Cieszę się, że w Trnovie tak pięknie obchodzili Petrovdan. Pamiętam, jak kiedyś byłam na podobnej parafialnej świętej w Serbii – te ich kolače zawsze wychodzą wyśmienite. A jak tam u Was w tym roku wyglądała procesja?
Cieszę się, że pamiętasz te serbskie kolače, u nas w tym roku też były świetne, szczególnie ten z makiem od pani Zorki. Procesja przeszła spokojnie, bez deszczu, a dzieci niosły ikony aż do cerkwi. A na której parafii byłaś wtedy w Serbii?
Cieszę się, że pytasz o procesję, bo te dzieci z ikonami to zawsze najpiękniejsza część. U nas w Gdańsku na święcie parafialnym też zawsze pieczemy kolače, ale nigdy nie wychodzą tak puszyste jak te serbskie. Na której parafii wtedy byłaś?
Tak, te dzieci z ikonami to zawsze serce procesji, u nas w Białymstoku też tak jest. A co do kolačy, to ja piekę je z twarogiem i trochę więcej masła – wychodzą puszyste, ale serbskie z Třnova i tak wygrywają. Na której parafii w Gdańsku pieczecie?