☦ Kalendarz prawosławny — kalendarz juliański
kalendarz gregoriańskikalendarz juliański☦ Święci dnia
- Męczennik Domecjusz z Persji
📜 Żywot świętego
Święty Domecjusz żył w Persji w IV wieku. W młodości został nawrócony na wiarę przez chrześcijanina imieniem Uaros. Opuszczając Persję, wycofał się do przygranicznego miasta Nisibis (w Mezopotamii), gdzie został ochrzczony w jednym z klasztorów, a także otrzymał tonsurę zakonną.… - Męczennik Domecjusz z Persji (363) i dwóch uczniów
📜 Żywot świętego
Święty Domecjusz żył w Persji w IV wieku. W młodości został nawrócony na wiarę przez chrześcijanina imieniem Uaros. Opuszczając Persję, wycofał się do przygranicznego miasta Nisibis (w Mezopotamii), gdzie został ochrzczony w jednym z klasztorów, a także otrzymał tonsurę zakonną.… - Święci Męczennicy Marinus Żołnierz i Asteriusz Senator (260)
📜 Żywot świętego
Święty Męczennik Marinus (16 grudnia) był żołnierzem za panowania pogańskich cesarzy Waleriana (253-259) i jego syna Gallienusa (260-268). Kiedy miał zostać awansowany na setnika, Marinus odmówił złożenia zwyczajowej przysięgi wzywającej pogańskich bogów ani składania ofiar bożkom. Święty… - Nasz Ojciec Święty Or (Horus) z Tebaidy (390)
📜 Żywot świętego
Święty Horus w młodości wycofał się na pustynię Tebaidy i przez wiele lat zmagał się w całkowitej samotności, prowadząc życie surowego pustelnika. Podeszły w latach św. Horusowi dane było ujrzeć anioła, który oznajmił, że Pan przeznaczył go dla zbawienia wielu ludzi, którzy… - Nasz Ojciec Święty Pimen Bardzo Chory (1110)
📜 Żywot świętego
Święty Pimen Bardzo Chory osiągnął Królestwo Niebieskie dzięki przetrwaniu ciężkiej choroby. Ten rosyjski asceta urodził się i dorastał chorowity, ale choroba uchroniła go od chorób duszy. Długo błagał rodziców, aby wysłali go do klasztoru w jaskiniach kijowskich. Kiedy przynieśli…
📖 Czytania dnia
Apostoł — 2 Koryntian 7:1-10 Biblia Gdańska
1 Te tedy obietnice mając, najmilsi! oczyszczajmy samych siebie od wszelakiej zmazy ciała i ducha, wykonywając poświęcenie w bojaźni Bożej.
2 Przyjmijcież nas; nikogośmy nie ukrzywdzili, nikogośmy nie uszkodzili, nikogośmy przez łakomstwo nie podeszli.
3 Nie mówięć tego, abym was potępiać miał; bom przedtem powiedział, iż wy w sercach naszych tak jesteście, żebyśmy radzi z wami społecznie umierali i społecznie żyli.
4 Mam wielkie bezpieczeństwo do mówienia u was, mam wielką chlubę z was, napełnionym jest pociechą, nader obfituję weselem w każdym ucisku naszym.
5 Albowiem gdyśmy przyszli do Macedonii, ciało nasze żadnego odpoczynku nie miało, ale we wszystkiem byliśmy uciśnieni, zewnątrz walki, a wewnątrz postrachy.
6 Ale Bóg, który cieszy uniżonych, pocieszył nas przez przyjście Tytusowe.
7 A nie tylko przez przyjście jego, ale też przez pociechę, którą on ucieszony jest z was, oznajmiwszy nam żądność waszę, narzekanie wasze, gorliwość waszę za mną, tak żem się też więcej uweselił.
8 Bo chociażem was zasmucił przez list, nie żal mi tego, chociaż mi żal było; bo widzę, iż ten list, chociaż na chwilę, zasmucił was był.
9 Jednak teraz weselę się, nie dlatego, żeście zasmuceni byli, ale żeście zasmuceni byli w pokucie; albowiem byliście zasmuceni według Boga, żebyście w niczem nie szkodowali przez nas.
10 Albowiem smutek, który jest według Boga, pokutę sprawuje ku zbawieniu, której nikt nie żałuje; ale smutek według świata sprawuje śmierć.
Ewangelia — Marka 1:29-35 Biblia Gdańska
29 A wyszedłszy zaraz z bóżnicy, przyszli do domu Szymonowego i Andrzejowego z Jakóbem i z Janem.
30 A świekra Szymonowa leżała, mając gorączkę, o której mu wnet powiedzieli.
31 Tedy przystąpiwszy podniósł ją, ująwszy ją za rękę jej; a zaraz ją gorączka opuściła, i posługowała im.
32 A gdy był wieczór i słońce zachodziło, przynosili do niego wszystkie, którzy się źle mieli, i opętane;
33 A wszystko miasto zgromadziło się do drzwi.
34 I uzdrowił wiele tych, co się źle mieli na rozliczne choroby, i wygnał wiele dyjabłów, a nie dopuścił mówić dyjabłom; bo go znali.
35 A bardzo rano przede dniem wstawszy, wyszedł i odszedł na puste miejsce, a tam się modlił.
✠ Ciągłe czytanie Ewangelii
Łukasza 10 Biblia Gdańska
1 A potem naznaczył Pan i drugich siedmdziesiąt, i rozesłał je po dwóch przed obliczem swojem do każdego miasta i miejsca, do którego przyjść miał.
2 I mówił im: Żniwoć wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proścież tedy Pana żniwa, aby wypchnął robotników na żniwo swoje.
3 Idźcież: Oto ja was posyłam jako baranki wpośród wilków.
4 Nie noścież mieszka, ani taistry, ani obuwia, i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie;
5 A do któregokolwiek domu wnijdziecie, naprzód mówcie: Pokój temu domowi.
6 A jeźliby tam był który syn pokoju, odpocznie nad nim pokój wasz; a jeźliż nie, wróci się do was.
7 A w tymże domu zostańcie, jedząc i pijąc to, co mają; albowiem godzien jest robotnik zapłaty swojej; nie przechodźcie się z domu do domu.
8 A do któregokolwiek miasta weszlibyście, a przyjęliby was, jedzcie, co przed was położą;
9 I uzdrawiajcie niemocnych, którzy by w niem byli, a mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.
10 A do któregobyściekolwiek miasta weszli, a nie przyjęto by was, wyszedłszy na ulice jego, mówcie:
11 I proch, który przylgnął do nas z miasta waszego, otrząsamy na was; wszakże to wiedzcie, że się do was przybliżyło królestwo Boże.
12 A mówię wam: Iż Sodomie w on dzień lżej będzie, niż onemu miastu.
13 Biada tobie, Chorazynie! biada tobie, Betsaido! bo gdyby się były w Tyrze i w Sydonie te cuda stały, które się stały w was, dawno by były w worze i w popiele siedząc pokutowały.
14 Dlatego Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie, niżeli wam.
15 A ty, Kapernaum! któreś aż do nieba wywyższone, aż do piekła strącone będziesz.
16 Kto was słucha, mnie słucha: a kto wami gardzi, mną gardzi; a kto mną gardzi, gardzi onym, który mię posłał.
17 A tak wrócili się oni siedmdziesiąt z weselem, mówiąc: Panie! i dyjablić się nam poddawają w imieniu twojem.
18 Tedy im rzekł: Widziałem szatana, jako błyskawicę z nieba spadającego.
19 Oto wam daję moc, abyście deptali po wężach i po niedźwiadkach i po wszystkiej mocy nieprzyjacielskiej, a nic wam nie uszkodzi.
20 Wszakże nie radujcie się z tego, iż się wam duchy poddawają; ale raczej radujcie się, że imiona wasze napisane są w niebiesiech.
21 Onejże godziny rozradował się Jezus w duchu, i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi! żeś te rzeczy zakrył przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlątkom; zaprawdę, Ojcze! że się tak upodobało tobie.
22 Wszystkie rzeczy dane mi są od Ojca mego, a nikt nie zna, kto jest Syn, tylko Ojciec, i kto jest Ojciec, tylko Syn, a komu by chciał Syn objawić.
23 Tedy obróciwszy się do uczniów, rzekł im z osobna: Błogosławione oczy, które widzą, co wy widzicie.
24 Bo powiadam wam, iż wiele proroków i królów żądali widzieć, co wy widzicie, ale nie widzieli; i słyszeć, co wy słyszycie, ale nie słyszeli.
25 A oto niektóry zakonnik powstał, kusząc go i mówiąc: Nauczycielu! co czyniąc odziedziczę żywot wieczny?
26 A on rzekł do niego: W zakonie co napisano, jako czytasz?
27 A on odpowiadając rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga twego, ze wszystkiego serca twego, i ze wszystkiej duszy twojej, i ze wszystkiej siły twojej, i ze wszystkiej myśli twojej; a bliźniego twego, jako samego siebie.
28 I rzekł mu: Dobrześ odpowiedział; to czyń, a będziesz żył.
29 A on chcąc samego siebie usprawiedliwić, rzekł do Jezusa: I któż jest mi bliźni?
30 Ale Jezus odpowiadając rzekł: Człowiek niektóry zstępował z Jeruzalemu do Jerycha, i wpadł między zbójców, którzy złupiwszy go i rany mu zadawszy, odeszli, na pół umarłego zostawiwszy.
31 I przydało się, że kapłan niektóry szedł tą drogą, a ujrzawszy go, pominął.
32 Także i Lewita, dostawszy się na ono miejsce, a przyszedłszy i ujrzawszy go, pominął.
33 Ale Samarytanin niektóry jadąc, przyjechał do niego, a ujrzawszy, użalił się go.
34 A przystąpiwszy zawiązał rany jego, a nalawszy oliwy i wina, i włożywszy go na bydlę swoje, wiódł go do gospody, i miał staranie o nim.
35 A nazajutrz odjeżdżając, wyjął dwa grosze, i dał gospodarzowi, mówiąc: Miej o nim staranie, a cokolwiek nadto wyłożysz, ja, gdy się wrócę, oddam ci.
36 Któryż tedy z tych trzech zda się tobie bliźnim być onemu, co był wpadł między zbójców?
37 A on rzekł: Ten, który uczynił miłosierdzie nad nim. Rzekł mu tedy Jezus: Idźże, i ty uczyń także.
38 I stało się, gdy oni szli, że on wszedł do niektórego miasteczka, a niewiasta niektóra, imieniem Marta, przyjęła go do domu swego.
39 A ta miała siostrę, którą zwano Maryją, która usiadłszy u nóg Jezusowych, słuchała słów jego.
40 Ale Marta roztargniona była około rozmaitej posługi; która przystąpiwszy, rzekła: Panie! i nie dbasz, że siostra moja mnie samą zostawiła, abym posługiwała? Rzeczże jej, aby mi pomogła.
41 A odpowiadając Jezus rzekł jej: Marto, Marto! troszczysz się i kłopoczesz się około wielu rzeczy;
42 Aleć jednego potrzeba. Lecz Maryja dobrą cząstkę obrała, która od niej odjęta nie będzie.
/api/calendar/julian/2026-08-20