☦ Kalendarz prawosławny — kalendarz juliański
kalendarz gregoriańskikalendarz juliański☦ Święci dnia
- Holy Martyr and Archdeacon Euplus of Catania
📜 Żywot świętego
Męczennik Archidiakon Euplus cierpiał w roku 304 za panowania cesarzy Dioklecjana (284-305) i Maksymiana (305-311). Służył w sycylijskim mieście Katanii. Zawsze niosąc ze sobą Ewangelię, św. Euplus nieustannie głosił poganom o Chrystusie. Pewnego razu, gdy czytał i wyjaśniał… - Święta Męczennica Zuzanna Dziewica i towarzyszący jej (295-296)
📜 Żywot świętego
The Holy Martyr Susanna the Virgin was the daughter of Presbyter Gavinius and a niece of the Holy Bishop Caius of Rome (283-296). She was raised in strict Christian piety and in her youthful years dedicated herself to God. The family of the saint was related to the emperor Diocletian (284-305), who… - Saint Niphon, Patriarch of Constantinople (1508)
📜 Żywot świętego
Saint Niphon (Nḗphon) II, the Patriarch of Constantinople, was from the Peloponnesos. His parents were named Manuel and Maria, and he was named Nicholas in Holy Baptism. Later, he was tonsured as a monk at Epidauros, receiving the new name Niphon. After the death of his Elder Anthony, he went to… - Repose of Fr Georges Florovsky (1979) (July 29 OC)
📜 Żywot świętego
Ojciec Georges Florovsky (1893–1979) był rosyjskim teologiem i księdzem znanym ze swojego głębokiego wkładu w teologię prawosławną. Urodzony w Petersburgu, święcenia kapłańskie przyjął w 1918 r. i służył w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Po rewolucji rosyjskiej wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, stając się czołową postacią Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego poza Rosją (ROCOR). Przez wiele lat wykładał w Prawosławnym Seminarium Teologicznym św. Włodzimierza w Nowym Jorku, będąc autorem wpływowych prac z zakresu patrystyki, eklezjologii i teologii Ducha Świętego. Florowski podkreślał, że Kościół jest żywą tradycją Ducha Świętego, opowiadając się za powrotem do źródeł patrystycznych. Spoczął 29 lipca 1979 r. (Stary Kalendarz) w Stanach Zjednoczonych, gdzie spędził swoje późniejsze życie. Jego pisma pozostają fundamentem współczesnego prawosławnego dyskursu teologicznego.
📖 Czytania dnia
Apostoł — 1 Corinthians 15.29-38 Biblia Gdańska
29 Bo inaczej cóż uczynią ci, którzy się chrzczą nad umarłymi, jeźliż zgoła umarli nie bywają wzbudzeni? przeczże się chrzczą nad umarłymi?
30 Przecz i my niebezpieczeństwa podejmujemy każdej godziny?
31 Na każdy dzień umieram przez chwałę naszę, którą mam w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
32 Jeźliżem się obyczajem ludzkim z bestyjami w Efezie potykał, cóż mam za pożytek, jeźli umarli nie bywają wzbudzeni? Jedzmy i pijmy; boć jutro pomrzemy.
33 Nie błądźcież; złe rozmowy psują dobre obyczaje.
34 Ocućcież się ku sprawiedliwości, a nie grzeszcie; albowiem niektórzy nie mają znajomości Bożej; ku zawstydzeniu waszemu mówię.
35 Ale rzecze kto: Jakoż wzbudzeni bywają umarli i w jakim ciele wychodzą?
36 O głupi! To, co ty siejesz, nie bywać ożywione, jeźliby nie umarło.
37 I co siejesz, nie siejesz ciała, które ma potem wyrość, ale gołe ziarno, jako się trafi, albo pszeniczne, albo jakiekolwiek inne.
38 Ale Bóg daje mu ciało jako chce, a każdemu nasieniu jego własne ciało.
Ewangelia — Matthew 21.23-27 Biblia Gdańska
23 A gdy on przyszedł do kościoła, przystąpili do niego, gdy uczył, przedniejsi kapłani i starsi ludu, mówiąc: Którąż mocą to czynisz? a kto ci dał tę moc?
24 A odpowiadając Jezus, rzekł im: Spytam i ja was o jednę rzecz, którą jeźli mi powiecie, i ja wam powiem, którą mocą to czynię.
25 Chrzest Jana skąd był? z nieba czyli z ludzi? A oni myśleli sami w sobie, mówiąc: Jeźli powiemy z nieba, rzecze nam: Czemużeście mu tedy nie uwierzyli?
26 Jeźli zaś powiemy z ludzi, boimy się ludu; bo Jana wszyscy mają za proroka.
27 A odpowiadając Jezusowi rzekli: Nie wiemy. Rzekł im i on: I ja wam nie powiem, którą mocą to czynię.
✠ Ciągłe czytanie Ewangelii
Luke 23 Biblia Gdańska
1 Tedy powstawszy wszystko mnóstwo ich, wiedli go do Piłata.
2 I poczęli nań skarżyć, mówiąc: Tegośmy znaleźli, że odwraca lud i zakazuje dani dawać cesarzowi, powiadając: Że on jest Chrystusem królem.
3 I pytał go Piłat, mówiąc: Tyżeś jest on król żydowski? A on mu odpowiadając rzekł: Ty powiadasz.
4 I rzekł Piłat do przedniejszych kapłanów i do ludu: Żadnej winy nie znajduję w tym człowieku.
5 Lecz się oni bardziej silili, mówiąc: Iż wzrusza lud, ucząc po wszystkiej Judzkiej ziemi, począwszy od Galilei aż dotąd.
6 Tedy Piłat usłyszawszy o Galilei, pytał, jeźliby był człowiekiem Galilejskim?
7 A gdy się dowiedział, iż był z państwa Herodowego, odesłał go do Heroda, który też w Jeruzalemie był w one dni.
8 A Herod ujrzawszy Jezusa, uradował się bardzo; bo go z dawna pragnął widzieć, dlatego, iż wiele o nim słyszał, i spodziewał się, iż miał ujrzeć jaki cud od niego uczyniony.
9 I pytał go wielą słów; ale mu on nic nie odpowiadał.
10 A przedniejsi kapłani i nauczeni w Piśmie stali, potężnie skarżąc nań.
11 Ale wzgardziwszy nim Herod z żołnierstwem swem i naśmiawszy się z niego, oblekł go w szatę białą i odesłał go zaś do Piłata.
12 I stali się sobie przyjaciołmi Piłat z Herodem onegoż to dnia; bo sobie byli przedtem nieprzyjaciołmi.
13 A Piłat zwoławszy przedniejszych kapłanów i przełożonych, i ludu,
14 Rzekł do nich: Oddaliście mi tego człowieka, jakoby lud odwracał: a oto ja przed wami pytając go, żadnej winy nie znalazłem w tym człowieku z tego, co nań skarżycie;
15 Ale ani Herod, bom was odesłał do niego, a oto nic mu się godnego śmierci nie stało;
16 Przetoż skarawszy wypuszczę go.
17 A musiał im Piłat wypuszczać jednego na święto.
18 Tedy zawołało społem wszystko mnóstwo, mówiąc: Strać tego a wypuść nam Barabbasza!
19 Który był dla niejakiego rozruchu w mieście uczynionego, i dla mężobójstwa wsadzony do więzienia.
20 Tedy Piłat znowu mówił, chcąc wypuścić Jezusa.
21 Ale oni przecię wołali, mówiąc: Ukrzyżuj, ukrzyżuj go!
22 A on po trzecie rzekł do nich: I cóż wżdy ten złego uczynił? Żadnej winy śmierci nie znalazłem w nim; przetoż skarawszy wypuszczę go.
23 A oni przecię nalegali głosy wielkimi, żądając, aby był ukrzyżowany; i zmacniały się głosy ich i przedniejszych kapłanów.
24 A tak Piłat przysądził, aby się dosyć stało żądności ich.
25 I wypuścił im onego, który był dla rozruchu i mężobójstwa wsadzony do więzienia, o którego prosili; ale Jezusa podał na wolę ich.
26 Gdy go tedy wiedli, uchwyciwszy Szymona niektórego Cyrenejczyka, idącego z pola, włożyli nań krzyż, aby go niósł za Jezusem.
27 I szło za nim wielkie mnóstwo ludu i niewiast, które go płakały i narzekały.
28 Ale Jezus obróciwszy się do nich, rzekł: Córki Jeruzalemskie! nie płaczcie nade mną, ale raczej same nad sobą płaczcie i nad dziatkami waszemi.
29 Albowiemci oto idą dni, których będą mówić: Błogosławione niepłodne i żywoty, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły.
30 Tedy poczną mówić górom: Padnijcie na nas! a pagórkom: Przykryjcie nas!
31 Albowiem ponieważ się to na zielonem drzewie dzieje, a cóż będzie na suchem?
32 Wiedzieni też byli i inni dwaj złoczyńcy, aby wespół z nim straceni byli.
33 A gdy przyszli na miejsce, które zowią trupich głów, tam go ukrzyżowali, i onych złoczyńców, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy.
34 Tedy Jezus rzekł: Ojcze! odpuść im: boć nie wiedzą, co czynią. A rozdzieliwszy szaty jego, los o nie miotali.
35 I stał lud, przypatrując się, a naśmiewali się z niego i przełożeni z nimi, mówiąc: Inszych ratował, niechże ratuje samego siebie, jeźliże on jest Chrystus, on wybrany Boży.
36 Naśmiewali się też z niego i żołnierze, przystępując, a ocet mu podawając,
37 I mówiąc: Jeźliś ty jest król żydowski, ratujże samego siebie.
38 A był też i napis napisany nad nim literami Greckiemi i Łacińskiemi i Żydowskiemi: Tenci jest on król żydowski.
39 A jeden z onych złoczyńców, którzy z nim wisieli, urągał mu, mówiąc: Jeźliżeś ty jest Chrystus, ratujże siebie i nas.
40 A odpowiadając drugi, gromił go mówiąc: I ty się Boga nie boisz, chociażeś jest w temże skazaniu?
41 A myć zaiste sprawiedliwie; (bo godną zapłatę za uczynki nasze bierzemy;) ale ten nic złego nie uczynił.
42 I rzekł do Jezusa: Panie! pomnij na mnie, gdy przyjdziesz do królestwa twego.
43 A Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam tobie, dziś ze mną będziesz w raju.
44 A było około szóstej godziny, i stała się ciemność po wszystkiej ziemi aż do godziny dziewiątej.
45 I zaćmiło się słońce, a zasłona kościelna rozerwała się w pół.
46 A Jezus zawoławszy głosem wielkim, rzekł: Ojcze! w ręce twoje polecam ducha mojego; a to rzekłszy, skonał.
47 A widząc setnik, co się działo, chwalił Boga, mówiąc: Zaprawdę człowiek to był sprawiedliwy.
48 Także i wszystek lud, który się był zszedł na to dziwowisko, widząc, co się działo, bijąc się w piersi swoje, wracał się.
49 A znajomi jego wszyscy z daleka stali, i niewiasty, które za nim były przyszły z Galilei, przypatrując się temu.
50 A oto mąż, imieniem Józef, który był senatorem, mąż dobry i sprawiedliwy,
51 Który był nie zezwolił na radę i na uczynek ich, z Arymatyi, miasta Judzkiego, który też oczekiwał królestwa Bożego;
52 Ten przyszedłszy do Piłata, prosił o ciało Jezusowe.
53 I zdjąwszy je, obwinął je prześcieradłem a położył je w grobie w opoce wykowanym, w którym jeszcze nikt nigdy nie był położony.
54 A był dzień przygotowania, i sabat nastawał.
55 Poszedłszy też za nim i niewiasty, które były z nim przyszły z Galilei, oglądały grób, i jako było położone ciało jego.
56 A wróciwszy się, nagotowały wonnych rzeczy i maści; ale w sabat odpoczęły według przykazania.
/api/calendar/julian/2027-08-24