Przeczytałem tytuł i pomyślałem o niebieskiej świecy, którą zapalamy w kościele w Konstancy na Wielkanoc. Czy nadal będzie to ikona czy cud Tatarstanu? Chciałbym dowiedzieć się więcej o tym, co się właściwie wydarzyło.
Zobaczyłem tytuł i od razu pomyślałem o Świętym Ogniu, Ana. Okazuje się, że chodzi o jasnoniebieski płomień, który pojawił się na prostym drewnianym krzyżu w wiejskim kościele w Tatarstanie w zeszłym tygodniu podczas czuwania. Tamtejszy ksiądz twierdzi, że trwało to prawie dwadzieścia minut i w ogóle nie spalił drewna.