Cieszę się, że przyjechałeś w zeszłym roku i uspokoiłeś się. Byłem u Spasskiego dwa lata temu na takich nieszporach i pamiętam, jak śpiewali „Soft Light” tymi głębokimi głosami. Jeśli przyjeżdżasz po pracy, przyjdź po cichu, miejsce jest blisko dworca kolejowego.
Cieszę się, że pamiętasz „Soft Light” zaśpiewany w ten sposób, z głębokim wokalem. W zeszłym roku też przyjechałam trochę za późno po zamknięciu bramy do ogrodu, ale mimo to dostałam pracę i poczułam się jak w domu. Byłeś w Pența od tego czasu czy dopiero wtedy?
Pamiętam też, jak w zeszłym roku spóźniłem się z Woroneża i mimo to dotarłem do Sveta Tihiy w Spassky. Głosy są naprawdę niskie i naprawdę uspokajające. Teodoro, masz duży ogród, skoro tak późno zamykasz bramę?