☦ Kalendarz prawosławny — kalendarz juliański
⇄ kalendarz gregoriańskiŚrodek Święta Pięćdziesiątnicy
☦ Święci dnia
- Gliceria Dziewicy Męczennika
- Święty Męczennik Aleksander Rzymski (298)
📖 Czytania dnia
Nieszpory — Composite 19 - Micah 4.2-3, 5; 6.2-5, 8; 5.4, 5 KJV
1 Thus says the Lord: From Sion will come forth the Law and the Word of the Lord from Jerusalem. And he will judge among many peoples and rebuke mighty nations in a distant land. For all the peoples will walk, each its own way, while we will walk in the name of the Lord our God for ever. Thus says the Lord Almighty: Listen hills and valleys, foundations of the earth, because the Lord has a controversy with his people; for he will dispute with Israel, saying, ‘My people, what have I done to you? Or how have I grieved you? Or how have I troubled you? Answer me. For I brought you up out of the land of Egypt, and rescued you from the house of slavery, and sent Moses and Aaron before your face. My people, what have your enemies planned against you? Was it not told you, O man, what is good? And what does the Lord seek from you, except to execute judgement, and to love mercy and to be ready to walk with the Lord your God?’ Therefore the Lord will be magnified in strength, and will shepherd his flock in peace, to the extremities of the earth.
Nieszpory — Composite 20 - Isaiah 55.1; 12.3-4; 55.2-13 KJV
1 Thus says the Lord: You who thirst, go to the water; and all who have no money, go, buy and eat and drink wine and fat without money or price. For thus says the Lord Almighty to you: My people, draw water with joy from the springs of salvation. And you will say in that day: Praise the Lord, cry his name aloud, declare his glory among the nations, call to mind that his name has been exalted. My people, hear me, and eat good things, and your soul will delight in good things. Attend with your ears and follow my ways. Listen to me and your soul will live among good things. And I will make an eternal covenant with you, and you will call upon me. And when you draw near me, let the impious abandon his ways, and the lawless man his plans; and turn back to me and I will have mercy on you and forgive your sins. For your plans are not as my plans, says the Lord; but as heaven is distant from the earth, so is my way distant from your ways, and your thoughts from my mind. For as rain or snow would come down from heaven and not return there, until it had soaked the earth, and it bring forth and bud and give seed to the sower, and bread for food, so shall my word be, which once it has come from my mouth will not return there until it has accomplished all that I willed; and I will make my ways and my commands succeed. For you will go out with joy, and be taught with gladness; for the mountains and hills will exult as they receive you with joy; and all the trees of the field will clap with their branches; and instead of the briar shall come up the cypress; instead of the nettle shall come up the myrtle; and the Lord shall be for a name and for an eternal sign, says the Lord God, the Holy One of Israel.
Nieszpory — Proverbs 9.1-11 Biblia Gdańska
1 Mądrość zbudowała dom swój, i wyciosała siedm słupów swoich;
2 Pobiła bydło swoje, roztworzyła wino swoje, i stół swój przygotowała;
3 A rozesłała dzieweczki swoje, woła na wierzchach najwyższych miejsc w mieście, mówiąc:
4 Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupich mówi:
5 Pójdźcie, jedzcie chleb mój, i pijcie wino, którem roztworzyła.
6 Opuśćcie prostotę, a będziecie żyli, a chodźcie drogą roztropności.
7 Kto strofuje naśmiewcę, odnosi hańbę; a kto strofuje niezbożnika, odnosi zelżywość.
8 Nie strofuj naśmiewcy, aby cię nie miał w nienawiści; strofuj mądrego, a będzie cię miłował.
9 Uczyń to mądremu, a mędrszym będzie; naucz sprawiedliwego, a będzie umiejętniejszym.
10 Początek mądrości jest bojaźń Pańska, a umiejętność świętych jest rozum.
11 Bo przez mię rozmnożą się dni twoje, i przedłużą się lata żywota.
Apostoł — Acts 14.6-18 Biblia Gdańska
6 Zrozumiawszy to, uciekli do miast Likaońskich, do Listry i do Derby, i do okolicznej krainy,
7 A tam kazali Ewangieliję.
8 A mąż niektóry w Listrze chory na nogi siedział, będąc chromy z żywota matki swojej, który nigdy nie chodził.
9 Ten słuchał Pawła mówiącego; który nań pilnie patrząc i widząc, iż miał wiarę, żeby mógł być uzdrowiony,
10 Rzekł wielkim głosem: Stań prosto na nogi twoje; i wyskoczył i chodził.
11 A lud widząc, co Paweł uczynił, podnieśli głos swój, mówiąc po likaońsku: Bogowie stawszy się podobni ludziom, zstąpili do nas.
12 I nazwali Barnabasza Jowiszem, a Pawła Merkuryjuszem, ponieważ on prowadził rzecz.
13 Tedy kapłan Jowisza, który był przed miastem ich, woły z wieńcami do wrót przywiódłszy, chciał ofiary z ludem sprawować.
14 Co gdy usłyszeli Apostołowie Barnabasz i Paweł, rozdarłszy szaty swoje, wpadli między lud, wołając,
15 I mówiąc: Mężowie! cóż to czynicie? I myśmyć ludzie, tymże biedom jako i wy poddani, którzy wam opowiadamy, abyście się od tych marności nawrócili do Boga żywego, który uczynił niebo i ziemię i morze, i wszystko co w nich jest.
16 Który za przeszłych wieków dopuszczał wszystkim poganom, aby chodzili za drogami swemi.
17 Aczkolwiek nie zaniechał samego siebie prócz świadectwa, czyniąc dobrze, dawając nam z nieba dżdże i czasy urodzajne, napełniając pokarmem i weselem serca nasze.
18 A to mówiąc, zaledwie uspokoili lud, że im nie ofiarował.
Ewangelia — John 7.14-30 Biblia Gdańska
14 A gdy już było w pół święta, wstąpił Jezus do kościoła i uczył.
15 I dziwowali się Żydowie, mówiąc: Jakoż ten umie Pismo, gdyż się nie uczył?
16 Odpowiedział im Jezus i rzekł: Nauka moja nie jestci moja, ale tego, który mię posłał.
17 Jeźliby kto chciał czynić wolę jego, ten będzie umiał rozeznać, jeźli ta nauka jest z Boga, czyli ja sam od siebie mówię.
18 Ktoć z samego siebie mówi, chwały własnej szuka; ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten jest prawdziwy, a nie masz w nim niesprawiedliwości.
19 Izali wam Mojżesz nie dał zakonu? a żaden z was nie przestrzega zakonu. Przeczże szukacie, abyście mię zabili?
20 Odpowiedział lud i rzekł: Dyjabelstwo masz; któż cię szuka zabić?
21 Odpowiedział Jezus i rzekł im: Jedenem uczynek uczynił, a wszyscy się temu dziwujecie!
22 Wszak Mojżesz wydał wam obrzezkę, (nie iżby była z Mojżesza, ale z ojców), a w sabat obrzezujecie człowieka.
23 Ponieważ człowiek przyjmuje obrzezkę w sabat, aby nie był zgwałcony zakon Mojżeszowy, przecz się na mię gniewacie, żem całego człowieka uzdrowił w sabat?
24 Nie sądźcie według widzenia, ale sprawiedliwy sąd sądźcie.
25 Mówili tedy niektórzy z Jeruzalemczyków: Izali to nie jest ten, którego szukają zabić?
26 A oto jawnie mówi, a nic mu nie mówią. Izali prawdziwie poznali książęta, iż ten jest prawdziwie Chrystus?
27 Ale o tym wiemy, skąd jest: ale gdy Chrystus przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd by był.
28 Wołał tedy Jezus w kościele ucząc a mówiąc: I mnie znacie, i skądem jest, wiecie; a nie przyszedłem sam od siebie, ale jest prawdziwy, który mię posłał, którego wy nie znacie.
29 Lecz go ja znam; bom od niego jest, a on mię posłał.
30 I szukali, jakoby go pojmać; ale żaden nie ściągnął nań ręki; bo jeszcze nie przyszła godzina jego.
Apostoł — Hebrews 2.11-18 Biblia Gdańska
11 Bo ten, który poświęca i ci, którzy bywają poświęceni, z jednego są wszyscy, dla której przyczyny nie wstydzi się ich braćmi nazywać,
12 Mówiąc: Opowiem imię twoje braciom moim, w pośrodku zgromadzenia śpiewać ci będę.
13 I zasię: Ja w nim ufać będę; a zasię: Oto ja i dzieci, które mi dał Bóg.
14 Ponieważ tedy dzieci społeczność mają ciała i krwi, i on także stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć zniszczył tego, który miał władzę śmierci, to jest dyjabła,
15 A iżby wyswobodził tych, którzy dla bojaźni śmierci po wszystek czas żywota podlegli byli niewoli.
16 Bo zaiste nigdzie nie przyjął Aniołów, ale nasienie Abrahamowe przyjął.
17 Skąd miał być we wszystkiem podobny braciom, aby był miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem w tem, co się u Boga na ubłaganie za grzechy ludzkie dziać miało.
18 Albowiem że sam cierpiał będąc kuszony, może tych, którzy są w pokusach, ratować.
Ewangelia — John 5.1-4 Biblia Gdańska
1 Było potem święto żydowskie, i wstąpił Jezus do Jeruzalemu.
2 A była w Jeruzalemie przy owczej bramie sadzawka, którą zowią po żydowsku Betesda, mająca pięć ganków.
3 W tych leżało mnóstwo wielkie niedołężnych, ślepych, chromych, wyschłych, którzy czekali poruszenia wody.
4 Albowiem Anioł czasu pewnego zstępował w sadzawkę i poruszał wodę; a tak, kto pierwszy wstąpił po wzruszeniu wody, stawał się zdrowym, jakąbykolwiek chorobą zdjęty był.
✠ Ciągłe czytanie Ewangelii
Luke 22 Biblia Gdańska
1 A przybliżało się święto przaśników, które zowią wielkanocą.
2 I szukali przedniejsi kapłani i nauczeni w Piśmie, jakoby go zabili; ale się bali ludu.
3 I wstąpił szatan w Judasza, którego zwano Iszkaryjotem, który był z liczby dwunastu.
4 Ten tedy odszedłszy, zmówił się z przedniejszymi kapłanami, i z przełożonymi kościoła, jakoby go im wydał.
5 I uradowali się, i umówili się z nim, że mu chcą dać pieniądze.
6 I obiecał, i szukał sposobnego czasu, aby go im wydał bez rozruchu.
7 Tedy przyszedł dzień przaśników, którego miał baranek być zabity.
8 I posłał Piotra i Jana, mówiąc: Poszedłszy nagotujcie nam baranka, abyśmy jedli.
9 Ale oni mu rzekli: Gdzież chcesz, abyśmy go nagotowali?
10 A on rzekł do nich: Oto gdy do miasta wchodzić będziecie, spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody; idźcież za nim do domu, do którego wnijdzie,
11 A rzeczcie gospodarzowi domu onego: Kazał ci powiedzieć nauczyciel: Gdzie jest gospoda, kędy bym jadł baranka z uczniami moimi?
12 A on wam ukaże salę wielką usłaną, tamże nagotujcie.
13 Tedy odszedłszy znaleźli, jako im był powiedział, i nagotowali baranka.
14 A gdy przyszła godzina, usiadł za stół, i dwanaście apostołów z nim.
15 I rzekł do nich: Żądając żądałem tego baranka jeść z wami, pierwej niżbym cierpiał.
16 Boć wam powiadam, że go więcej jeść nie będę, aż się wypełni w królestwie Bożem.
17 A wziąwszy kielich i podziękowawszy, rzekł: Weźmijcie to, a podzielcie między się.
18 Albowiem powiadam wam, że nie będę pił z rodzaju winnej macicy, aż przyjdzie królestwo Boże.
19 A wziąwszy chleb i podziękowawszy, łamał i dał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moję.
20 Także i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich jest nowy testament we krwi mojej, która się za was wylewa.
21 Ale oto ręka tego, co mię wydaje, ze mną jest za stołem.
22 Synci zaiste człowieczy idzie, tak jako jest postanowione; ale biada człowiekowi temu, który go wydaje!
23 Tedy się oni poczęli między sobą pytać o tem, kto by wżdy z nich był, co by to uczynić miał.
24 A wszczął się też spór między nimi o tem, kto by się z nich zdał być większy.
25 Ale on im rzekł: Królowie narodów panują nad nimi, a którzy nad nimi moc mają, dobrodziejami nazywani bywają.
26 Lecz wy nie tak: owszem kto największy jest między wami, niech będzie jako najmniejszy, a kto jest wodzem, będzie jako ten, co służy.
27 Bo któryż większy jest? Ten, co siedzi, czyli ten, co służy? Izali nie ten, co siedzi? Alem ja jest w pośrodku was jako ten, co służy.
28 A wy jesteście, którzyście wytrwali przy mnie w pokusach moich.
29 I jać wam sporządzam, jako mi sporządził Ojciec mój, królestwo,
30 Abyście jedli i pili za stołem moim w królestwie mojem, i siedzieli na stolicach, sądząc dwanaście pokoleń Izraelskich.
31 I rzekł Pan: Szymonie, Szymonie! oto szatan wyprosił was, aby was odwiewał jako pszenicę,
32 Alem ja prosił za tobą, aby nie ustała wiara twoja; a ty niekiedy nawróciwszy się, utwierdzaj braci twoich.
33 A on mu rzekł: Panie! gotówem z tobą iść i do więzienia i na śmierć.
34 A on rzekł: Powiadam ci, Piotrze! nie zapieje dziś kur, aż się pierwej trzykroć zaprzesz, że mię nie znasz.
35 I rzekł im: Gdym was posyłał bez mieszka, i bez taistry, i bez butów, izali wam czego nie dostawało? A oni rzekli: Niczego.
36 Tedy im rzekł: Ale teraz kto ma mieszek, niech go weźmie, także i taistrę; a kto nie ma miecza, niech sprzeda suknię swoję, a kupi miecz.
37 Albowiem powiadam wam, iż się jeszcze musi to, co napisano, wypełnić na mnie, mianowicie: I z złoczyńcami policzony jest; boć te rzeczy, które świadczą o mnie, koniec biorą.
38 Ale oni rzekli: Panie! oto tu dwa miecze. A on im rzekł: Dosyć jest.
39 I wyszedłszy szedł według zwyczaju na górę Oliwną, a szli za nim i uczniowie jego.
40 A gdy przyszedł na miejsce, rzekł im: Módlcie się, abyście nie weszli w pokuszenie.
41 A sam oddalił się od nich, jakoby na ciśnienie kamieniem, a klęknąwszy na kolana, modlił się,
42 Mówiąc: Ojcze! jeźli chcesz, przenieś ten kielich ode mnie; wszakże nie moja wola, lecz twoja niech się stanie.
43 I ukazał mu się Anioł z nieba, posilający go.
44 Ale będąc w boju, gorliwiej się modlił, a był pot jego jako krople krwi ściekające na ziemię.
45 A wstawszy od modlitwy, przyszedł do uczniów, i znalazł je śpiące od smutku.
46 I rzekł im: Cóż śpicie? wstańcie, a módlcie się, byście nie weszli w pokuszenie.
47 A gdy on jeszcze mówił, oto zgraja i ten, którego zwano Judaszem, jeden ze dwunastu, szedł przed nimi, i przybliżył się do Jezusa, aby go pocałował.
48 A Jezus mu rzekł: Judaszu! pocałowaniem wydajesz Syna człowieczego?
49 A widząc ci, którzy przy nim byli, co się dziać miało, rzekli mu: Panie! mamyli bić mieczem?
50 I uderzył jeden z nich sługę najwyższego kapłana, i uciął mu ucho prawe.
51 Ale Jezus odpowiadając, rzekł: Zaniechajcie aż póty; a dotknąwszy się ucha jego, uzdrowił go.
52 I rzekł Jezus do onych, którzy byli przyszli przeciwko niemu, do przedniejszych kapłanów i przełożonych świątyni, i do starszych: Wyszliście jako na zbójcę z mieczami i z kijami.
53 Gdym na każdy dzień bywał z wami w kościele, nie ściągnęliście rąk na mię; ale tać jest ona godzina wasza i moc ciemności.
54 Pojmawszy go tedy, prowadzili go i przyprowadzili go w dom najwyższego kapłana, a Piotr szedł za nim z daleka.
55 A gdy oni rozniecili ogień w pośrodku dworu i wespół usiedli, usiadł i Piotr między nimi.
56 A ujrzawszy go niektóra dziewka u ognia siedzącego, i pilnie mu się przypatrzywszy, rzekła: I ten z nim był.
57 A on się go zaprzał, mówiąc: Niewiasto! Nie znam go.
58 A po małej chwili ujrzawszy go drugi, rzekł: I tyś jest z nich; ale Piotr rzekł: Człowiecze! nie jestem.
59 A gdy wyszła jakoby jedna godzina, ktoś inszy twierdził, mówiąc: Prawdziwie i ten z nim był; bo też jest Galilejczyk.
60 A Piotr rzekł: Człowiecze! nie wiem, co mówisz; a zatem zaraz, gdy on jeszcze mówił, kur zapiał.
61 A Pan obróciwszy się, spojrzał na Piotra. I wspomniał Piotr na słowo Pańskie, jako mu był powiedział: Iż pierwej niż kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz.
62 A Piotr wyszedłszy precz, gorzko płakał.
63 Lecz mężowie, którzy wespół trzymali Jezusa, naśmiewali się z niego, bijąc go;
64 A zakrywszy go, bili twarz jego i pytali go, mówiąc: Prorokuj, kto jest, co cię uderzył.
65 I wiele innych rzeczy bluźniąc mówili przeciwko niemu.
66 A gdy był dzień, zeszli się starsi z ludu i najwyżsi kapłani i nauczeni w Piśmie, a przywiedli go do rady swojej.
67 Mówiąc: Jeźliś ty jest Chrystus, powiedz nam? I rzekł im: Choćbym wam powiedział, nie uwierzycie.
68 A jeźlibym też o co pytał, nie odpowiecie mi, ani mię wypuścicie.
69 Od tego czasu będzie Syn człowieczy siedział na prawicy mocy Bożej.
70 I rzekli wszyscy: Tyś tedy jest on syn Boży? A on rzekł do nich: Wy powiadacie, żem ja jest.
71 A oni rzekli: Cóż jeszcze potrzebujemy świadectwa? Wszakieśmy sami słyszeli z ust jego.
/api/calendar/julian/2027-05-26