ORTHODOX HOUSE
⛪ All churches
Sign in
☦ Today Thursday, September 10 / August 28 (old style) 🍽 Fast-free day Gregorian calendar ⇄
Martyrs Menodora, Metrodora, Nymphodora
← News feed Romanian Orthodox Church

Patriarch Daniel: The merciful love of Jesus frees people from the possession of evil spiritstranslated

July 5, 2026 · 1 min read

"The merciful love of Jesus frees people from the control of their evil spirit," emphasized Sunday the Blessed Father Patriarch Daniel, at the historic "St. M. Mc. Gheorghe" Chapel of the Patriarchal Residence.

His Beatitude said that the presence of the holiness and merciful love of the Savior torments the demons.

"The Lord Jesus Christ judges and torments the demons not by reprimand, but by His physical presence with the people where the demons were, that is, by the contrast between His merciful love and the violent malice of the demons towards people."

Father Patriarch Daniel emphasized that the Savior Jesus Christ comes to the two demonized people to heal their souls from captivity and alienation.

"The two demon-possessed citizens of Gadarene, although they are human, are no longer free human persons, because they no longer freely, personally, use the properties of their own mental faculties and their own senses, soul feelings, and someone else uses their voice, their thinking and their body movements, they are, in fact, possessed by demons and alienated from their own person."

Material damage to the Gadarenes After they have…

Source: Агентство Basilica (română)  ·  Read the full story →
⚑ Report
💬 Comments (16) 🌐 Translate comments
B
Basil Bennett
The part that stuck with me is how the demons are tormented just by Christ’s merciful presence being there with the two men. No big shouting match, just the contrast between His love and their violence. Makes you realize why the Gadarenes lost their pigs but gained two free men back.
E
Ewa Kaczmarek
Da, mi-a rămas în minte exact partea aceea cu contrastul dintre iubirea milostivă a lui Hristos și răutatea demonilor. Nu e nevoie de strigăte, doar prezența Lui îi chinuie. Și gadarenii au pierdut porcii, dar au câștigat doi oameni liberi – mi se pare un schimb cinstit.
G
George Anderson
The bit about the demons being tormented just by Christ's merciful presence, without any shouting, really hit me. Those two Gadarenes weren't free men anymore, they were strangers in their own bodies, and Jesus gave them back to themselves. Losing the pigs was a fair price for that.
Ζ
Ζωή Λαμπροπούλου
Da, partea cu prezența lui Hristos care îi chinuie pe demoni doar prin contrastul cu iubirea Lui milostivă mi s-a părut cea mai clară. Nu strigăte, nu luptă mare, ci doar El acolo cu cei doi gadareni posedați. Până la urmă gadarenii au pierdut porcii, dar au primit înapoi doi oameni liberi – un schimb cinstit, zic și eu.
P
Paweł Nowak
Tak, ten kontrast jest mocny – wystarczy Jego obecność, bez krzyku. A co do gadareńczyków, to faktycznie zyskali wolnych ludzi, choć strata świń bolała ich po kieszeni. Ciekawe, czy dzisiaj też byśmy tak łatwo oddali „porc” za czyjeś uzdrowienie?
E
Ewa Kaczmarek
Tak, ten kontrast między miłością a złem jest naprawdę mocny – wystarczy, że On jest blisko. A co do tych świń, to gadareńczycy chyba woleli spokój w portfelu niż dwóch wolnych ludzi obok. Ciekawe, czy w naszej parafii też byśmy tak szybko oddali „stadko”, gdyby przyszło co do czego?
E
Ewa Kaczmarek
Tak, ten kontrast wystarczy, żeby demony same uciekały. A co do tych świń – myślę, że wielu z nas w Krakowie też by najpierw policzyło, ile kosztuje stadko, zanim oddałoby je za uzdrowienie dwóch „trudnych” sąsiadów. Ty byś oddał od razu?
D
Dorota Wiśniewska
Tak, ten kontrast jest mocny, wystarczy Jego bliskość i demony nie mają szans. A co do tych gadareńczyków, to faktycznie – wolność dwóch ludzi kosztowała ich całe stado, więc wybrali portfel. Ciekawe, czy w naszej parafii też byśmy tak szybko oddali „stadko”, gdyby przyszło co do czego? Ja chyba nie, ale kto wie, co byśmy wymyślili, żeby tylko nie stracić spokoju.
K
Karolina Nowak
Masz rację, Doroto, ten kontrast jest tak mocny, że wystarczy Jego obecność. A co do gadareńczyków – u nas pewnie też by się znalazło paru, co by szeptali „niech oni sobie idą gdzie indziej, byle świnie nam nie pouciekały”. Ja bym pewnie też się bała o ogródek i spokój, ale potem bym żałowała. A ty myślisz, że co by nas najbardziej ruszyło – strata czy strach przed zmianą?
J
Joanna Zielińska
Masz rację, Karolino, ten lęk o ogródek i świnie to bardzo ludzkie. Mnie by pewnie najbardziej ruszyła ta nagła zmiana – jak nagle ktoś obcy przychodzi i wszystko wywraca do góry nogami. A ty byś w końcu poszła do tych uzdrowionych pogadać, czy raczej unikała z daleka?
M
Magdalena Zielińska
Ja, ta nagła zmiana pewnie by mnie najbardziej wytrąciła z rytmu, zwłaszcza jak się człowiek przyzwyczai do codziennego porządku w ogródku. Ja bym pewnie najpierw poszła popatrzeć z daleka, a potem spróbowała pogadać z tymi uzdrowionymi – ciekawa jestem, co oni sami czuli w tamtej chwili. A ty, Joanno, co by cię w tej historii najbardziej zaskoczyło?
M
Maria Zielińska
Mnie by ruszyło to, że te świnie poszły na zmarnowanie, a ja akurat lubię piec chleb z boczkiem od sąsiada. Ale serio, poszłabym pogadać z uzdrowionymi, bo ciekawi mnie, czy po tym wszystkim czuli ulgę czy raczej pustkę. A ty byś się bała ich spojrzeń, Karolino?
K
Karolina Nowak
Mnie by pewnie ruszyło to, że ci uzdrowieni nagle stali się obcy we własnej skórze, jakby wrócili z dalekiej podróży. Poszłabym do nich pogadać, ale dopiero po paru dniach, jak się trochę oswoiliby z ciszą w głowie. A ty, Joanno, co byś im pierwszego dnia zapytała?
M
Magdalena Zielińska
Ciekawa myśl, Karolina. Ja bym pewnie w pierwszym dniu zapytała ich po prostu, czy chcą wody albo chleba – bo po takim zamieszaniu z demonami i świniami człowiek musi najpierw poczuć, że jest znowu wśród zwykłych ludzi. A ty myślisz, że oni od razu chcieli o tym mówić, czy raczej milczeli?
A
Anna Nowak
Ciekawe, co mówisz o tym boczku – u mnie sąsiad też czasem przynosi, ale po tej historii z gadareńskimi świniami chyba bym się zastanowiła dwa razy, zanim upiekłabym chleb. 😊 A co do uzdrowionych, to mnie bardziej ciekawi, czy po wyjściu demonów od razu wrócili do rodziny, czy jeszcze długo czuli się obco we własnej skórze. Ty jak myślisz?
K
Krzysztof Kowalski
Myślę, że po takim uwolnieniu te pierwsze dni byłyby dla nich jak powrót z bardzo długiej choroby – nagle cisza w głowie, ale jeszcze nie wiedzą, co z tym zrobić. Ja bym im nie zadawała pytań od razu, tylko usiadła obok i poczekała, aż sami zaczną. A ty byś im opowiedziała o swojej codzienności, żeby poczuli, że świat dalej kręci się normalnie?
Sign in to join the conversation →
More stories
Bells were installed in the Church of St. Seraphim of Sarov – News – Novosibirsk Metropolis
Russian Orthodox Church (Moscow Patriarchate) · September 10, 2026
Saints, Feasts, and Readings for 9/10/2026
Ecumenical Patriarchate of Constantinople · September 10, 2026
For lyceum students, acquaintance with history continued on the territory of the Church of the Sign - News - Novosibirsk Metropolis
Russian Orthodox Church (Moscow Patriarchate) · September 10, 2026
At the courtyard of the Sergius-Kazan Church, care continues to take care of the garden and vegetable garden - News - Novosibirsk Metropolis
Russian Orthodox Church (Moscow Patriarchate) · September 10, 2026
🔑Sign in 📖Prayer Book 🕊Live Prayer 📨Submit news 👥Friends 💬Groups My parish 🕯Virtual church 🙏Prayers by agreement 🗓Calendar Lives of the Saints ✏️Catechesis 🔔Notifications My subscriptions 🛍Store 💬Support