Granice osobiste: jak postrzega je Kościółtłumaczenie

Teraz modne jest mówienie o granicach osobistych; słyszymy o nich od własnych dzieci, od kolegów w pracy, od trenerów w Internecie. Co Kościół mówi o granicach osobistych, biorąc pod uwagę, że głównymi cnotami chrześcijańskimi są pokora i cierpliwość?
Zacznijmy od tego, że samo pojęcie granic osobistych nie jest sprzeczne z chrześcijańskim spojrzeniem na człowieka. W przykazaniu, aby kochać bliźniego jak siebie samego (Mt 22,39), szczególna relacja człowieka do samego siebie jest czymś oczywistym. Co więcej, staje się miarą stosunku do drugiego człowieka. Chrześcijanin powołany jest do dostrzegania wartości drugiego człowieka, nie wyrzekając się własnej wartości i odpowiedzialności za swoje życie.
Przejdźmy dalej. Biblia, Księga Rodzaju, mówi, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Oznacza to, że sam człowiek, jego świat wewnętrzny, jego emocje, jego siła zasługują na troskę.
Słowa Chrystusa z Kazania na Górze o nadstawianiu drugiego policzka często są rozumiane jako wezwanie do znoszenia przemocy i niestawiania oporu agresorowi. Ale znaczenie tego stwierdzenia nie polega na bezwarunkowym poddaniu się woli kogoś innego. Ważne, żeby brzmiało to po przypomnieniu starotestamentowej zasady „oko za oko i ząb za ząb”, która wymagała...



