Zastanawiam się, jak zorganizowali tam dzień dla dzieci - zwłaszcza wędkowanie na stawie, o którym mowa. Moja córka też uwielbia, gdy robimy coś takiego na łonie natury, może my z parafii powinniśmy spróbować czegoś podobnego latem przyszłego roku. Dziękuję za artykuł.
Ciekawe, że Twoja córka też lubi łowić ryby – w zeszłym roku moja wnuczka nie zostawiła wędki na cały dzień nad takim stawem we wsi pod Lwowem. Może naprawdę warto spróbować z naszą parafią, ale trzeba znaleźć spokojne miejsce, gdzie woda jest czysta. Czy zastanawiałeś się już, kiedy będzie następne lato?
Moja wnuczka również w tym roku spędziła cały dzień nad stawem pod Kazaniem z wędką, nawet nie zauważając komarów. Dobrze, że coś takiego zostało zorganizowane na obozie, dzieci będą to pamiętać. Jeśli chodzi o lato, czerwiec jest chyba najlepszy, a komarów wciąż jest niewiele.