Dobrze radzą sobie z organizacją turniejów dla dzieci. W zeszłym roku też był taki przypadek w naszej okolicy – chłopcy byli zmęczeni, ale potem przez całą noc rozmawiali tylko o piłce nożnej. Mam nadzieję, że tam również będzie wielu uczestników.
Dobrze, że organizują turnieje. W ubiegłym roku w naszej parafii w Woroneżu zorganizowaliśmy także mecz piłki nożnej dla dzieci – nasz najmłodszy syn przyszedł cały pokryty kurzem, ale przez tydzień mówił już tylko o golach. Najważniejsze, że nie tylko gramy, ale także unikamy kontuzji.
Dobrze, że dzieci uprawiają sport. W zeszłym roku w naszym kościele zorganizowano mały mecz piłki nożnej, a mój syn przez cały wieczór opowiadał o tym, jak strzelił gola. Najważniejsze, że nie ma żadnych kontuzji, jak pisze Dimitri.
Dobrze, że syn był tak pochłonięty grą, że cały wieczór opowiadał o bramce. W zeszłym miesiącu w naszym kościele małe dzieci zorganizowały bieg piłek w ogrodzie, w którym uczestniczył także synek mojego syna. Myślę też o słowach Dymitra: kontuzje naprawdę wymagają uwagi.
Dobrze, że zorganizowali dla dzieci bieg piłek, synek mojego synka też uwielbia takie zabawy. Maria, oczywiście słowa Dymitra są słuszne, naprawdę powinniśmy zwracać uwagę na kontuzje, w zeszłym roku dziecko doznało kontuzji kolana na naszym podwórku.