle rządu, tu po stu, tu zaś po pięćdziesiąt.
41 A wziąwszy one pięć chlebów, i one dwie ryby, wejrzawszy w niebo, błogosławił. I połamał one chleby i dawał uczniom swoim, aby kładli przed nie; i one dwie ryby rozdzielił między wszystkie.
42 I jedli wszyscy, i nasyceni byli.
43 I zebrali ułomków, dwanaście koszów pełnych, i z onych ryb.
44 A było tych, którzy jedli chleby, około pięciu tysięcy mężów.
45 I wnet przymusił ucznie swoje, aby wstąpili w łódź, i uprzedzili go na drugą stronę ku Betsaidzie, ażby on rozpuścił lud.
46 A odprawiwszy je, odszedł na górę, aby się modlił.
47 A gdy był wieczór, była łódź w pośród morza, a on sam był na ziemi.
48 I widział, że się spracowali, wiosłami robiąc; (bo wiatr mieli przeciwny,) a tak około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, chodząc po morzu, i chciał je wyminąć.
49 Ale oni ujrzawszy go chodzącego po morzu, mniemali, żeby była obłuda, i krzyknęli:
50 (Bo go wszyscy widzieli, i wylękli się.) Ale zaraz przemówił do nich, i rzekł im: Ufajcie, jam jest; nie bójcie się!
51 I wstąpił do nich w łódź, i uciszył się wiatr; a oni się sami w sobie nader zdumiewali i dziwowali.
52 Bo nie zrozumieli z strony chlebów, gdyż serce ich było zdrętwiało.
53 A przeprawiwszy się przyszli do ziemi Gienezaret i przybili się do brzegu.
54 A gdy wyszli z łodzi, zaraz ci, co go poznali,
55 Obieżawszy wszystkę onę okoliczną krainę, poczęli nosić na łożach tych, którzy się źle mieli, gdziekolwiek usłyszeli o nim, że tam jest.
56 A gdziekolwiek on wszedł do miasteczek, albo do miast, albo do wsi, kładli niemocne po ulicach, i prosili go, aby się tylko dotykali podołka szaty jego; a ile się go ich dotknęli, byli uzdrowieni.
/api/calendar/julian/2027-10-19