ORTHODOX HOUSE
⛪ Wszystkie Kościoły
Zaloguj się
☦ Dzisiaj niedziela, 26 lipca / 13 lipca (stary styl) 🍽 Bez postu kalendarz juliański ⇄
Ojcowie I Sześciu Soborów Ekumenicznych

☦ Kalendarz prawosławny — kalendarz juliański

kalendarz gregoriańskikalendarz juliański
← Poprzedni dzień
wtorek, 14 lipca 2026
1 lipca (stary styl)
Następny dzień →
«lipiec 2026»Dzisiaj
pon.
wt.
śr.
czw.
pt.
sob.
niedz.
12345678910111213141516171819202122232425262728293031
🖼 Obraz dnia
Dzisiaj · Wtorek siódmego tygodnia po Zesłaniu Ducha Świętego 🍽 Bez postu

☦ Święci dnia

  • Nienajemni Cudotwórcy Kosma i Damian
    📜 Żywot świętego
    Święci Kosma i Damian, zwani Nienajemnymi Lekarzami, na początku IV wieku zajmowali się nieodpłatną praktyką lekarską. Tradycja głosi, że byli to bracia bliźniacy urodzeni w Cylicji, którzy poświęcili swoje życie uzdrawianiu chorych i biednych, odmawiając wszelkiej zapłaty. Ich służba, zakorzeniona w chrześcijańskim współczuciu, wielu przyciągnęła do wiary. Kiedy około roku 303 n.e. cesarz Dioklecjan rozpoczął prześladowania chrześcijan, zostali oni aresztowani za wiarę i ponieśli męczeńską śmierć. Ścięto im głowy, a ciała wrzucono do rzeki, ale później odnaleziono ich i pochowano z honorami. Kościół czci ich jako uzdrowicieli, którzy służyli Bogu poprzez służbę innym, ucieleśniając ewangeliczne wezwanie do miłowania bliźniego bez oczekiwania nagrody. Ich święto obchodzone jest 1 lipca. Kościół czci ich jako przykłady bezinteresownej służby i Bożego uzdrowienia, których życie i świadectwo w dalszym ciągu inspirują wiernych do okazywania troski i współczucia bez miary.

📖 Czytania dnia

Apostoł — 1 Corinthians 6.20-7.12 Biblia Gdańska

20 Albowiemeście drogo kupieni. Wysławiajcież tedy Boga w ciele waszym i w duchu waszym, które są Boże.

1 Lecz o tem, coście mi pisali: Dobrzećby człowiekowi, nie tykać się niewiasty;

2 Ale dla uwarowania się wszeteczeństwa niech każdy ma swoję własną żonę, a każda niech ma swego własnego męża.

3 Mąż niech żonie powinną chęć oddaje, także też i żona mężowi.

4 Żona własnego ciała swego w mocy nie ma, ale mąż; także też i mąż własnego ciała swego w mocy nie ma, ale żona.

5 Nie oszukiwajcie jeden drugiego; chybaby z spólnego zezwolenia do czasu, abyście się uwolnili do postu i do modlitwy; a zasię wespół się schodźcie, aby was szatan nie kusił dla waszej niepowściągliwości.

6 Ale to mówię jako pozwalając, a nie jako rozkazując.

7 Albowiem chciałbym, aby wszyscy ludzie tak byli jako i ja; aleć każdy ma swój własny dar od Boga, jeden tak a drugi owak.

8 A mówię nieżonatym i wdowom: Dobrze im jest, jeźliby tak zostali, jako i ja.

9 Ale jeźli się wstrzymać nie mogą, niechże w stan małżeński wstąpią; boć lepiej w stan małżeński wstąpić, niż upalenie cierpieć.

10 Tym zasię, którzy są w stanie małżeńskim, rozkazuję nie ja, ale Pan, mówiąc: Żeby się żona od męża nie odłączała.

11 Ale jeźliby się też odłączyła, niechajże zostaje bez męża, albo niech się z mężem pojedna, a mąż żony niechaj nie opuszcza.

12 A inszym zasię ja mówię, a nie Pan: Jeźli który brat ma żonę niewierną, a ta z nim przyzwala mieszkać, niechże jej nie opuszcza.

Ewangelia — Matthew 14.1-13 Biblia Gdańska

1 W on czas usłyszał Herod Tetrarcha, wieść o Jezusie.

2 I rzekł sługom swoim: Tenci jest Jan Chrzciciel; on to zmartwychwstał, i dlatego się cuda przez niego dzieją.

3 Albowiem Herod pojmawszy Jana, związał go był i wsadził do więzienia dla Herodyjady, żony Filipa, brata swego.

4 Bo mu Jan mówił: Nie godzi ci się jej mieć.

5 Ale gdy go on chciał zabić, bał się ludu: albowiem go za proroka mieli.

6 Gdy tedy obchodzono dzień narodzenia Herodowego, tańcowała córka Herodyjady w pośrodku gości, i podobała się Herodowi.

7 Skąd pod przysięgą obiecał jej dać, czegobykolwiek żądała.

8 A ona przedtem będąc naprawiona od matki swojej, rzekła: Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela.

9 I zasmucił się król; ale dla przysięgi i dla spółsiedzących kazał jej dać.

10 A posławszy kata, ściął Jana w więzieniu.

11 I przyniesiono głowę jego na misie, i oddano dzieweczce, i odniosła ją matce swojej.

12 A przyszedłszy uczniowie jego wzięli ciało i pogrzebli je, a szedłszy powiedzieli Jezusowi.

13 To usłyszawszy Jezus, ustąpił stamtąd w łodzi na miejsce puste osobno; a usłyszawszy lud, szli za nim z miast pieszo.

✠ Ciągłe czytanie Ewangelii

Matthew 17 Biblia Gdańska
🎧 Słuchaj

1 A po sześciu dniach wziął Jezus Piotra i Jakóba i Jana, brata jego, i wprowadził je na górę wysoką osobno.

2 I przemieniony jest przed nimi, a rozjaśniło się oblicze jego jako słońce, a szaty jego stały się białe jako światłość.

3 A oto ukazali się im Mojżesz i Elijasz, z nim rozmawiający.

4 I odpowiadając Piotr, rzekł do Jezusa: Panie! dobrze nam tu być; jeźli chcesz, uczynimy tu trzy namioty, tobie jeden, i Mojżeszowi jeden, i Elijaszowi jeden.

5 A gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny zacienił je; a oto głos z obłoku mówiący: Ten jest Syn mój miły, w którym mi się upodobało, tego słuchajcie.

6 To usłyszawszy uczniowie, upadli na twarz swoję i bali się bardzo.

7 Tedy przystąpiwszy Jezus dotknął się ich i rzekł: Wstańcie, a nie bójcie się.

8 A oni podniósłszy oczy swoje, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego.

9 A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: Nikomu nie powiadajcie tego widzenia, aż Syn człowieczy zmartwychwstanie.

10 I pytali go uczniowie jego, mówiąc: Cóż tedy nauczeni w Piśmie powiadają, że ma Elijasz pierwej przyjść?

11 A Jezus odpowiadając, rzekł im: Elijaszci pierwej przyjdzie i naprawi wszystko;

12 Ale wam powiadam: Iż Elijasz już przyszedł, wszakże nie poznali go, ale uczynili mu, cokolwiek chcieli; takci i Syn człowieczy ma ucierpieć od nich.

13 Tedy zrozumieli uczniowie, że o Janie Chrzcicielu mówił do nich.

14 A gdy przyszli do ludu, przystąpił do niego człowiek, i upadł przed nim na kolana,

15 I rzekł: Panie! zmiłuj się nad synem moim: albowiem lunatykiem jest, i ciężko się trapi; częstokroć bowiem wpada w ogień, i częstokroć w wodę.

16 I przywiodłem go do uczniów twoich, ale go nie mogli uzdrowić.

17 A odpowiadając Jezus, rzekł: O rodzaju niewierny i przewrotny! Dokądże będę z wami? Dokądże was będę cierpiał? przywiedźcie mi go sam.

18 I zgromił onego dyjabła Jezus; i wyszedł od niego, i uzdrowiony jest on młodzieniec od onejże godziny.

19 Tedy przystąpiwszy uczniowie do Jezusa osobno, rzekli mu: Czemużeśmy go my wygnać nie mogli?

20 Lecz Jezus rzekł do nich: Dla niedowiarstwa waszego; zaprawdę bowiem powiadam wam: Jeźlibyście, mając wiarę jako ziarno gorczyczne, rzekli tej górze: Przenieś się stąd na ono miejsce, tedy się przeniesie, a nic niemożebnego wam nie będzie.

21 Ale ten rodzaj nie wychodzi, tylko przez modlitwę i przez post.

22 A gdy przebywali w Galilei, rzekł do nich Jezus: Syn człowieczy będzie wydany w ręce ludzkie;

23 I zabiją go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. I zasmucili się bardzo.

24 A gdy przyszli do Kapernaum, przystąpili do Piotra ci, którzy podatek wybierali, i rzekli: Izali nauczyciel wasz nie daje podatku?

25 I rzekł: Tak. A gdy wchodził w dom, uprzedził go Jezus, mówiąc: Cóż ci się zda, Szymonie? Królowie ziemscy od kogoż biorą cło albo czynsz? od synów swoich, czyli od obcych?

26 Rzekł mu Piotr: Od obcych. I rzekł mu Jezus: Toć tedy synowie są wolni.

27 Wszakże abyśmy ich nie zgorszyli, szedłszy do morza, zarzuć wędkę, a tę rybę, która najpierwej uwięźnie, weźmij, a otworzywszy gębę jej, znajdziesz stater, który wziąwszy, daj im za mię i za się.

API: /api/calendar/julian/2026-07-14
🔑Zaloguj się 📖Modlitewnik 🕊Modlitwa na żywo 📨Zgłoś wiadomość 👥Znajomi 💬Grupy Moja parafia 🕯Wirtualna świątynia 🙏Modlitwy w porozumieniu 🗓Kalendarz ✏️Katecheza 🔔Powiadomienia Moje subskrypcje 🛍Sklep 💬Wsparcie