ORTHODOX HOUSE
Orthodox House › Modlitewnik › Modlitwy Wielkiego Postu

Stojąca Maria Egipska do prywatnego czytania

Spis treści · 70 części
  1. Psalm 19
  2. Psalm 20
  3. Трисвято́е по О́тче наш
  4. И тропари сия
  5. Psalm 3
  6. Psalm 37
  7. Psalm 62
  8. Psalm 87
  9. Psalm 102
  10. Psalm 142
  11. Аллилу́ия, глас 8
  12. Пе́сни Трои́чны, глас 8
  13. Кафи́сма восьма́я
  14. Psalm 55
  15. Псало́м 56
  16. Псало́м 57
  17. Псало́м 58
  18. Псало́м 59
  19. Псало́м 60
  20. Псало́м 61
  21. Псало́м 62
  22. Псало́м 63
  23. Седа́льны, глас 8
  24. Часть пе́рвая
  25. Псало́м 50
  26. Песнь 1
  27. Песнь 2
  28. Песнь 3
  29. Катава́сия
  30. Седа́лен Трио́ди, глас 8
  31. Друго́й седа́лен Трио́ди, глас 8
  32. Богоро́дичен Трио́ди, глас 8
  33. Часть втора́я
  34. Трипе́снец, глас 8
  35. Друго́й трипе́снец, глас 8
  36. Продолжа́ем пе́ние Вели́кого Покая́нного кано́на
  37. Песнь 5
  38. Песнь 6
  39. Катава́сия
  40. Конда́к, глас 6
  41. И́́кос
  42. Блаже́нны, глас 6
  43. Песнь 7
  44. Трипе́снец, глас 8
  45. Друго́й трипе́снец, глас 8
  46. песнь 8
  47. Катава́сия
  48. Песнь Пресвято́й Богоро́дицы
  49. Трипе́снец, глас 8
  50. Друго́й трипе́снец, глас 8
  51. Песнь 9
  52. Катава́сия
  53. Свети́льны, глас 8
  54. Psalm 148
  55. Psalm 149
  56. Psalm 150
  57. Славосло́вие вседне́вное
  58. Стихи́ры на стихо́вне, глас 8
  59. Трисвято́е по О́тче наш
  60. Тропарь
  61. Моли́тва Ефре́ма Си́рина
  62. Час Первый
  63. Psalm 5
  64. Psalm 89
  65. Psalm 100
  66. Богородичен
  67. Конда́к Трио́ди, глас 6
  68. Моли́тва Ефре́ма Си́рина
  69. Моли́тва
  70. Кондак
РусскийالعربيةБългарскиČeštinaDeutschΕλληνικάEnglishEspañolFrançaisქართულიPolskiRomânăSlovenčinaShqipСрпски

Psalm 19

Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
Niech cię Pan wysłucha w dzień utrapienia; niech cię wywyższy imię Boga Jakóbowego.
Niech ci ześle ratunek z świątnicy, a z Syonu niech cię podeprze.
Niech wspomni na wszystkie ofiary twoje, a całopalenia twoje niech w popiół obróci. Sela.
Niech ci da wszystko według serca twego, a wszelką radę twoję niech wypełni.
Rozweselimy się w wybawieniu twojem, a w imieniu Boga naszego chorągiew podniesiemy; niech wypełni Pan wszystkie prośby twoje.
Teraześmy poznali, iż Pan wybawił pomazańca swego, a iż go wysłuchał z nieba swego świętego przez zbawienną moc prawicy swojej.
Jedni w wozach, a drudzy w koniach ufają; ale my na imię Pana, Boga naszego, wspominamy.
Onić polegli i upadli, a myśmy powstali, i ostoimy się. Panie! ty nas zachowaj, a król nas niech wysłucha w dzień wołania naszego.

Psalm 20

Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
Panie! w mocy twojej raduje się król, a w zbawieniu twojem wielce się weseli.
Dałeś mu żądość serca jego, a prośby ust jego nie odmówiłeś mu. Sela.
Albowiemeś go uprzedził błogosławieństwy hojnemi; włożyłeś na głowę jego koronę ze złota szczerego.
Prosił cię o żywot, a dałeś mu przedłużenie dni na wieki wieków.
Wielka jest chwała jego w zbawieniu twojem; chwałą i zacnością przyodziałeś go;
Boś go wystawił na rozmaite błogosławieństwo aż na wieki; rozweseliłeś go weselem oblicza twego.
Gdyż król nadzieję ma w Panu, a z miłosierdzia Najwyższego nie będzie poruszony.
Znajdzie ręka twoja wszystkich nieprzyjaciół twoich, prawica twoja dosięże wszystkich, co cię w nienawiści mają.
Uczynisz ich jako piec ognisty czasu gniewu twego; Pan w popędliwości swojej wytraci ich, a ogień ich pożre.
Plemię ich z ziemi wygubisz, a nasienie ich z synów ludzkich.
Albowiem czyhali na twoje złe; zmyślali radę, której dowieść nie mogli.
Przetoż wystawisz ich za cel; cięciwę twą wyciągniesz przeciwko twarzy ich. Podnieśże się, Panie! w mocy twojej, tedy będziemy śpiewać i wysławiać możność twoję.

Трисвято́е по О́тче наш

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami. (Trzykrotnie.)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Trójco Przenajświętsza, zmiłuj się nad nami; Panie, oczyść nasze grzechy; Mistrzu, przebacz nasze winy; Święty, nawiedź i uzdrów nasze słabości przez wzgląd na Twoje imię.

Panie, zmiłuj się (trzy razy).

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak jest w niebie i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze długi, tak jak i my przebaczamy naszym dłużnikom; i nie wódź nas na pokusę, ale zbaw nas od złego.

И тропари сия

Panie, zbaw swój lud, / i pobłogosław swoje dziedzictwo, / obdarz prawosławnych chrześcijanami zwycięstwami nad wrogiem i zachowaj życie swoje przez Twój krzyż.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu,

Wejdź dobrowolnie na Krzyż, / obdarz swojego imiennika nową rezydencją / Twoją łaską, Chryste Boże, / rozwesel nas swoją mocą, / daj nam zwycięstwa dla naszych rówieśników, / daj łaskę tym, którzy mają Twoją broń pokojową, / zwycięstwo niezwyciężone.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Wstawiennictwo straszne i bezwstydne, / nie gardź naszymi dobrymi modlitwami, Wszechśpiewana Matko Boża, / załóż prawosławną rezydencję: / zbaw lud swój i daj mu zwycięstwo z nieba, / zanim urodziła Ty jesteś Bogiem, tylko Ty jesteś błogosławiona.

Panie, zmiłuj się, (12)

Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój, ludziom dobra wola. Trzykrotnie.

Panie, otwórz moje usta, a moje usta będą głosić Twoją chwałę. Dwa razy.

Psalm 3

Psalm Dawidowy, gdy uciekał przed Absalomem, synem swoim.
Panie, jako się namnożyło nieprzyjaciół moich! wiele ich powstaje przeciwko mnie.
Wiele ich mówią o duszy mojej: Niemać ten ratunku od Boga. Sela.
Ale ty, Panie! jesteś tarczą moją, chwałą moją, i wywyższającym głowę moję.
Głosem swym wołałem do Pana, a wysłuchał mię z góry świętej swojej. Sela.
Jam się układł, i zasnąłem, a ocuciłem się; bo mię Pan podpierał.
Nie ulęknę się wielu tysięcy ludu, którzy się na mię zewsząd zasadzili.
Powstań, Panie! wybaw mię, Boże mój! albowiemeś ty uderzył w lice wszystkich nieprzyjaciół moich, z zęby niezbożników pokruszyłeś. Od Panać jest wybawienie, a nad ludem twoim błogosławieństwo twoje. Sela.

Psalm 37

Psalm Dawidowy ku przypominaniu.
Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
Albowiem strzały twoje utknęły we mnie, a ręka twoja dolega mię.
Niemasz nic całego w ciele mojem dla rozgniewania twego; niemasz odpoczynku kościom moim dla grzechu mojego.
Bo nieprawości moje przycisnęły głowę moję; jako brzemię ciężkie obciążyły mię.
Zjątrzyły się, i pogniły rany moje, dla głupstwa mojego.
Skurczyłem się, i skrzywiłem się bardzo, na każdy dzień w żałobie chodzę.
Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
Zemdlałem, i startym jest bardzo, ryczę dla trwogi serca mego.
Panie! przed tobą jest wszystka żądość moja, a wzdychanie moje przed tobą nie jest skryte.
Serce moje skacze; opuściła mię siła moja, a jasności oczów moich nie masz przy mnie.
Którzy mię miłują, i przyjaciele moi, stronią od ran moich, a powinowaci moi z daleka stoją.
I zastawili sidła ci, którzy szukają duszy mojej; a którzy mi szukają złego, mówili przewrotnie, i zdrady przez cały dzień zmyślali.
Alem ja niby głuchy nie słyszał, a jako niemy, który ust swoich nie otwiera.
I stałem się jako człowiek, który nic nie słyszy, i niema odporu w ustach swoich.
Albowiem na cię, Panie! oczekuję; ty za mię odpowiesz, Panie, Boże mój!
Bom rzekł: Niechaj się nie cieszą ze mnie; gdyby szwankowała noga moja, niechaj się hardzie nie podnoszą przeciwko mnie.
Bom ja upadku bliski, a boleść moja zawżdy jest przedemną.
Owszem, nieprawość moję wyznaję, a frasuję się dla grzechu mojego.
Ale nieprzyjaciele moi weselą się, zmacniają się, i rozmnażają się ci, którzy mię nienawidzą bez przyczyny:
A oddawając mi złem za dobre sprzeciwiają mi się, przeto, że naśladuję tego, co jest dobrego.
Nie opuszczajże mię, Panie, Boże mój! nie oddalajże się odemnie. Pośpiesz na ratunek mój, Panie zbawienia mego!

Psalm 62

Psalm Dawidowy, gdy był na puszczy Judzkiej.
Boże! tyś jest Bogiem moim; z poranku cię szukam; pragnie cię dusza moja, tęskni po tobie ciało moje w ziemi suchej i upragnionej, w której nie masz wody;
Abym cię oglądał w świątnicy twojej, i widział moc twoję i chwałę twoję.
(Albowiem lepsze jest miłosierdzie twoje, niż żywot,) aby cię chwaliły wargi moje,
Abym cię błogosławił za żywota mego, a w imieniu twojem abym podnosił ręce moje.
Jako tłustością i sadłem byłaby tu nasycona dusza moja, a radosnem warg śpiewaniem wychwalałyby cię usta moje.
Zaprawdęć na cię wspominam, i na łożu mojem każdej straży nocnej rozmyślam o tobie.
Boś mi bywał na pomocy; przetoż w cieniu skrzydeł twoich śpiewać będę.
Przylgnęła dusza moja do ciebie; prawica twoja podpiera mię.
Ale ci, którzy szukają upadku duszy mojej, sami wnijdą do najgłębszej niskości ziemi.
Zabije każdego z nich ostrość miecza, i przyjdą liszkom na podział. Lecz król będzie się weselił w Bogu, a będzie się chlubił każdy, kto przezeń przysięga; albowiem zatkane będą usta mówiących kłamstwo.

Psalm 87

Pieśń a psalm synów Korego przedniejszemu śpiewakowi na Machalat ku śpiewaniu, nauczający, (złożony)od Hemana Ezrahytczyka.
Panie, Boże zbawienia mego! we dnie i w nocy wołam do ciebie.
Niech przyjdzie przed oblicze twoje modlitwa moja; nakłoń ucha twego do wołania mego.
Bo nasycona jest utrapieniem dusza moja, a żywot mój przybliżył się aż do grobu.
Poczytano mię między tych, którzy zstępują do dołu; byłem jako człowiek bez wszelakiej mocy.
Policzony jestem między umarłymi; jestem jako pobici,leżący w grobie, na których więcej nie pamiętasz, którzy są od ręki twojej wytraceni.
Spuściłeś mię w dół najgłębszy, do najciemniejszego i najgłębszego miejsca.
Doległa mię zapalczywość twoja, a wszystkiemi nawałnościami twemi przytłoczyłeś mię. Sela.
Dalekoś oddalił znajomych moich odemnie, którymeś mię bardzo obrzydził, a takiem zawarty, że mi nie lza wynijść.
Oko moje zemdlało od utrapienia mego; wzywam cię, Panie! na każdy dzień, wyciągając do ciebie ręce moje.
Izali przed umarłymi cuda czynić będziesz? izali umarli powstaną, aby cię wysławiali? Sela.
Izali opowiadane będzie w grobie miłosierdzie twoje? a prawda twoja w zginieniu?
Izali poznają w ciemnościach cuda twoje? a sprawiedliwość twoję w ziemi zapamiętania?
Lecz ja, Panie! do ciebie wołam, a z poranku uprzedza cię modlitwa moja.
Przeczże, o Panie! odrzucasz duszę moję, a zakrywasz oblicze twoje przedemną?
Jamci utrapiony, i prawie już umierający od gwałtu; ponoszę strachy twoje, i trwożę sobą.
Powstał przeciwko mnie srogi gniew twój, a strachy twoje wytraciły mię.
Ogarniają mię jako woda przez cały dzień; otaczają mię gromadno. Oddaliłeś odemnie przyjaciela i towarzysza, a znajomym moim jestem jako w ciemności.

Psalm 102

Psalm Dawidowy. Błogosław duszo moja Panu, i wszystkie wnętrzności moje imieniowi jego świętemu.
Błogosławże duszo moja Panu, a nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego.
Który odpuszcza wszystkie nieprawości twoje; który uzdrawia wszystkie choroby twoje;
Który wybawia od śmierci żywot twój; który cię koronuje miłosierdziem i wielką litością:
Który nasyca dobrem usta twoje, a odnawia jako orła młodość twoję.
Pan czyni, co sprawiedliwego jest, i sądy wszystkim uciśnionym.
Oznajmił drogi swe Mojżeszowi, a synom Izraelskim sprawy swoje.
Miłosierny i litościwy jest Pan, nierychły do gniewu, i wielkiego miłosierdzia.
Nie będzie się na wieki wadził, a gniewu wiecznie chował.
Nie według grzechów naszych obchodzi się z nami, ani według nieprawości naszych odpłaca nam.
Albowiem jako są niebiosa wysokie nad ziemią, tak jest utwierdzone miłosierdzie jego nad tymi, którzy się go boją;
A jako daleko jest wschód od zachodu, tak daleko oddalił od nas przestępstwa nasze.
Jako ma litość ojciec nad dziatkami, tak ma litość Pan nad tymi, którzy się go boją.
Onci zaiste zna, cośmy za ulepienie, pamięta, żeśmy prochem.
Dni człowiecze są jako trawa, a jako kwiat polny, tak kwitnie.
Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
Ale miłosierdzie Pańskie od wieków aż na wieki nad tymi, którzy się go boją, a sprawiedliwość jego nad synami synów,
Którzy strzegą przymierza jego, i pamiętają na przykazanie jego, aby je czynili.
Pan na niebiosach utwierdził stolicę; a królestwo jego nad wszystkimi panuje.
Błogosławcież Panu Aniołowie jego mocni w sile, którzy czynicie rozkazania jego, posłusznymi będąc głosowi słowa jego.
Błogosławcie Panu wszystkie wojska jego, słudzy jego, którzy czynicie wolę jego.
Błogosławcie Panu wszystkie sprawy jego, na wszystkich miejscach panowania jego. Błogosław, duszo moja! Panu.

Psalm 142

Psalm Dawidowy. Panie! wysłuchaj modlitwę moję, a przyjmij w uszy prośby moje; dla prawdy twojej wysłuchaj mię i dla sprawiedliwości twojej.
A nie wchodź w sąd z sługą twoim; albowiem nie będzie usprawiedliwiony przed obliczem twoim żaden żyjący.
Gdyż prześladuje nieprzyjaciel duszę moję, potarł równo z ziemią żywot mój; sprawił to, że muszę mieszkać w ciemnościach, jako ci, którzy z dawna pomarli.
I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
Wspominam sobie dni dawne, i rozmyślam o wszystkich sprawach twoich, i uczynki rąk twoich rozbieram.
Wyciągam ręce moje ku tobie; dusza moja, jako sucha ziemia, ciebie pragnie. Sela.
Pośpiesz się, a wysłuchaj mię, Panie! ustaje duch mój; nie ukrywajże oblicza twego przedemną; bomci podobny zstępującym do grobu.
Spraw, abym rano słyszał miłosierdzie twoje, bo w tobie ufam; oznajmij mi drogę, którąbym miał chodzić; bo do ciebie podnoszę duszę moję.
Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, Panie! do ciebie się uciekam.
Naucz mię czynić wolę twoję, albowiemeś ty Bóg mój; duch twój dobry niech mię prowadzi po ziemi prawej.
Dla imienia twego, Panie!ożyw mię; dla sprawiedliwości twojej wywiedź z utrapienia duszę moję.
I dla miłosierdzia twego wytrać nieprzyjaciół moich, a wygładź wszystkich przeciwników duszy mojej; bom ja sługa twój.

Аллилу́ия, глас 8

Czytelnik: Głos ósmy: Alleluja, alleluja, alleluja.

Werset 1 Od nocy duch mój ciągnie się do Ciebie, Boże, gdyż światło Twoich przykazań spłynęło na ziemię. Chór: Alleluja, alleluja, alleluja. (I dalej dla każdego wersetu)

Werset 2 Wy, którzy mieszkacie na ziemi, nauczycie się sprawiedliwości.

Werset 3. Zazdrość dosięgnie ludzi bez kary.

Wiersz 4 Czyń im zło, Panie, czyń zło chwalebnym ziemi.

Пе́сни Трои́чны, глас 8

Czytelnik: Mając serca w niebie, naśladujemy rangę Aniołów i z bojaźnią przed Sędzią upadniemy, wołając zwycięską pochwałę:

Chór: Święty, Święty, Święty jesteś Boże nasz, przez modlitwy świętych, apostoła Twojego i św. Mikołaja, zmiłuj się nad nami.

Czytelnik: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Cheruby, latając, nie ośmielają się patrzeć na Ciebie, wołając z okrzykiem Boską pieśń głosu Trisagion, razem z nimi wołamy do Ciebie:

Chór: Święty, święty, święty jesteś, Boże nasz, przez modlitwy wszystkich świętych Twoich zmiłuj się nad nami.

Czytelnik: I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. Śpiewamy z mnóstwem naszych grzechów i nie mamy odwagi spojrzeć na wyżyny Nieba, dusza i ciało kłaniają się, od Aniołów wołamy do Ti:

Chór: Święty, Święty, Święty jesteś Boże nasz, przez Matkę Bożą zmiłuj się nad nami.

Кафи́сма восьма́я

Chór: Panie, zmiłuj się (trzy razy). Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Czytelnik: I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Psalm 55

Przedniejszemu śpiewakowi o niemej gołębicy, na miejscach odległych, złoty psalm Dawidowy, gdy go w Gat Filistynowie pojmali.
Zmiłuj się nademną, o Boże!, bo mię chce pochłonąć człowiek; każdego dnia walcząc trapi mię.
Chcą mię połknąć nieprzyjaciele moi na każdy dzień; zaprawdęć wiele jest walczących przeciwko mnie, o Najwyższy!
Któregokolwiek mię dnia strach ogarnia, ja w tobie ufam.
Boga wysławiać będę dla słowa jego; w Bogu nadzieję będę miał, ani się będę bał, żeby mi co ciało uczynić mogło.
Przez cały dzień słowa moje wykręcają, a przeciwko mnie są wszystkie myśli ich, na złe.
Zbierają się, i ukrywają się, i ślad mój upatrują, czyhając na duszę moję.
Izali za nieprawość pomsty ujdą? strąć te narody, o Boże! w popędliwości twojej.
Tyś tułanie moje policzył; zbierzże też łzy moje w wiadro twe; izaż nie są spisane w księgach twoich?
Tedy się nazad cofną nieprzyjaciele moi, któregokolwiek dnia zawołam; bo to wiem, iż Bóg jest ze mną.
Boga wysławiać będę z słowa; Pana chwalić będę z słowa jego.
W Bogu mam nadzieję, nie będę się bał, aby mi co miał uczynić człowiek.
Tobiem, o Boże! śluby uczynił; przetoż też tobie chwały oddam. Albowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, a nogi moje od upadku, abym statecznie chodził przed obliczem Bożem w światłości żyjących.

Псало́м 56

Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną, bo dusza moja ufa Tobie i pokładam nadzieję w cieniu Twojego skrzydła, aż przeminie bezprawie. Wzywam Boga Najwyższego, Boga, który mi dobrze uczynił. Bóg zesłał swoje miłosierdzie i swoją prawdę i wybawił moją duszę spośród Scimni. Są zdezorientowani, synowie ludzkości, ich zęby to broń i strzały, a ich język to ostry miecz. Wstąp do nieba, Boże, a chwała Twoja będzie po całej ziemi. Przygotowałeś sieć dla moich stóp i błoto dla mojej duszy, kopiąc przede mną dół i wpadając nago. Gotowe jest moje serce, Boże, gotowe jest moje serce, będę śpiewał i śpiewał w mojej chwale. Powstań, moja chwało, powstań przy psalterium i harfie, wstanę wcześnie. Wyznaję Cię wśród ludu, Panie, będę Ci śpiewał pośród ludu, bo wywyższyło się miłosierdzie Twoje aż do niebios i aż do obłoków Twojej prawdy. Wstąp do nieba, Boże, a chwała Twoja będzie po całej ziemi.

Псало́м 57

Jeśli naprawdę mówicie prawdę, jesteście właściwym sędzią, synowie ludzkości. Bo w sercu swoim czynicie nieprawość, a na ziemi ręce wasze splatają nieprawość. Oddalając grzesznika od kłamstw, zbłądziwszy z łona, kłamię czasownikiem. Ich wściekłość jest jak wąż, jak głucha żmija, a kto zatyka swoje uszy, aby nie słyszeć głosu otaczających go, jest obdarzony mądrością. Bóg połamie im zęby w ustach; Pan połamał kończyny lwom. Będą poniżeni jak woda płynąca, będą napinać łuk, aż się wyczerpają. Jakby wosk się roztopił i został usunięty, spadł na nich ogień i słońca nie widzieliście. Przede wszystkim zrozum, że ciernie twojego ciała są żywe, bo pożrą mnie w gniewie. Sprawiedliwy będzie się radował, gdy ujrzy zemstę; umyje ręce we krwi grzesznika. I człowiek mówi: Jeśli sprawiedliwi mają owoc, to jest Bóg, który ich sądzi na ziemi.

Czytelnik: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Chór: I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Alleluja, alleluja, alleluja, chwała Tobie Boże. (Trzykrotnie)

Panie, zmiłuj się. (Trzykrotnie). Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Czytelnik: I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Псало́м 58

Wybaw mnie od wrogów moich, Boże, i wybaw mnie od powstających przeciwko mnie. Wybaw mnie od czyniących nieprawość i ocal mnie od krwi ludzkiej. Bo oto pochwyciłeś moją duszę i zaatakowałeś mnie siłą, zmniejsz moją nieprawość, zmniejsz mój grzech, Panie. Poleciałeś bez niegodziwości i naprawiłeś to, powstań, aby mnie spotkać i zobaczyć. A Ty, Panie, Boże Zastępów, Boże Izraela, wyjdź, aby odwiedzić wszystkie narody, abyś nie powstrzymywał wszystkich, którzy dopuszczają się nieprawości. Wrócą wieczorem, będą głodni jak pies i będą chodzić po mieście. Ci odpowiadają wargami, a miecz jest w ich ustach, bo któż może słuchać? A Ty, Panie, śmiej się z nich i niszcz wszystkie języki. Zachowam swą moc wobec Ciebie, bo Ty, Boże, jesteś moim obrońcą. Boże mój, miłosierdzie Jego pójdzie przede mną, Bóg mój okaże mi się we wszystkich moich przeciwnikach. Nie zabijaj ich, aby nie zapomnieli o Twoim prawie, rozprosz mnie swoją mocą i powal mnie, mój obrońco, Panie. Grzech ich warg, słowo ich warg i niech będą w swojej pychie, a z przysięg i kłamstw będą ogłoszeni śmiercią. Umrą w gniewie i nie umrą, ale oznajmią, że Bóg panuje nad Jakubem i krańcami ziemi.

Wrócą wieczorem i będą głodni jak pies, i będą chodzić po mieście. Jedzenie zostanie rozrzucone. A jeśli nie będą usatysfakcjonowani, będą narzekać. Będę śpiewał o Twojej mocy i radował się od rana z Twojego miłosierdzia, bo Ty jesteś moim obrońcą i moją ucieczką w dniu mojego ucisku. Ty jesteś moim pomocnikiem, śpiewam Ci: Ty jesteś moim Bogiem, moim obrońcą, moim Bogiem, moim miłosierdziem.

Псало́м 59

Boże, odrzuciłeś nas i zdetronizowałeś, rozgniewałeś się i okazałeś nam miłosierdzie. Wstrząsnąłeś ziemią i zaniepokoiłeś się, ulecz jej skruchę, bo się poruszyłeś. Pokazałeś swojemu ludowi, jak okrutny jesteś, dałeś nam do picia wino czułości. Dałeś znak bojącym się Ciebie, aby uciekali przed obliczem cebuli. Bo bliscy Twoi mogą być wybawieni, wybaw prawą ręką i wysłuchaj mnie. Bóg powiedział w swojej świętości: Rozraduję się i podzielę Sikimę, i uczynię dolinę mieszkalną. Gilead jest mój i Manasses jest mój, a Efraim jest twierdzą mojej głowy, Juda jest moim królem. Moab jest koniem Mojej nadziei; Rozciągnę but na Idumei; Cudzoziemki podporządkowały się Mi. Kto mnie zaprowadzi do miasta klauzury? albo kto mnie poprowadzi do Edomu? Czy to nie Ty, Boże, nas odrzuciłeś? A czy nie wyjdziesz, Boże, w naszej mocy? Pomóż nam w smutku, a zbawienie ludzkie będzie daremne. W Bogu stworzymy siłę, a On pokona zimno, które nas spotyka.

Псало́м 60

Wysłuchaj, Boże, modlitwę moją, wysłuchaj mojej modlitwy. Z krańców ziemi wołałem do Ciebie, gdy serce moje było zawsze przygnębione, wyniosłeś mnie na skałę, prowadziłeś mnie. Bo byliście moją nadzieją, filarem mocy przed wrogiem. Zamieszkam w Twojej wiosce na zawsze, będę pokryty krwią Twoich skrzydeł. Ponieważ Ty, Boże, wysłuchałeś moich modlitw, dałeś bogactwo tym, którzy boją się Twojego imienia. Dodaj dni do dni króla, jego lato aż do dnia pokolenia i pokolenia. Kto będzie trwać na wieki przed Bogiem, Jego miłosierdziem i prawdą? W ten sposób będę śpiewał Twojemu imieniu na wieki, dzień po dniu będę odmawiał moje modlitwy.

Czytelnik: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Chór: I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Alleluja, alleluja, alleluja, chwała Tobie Boże. (Trzykrotnie)

Panie, zmiłuj się. (Trzykrotnie).

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Czytelnik: I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Псало́м 61

Czy dusza moja nie jest posłuszna Bogu? Od Niego jest moje zbawienie. Bo On jest moim Bogiem i moim Zbawicielem, moim obrońcą, już się nie poruszam. Jak długo będziesz z daną osobą? Zabijacie wszystkich, gdy mur się ugina, a przedmurze wznosi się. Inaczej odrzuć moją radę, jestem spragniony, błogosławię ustami i przeklinam sercem. Poza tym bądź posłuszna Bogu, duszo moja, bo od Niego pochodzi moja cierpliwość. Bo On jest moim Bogiem i moim Zbawicielem, moim obrońcą; Nie przeminę. W Bogu jest moje zbawienie i moja chwała, Bóg mojej pomocy i moja ufność w Bogu. Zaufaj Mu, cała rzesza ludzi; wylewajcie przed Nim swoje serca, gdyż Bóg jest naszym pomocnikiem. Zarówno próżność jest synem człowieczeństwa, kłamstwo syna człowieczeństwa w Merilechu jest nawet nieprawdziwe i z próżności razem. Nie ufajcie nieprawdzie i nie pragnijcie podziwu. Nawet jeśli bogactwo płynie, nie przykładaj serca. Bóg przemówił jednym słowem, słysząc tych dwóch, moc Boża i miłosierdzie Twoje, Panie, bo Ty oddałeś każdemu według jego uczynków.

Псало́м 62

Boże, mój Boże, od rana pragnąłem Ciebie; dusza moja pragnie Ciebie, gdyż w Tobie obfituje moje ciało, na ziemi pustej, nieprzejezdnej i pozbawionej wody. W ten sposób ukazałem się Tobie w Świętym, aby ujrzeć Twoją moc i Twoją chwałę. Bo miłosierdzie Twoje jest lepsze niż życie, usta moje Cię wielbią. Tak będę Ci błogosławił w moim brzuchu, w Twoim imieniu wzniosę ręce. Bo tłustością i maścią napełni się dusza moja, a usta moje wargami radosnymi będą Cię wielbić. Nawet gdy wspominałem Cię na moim łóżku, uczyłem się od Ciebie rano. Bo byłeś moim Pomocnikiem i we krwi Twojej będę się radował. Dusza moja przyłącza się do Ciebie, lecz prawica Twoja mniej mnie przyjmuje. Oni, na próżno szukając mojej duszy, zejdą do podziemnego świata ziemi, oddadzą się w ręce broni i staną się częściami lisa. Król będzie się radował w Bogu, każdy, kto na Niego przysięga, będzie się chlubił, bo zatkał usta tym, którzy mówią nieprawo.

Псало́м 63

Usłysz, Boże, mój głos, zawsze módl się do Ciebie, zabierz moją duszę od strachu przed wrogiem. Osłoń mnie przed mnóstwem złoczyńców, przed mnóstwem kłamców. Ten, który zaostrzył swoje języki jak miecz, który napiął swój łuk, gorzka rzecz, strzela w tajemne miejsca bez skazy; zastrzelą go nagle i nie będą się bać. Utwierdziwszy się w słowie Złego, kazałeś im ukryć sidła, decydując: kto ich zobaczy? Doświadczywszy bezprawia, zaniku prób, człowiek zbliży się, a serce będzie głębokie, a Bóg będzie wywyższony. Strzały trafiły na dziecko, a ich języki spadły na nie. Wszyscy, którzy ich widzieli, zatrwożyli się i każdy człowiek bał się, i głosił dzieła Boże, i rozumiał Jego stworzenie. Sprawiedliwi będą się radować w Panu i ufać Mu, a wszyscy władcy będą się chlubić w swoich sercach.

Lektor: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Alleluja, alleluja, alleluja, chwała Tobie Boże. (Trzykrotnie)

Panie, zmiłuj się. (Trzykrotnie).

Седа́льны, глас 8

Chór: Błogosławiony jesteś, Chryste, Boże nasz, / którzy wszyscy jesteśmy mądrymi rybakami rzeczy, / zesławszy na nich Ducha Świętego / i wraz z nimi pochwyciłeś wszechświat; / / Miłośniku ludzi, chwała Tobie.

Werset: Rozeszło się ich przesłanie po całej ziemi, a ich słowa aż po krańce świata.

Chór: Światła świata i nauczyciele, / pierwociny naszego zbawienia, / śpiewać będą boscy uczniowie Boga naszego, / jak wzeszło nad nami światło tych, którzy są w ciemnościach / i do wszystkich przemówiło Słońce chwały, / tak też piękność bałwochwalcza niszczycielka, / głosząca Trójcę w Jedynym Bóstwie. / Dlatego prosimy, apostołowie Chrystusa Boga, / o przebaczenie grzechów // tym, którzy celebrują miłość w waszej świętej pamięci.

Werset: Cudowny jest Bóg w swoich świętych, Bóg Izraela.

Chór: Dokonawszy walecznej podróży, / stawiając opór męczennikowi jako dręczycielowi, / zabijając ciało swoje na ziemi, // otrzymawszy życie w niebie, święci.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Chór: Raduj się, Aniele, który radość świata przyjąłeś, / Raduj się, który zrodziłeś Stwórcę swego i Pana, // Raduj się, któryś stał się godnym bycia Matką Bożą.

Часть пе́рвая

Czytelnik: W tym palestyńskim klasztorze niedaleko Cezarei mieszkał czcigodny mnich Zosima. Od dzieciństwa wysłany do klasztoru, pracował tam do 53. roku życia, kiedy to zaniepokoiła go myśl: „Czy na najodleglejszej pustyni znajdzie się człowiek święty, który przewyższy mnie trzeźwością i pracą?” Gdy tylko o tym pomyślał, ukazał mu się Anioł Pański i powiedział: "Ty, Zosima, dobrze się napracowałeś na miarę ludzką, lecz wśród ludzi nie ma ani jednego sprawiedliwego" (Rz 3,10). Aby zrozumieć, jak wiele jest innych i wyższych form zbawienia, opuść ten klasztor, jak Abraham z domu swego ojca (Rdz 12,1) i udaj się do klasztoru położonego nad Jordanem. Abba Zosima natychmiast opuścił klasztor i podążając za Aniołem przybył do klasztoru Jordan i tam się osiedlił. Tutaj ujrzał starszych, którzy naprawdę błyszczeli w swoich wyczynach. Abba Zosima zaczął naśladować świętych mnichów w pracy duchowej. Tak minęło sporo czasu i zbliżała się Święta Pięćdziesiątnica. W klasztorze panował zwyczaj, dla którego Bóg sprowadził tu św. Zosimę.

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu opat odprawił Boską Liturgię, wszyscy przystąpili do Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, po czym zjedli niewielki posiłek i ponownie zebrali się w kościele. Po odmówieniu modlitwy i określonej liczbie pokłonów na ziemię starsi, prosząc się nawzajem o przebaczenie, przyjęli błogosławieństwo od opata i przy ogólnym śpiewie psalmu „Pan jest moim oświeceniem i moim Zbawicielem. Kogo się będę bać? Pan jest obrońcą mojego życia. Przed kim mam się bać?” (Ps. 26:1) otworzyli bramy klasztoru i wyszli na pustynię. Każdy z nich zabierał ze sobą umiarkowaną ilość jedzenia, kto czego potrzebował, niektórzy w ogóle nic nie zabierali na pustynię i zjadali korzenie. Mnisi przekroczyli Jordan i rozeszli się jak najdalej, aby nie widzieć nikogo poszczącego i ascetycznego. Po zakończeniu Wielkiego Postu mnisi powrócili do klasztoru w Niedzielę Palmową z owocami swojej pracy (Rz 6,21.22), po dokonaniu rachunku sumienia (1 Piotra 3,16). Jednocześnie nikt nie pytał nikogo, jak pracował i dokonał swojego wyczynu. W tym samym roku abba Zosima, zgodnie ze zwyczajem monastycznym, przekroczył Jordan.

Chciał zejść w głąb pustyni, aby spotkać jednego ze świętych i wielkich starszych, którzy tam ratowali się i modlili o pokój. Szedł przez pustynię przez 20 dni i pewnego dnia, gdy śpiewał psalmy o godzinie szóstej i odmawiał zwykłe modlitwy, nagle po jego prawej stronie pojawił się cień ludzkiego ciała. Przeraził się, sądząc, że widzi demonicznego ducha, ale przeżegnawszy się, odrzucił strach i po skończonej modlitwie odwrócił się w stronę cienia i ujrzał nagiego mężczyznę idącego przez pustynię, którego ciało było czarne od żaru słońca, a krótkie, rozjaśnione włosy stały się białe jak runo baranie. Abba Zosima był zachwycony, gdyż w tych dniach nie widział ani jednej żywej istoty, i natychmiast skierował się w jego stronę. Ale gdy tylko nagi pustelnik zobaczył zbliżającą się do niego 3-osiową, natychmiast zaczął przed nim uciekać. Abba Zosima, zapominając o słabości i zmęczeniu starości, przyspieszył kroku. Ale wkrótce wyczerpany zatrzymał się przy wyschniętym strumieniu i ze łzami w oczach zaczął błagać wycofującego się ascetę: „Dlaczego przede mną uciekasz, grzeszny starcze, ratując się na tej pustyni?

Czekajcie na mnie, słabego i niegodnego, i udzielcie mi swojej świętej modlitwy i błogosławieństwa przez wzgląd na Pana, który nigdy nikim nie wzgardził”. Nieznany mężczyzna, nie odwracając się, krzyknął do niego: „Wybacz mi, abba Zosima, nie mogę odwracając się, pokazać ci się w twarz: jestem kobietą i jak widzisz, nie mam na sobie ubrania, które zakrywałoby moją nagość cielesną. Ale jeśli chcesz się za mnie, wielkiego i przeklętego grzesznika, pomodlić się, zarzuć mi swój płaszcz, żebym się okrył, to będę mógł przyjść do ciebie po błogosławieństwo”. „Nie poznałaby mnie po imieniu, gdyby przez świętość i nieznane czyny nie nabyła od Pana daru jasnowidzenia” – pomyślał abba Zosima i pospieszył spełnić to, co mu powiedziano. Okrywszy się płaszczem, ascetka zwróciła się do Zosimy: „Co myślałeś, abba Zosima, że rozmawiasz ze mną, kobietą grzeszną i niemądrą? Czego chcesz się ode mnie nauczyć i nie szczędząc wysiłku, poświęciłeś tyle pracy? On, klękając, poprosił ją o błogosławieństwo. Podobnie oddała mu pokłon i przez długi czas oboje prosili się nawzajem: „Błogosław”.

Na koniec asceta powiedział: „Abba Zosima, wypada, abyś pobłogosławił i odmówił modlitwę, ponieważ zostałeś zaszczycony stopniem prezbiterium i przez wiele lat stojąc przy ołtarzu Chrystusa ofiarowałeś Panu Święte Dary”. Te słowa jeszcze bardziej przeraziły mnicha Zosimę. Z głębokim westchnieniem odpowiedział jej: "O matko duchowa! Widać, że Ty z nas dwojga zbliżyłaś się do Boga i umarłaś za świat. Rozpoznałaś mnie po imieniu i nazwałaś prezbiterem, chociaż nigdy wcześniej mnie nie widziałaś. Twoja miara musi także mnie błogosławić. Na litość boską." W końcu ulegając uporowi Zosimy, święta powiedziała: „Błogosławiony Bóg, który pragnie zbawienia wszystkich ludzi”. Abba Zosima odpowiedział: „Amen” i wstali z ziemi. Asceta ponownie zwrócił się do starszego: „Dlaczego przyszedłeś, ojcze, do mnie, grzesznika, pozbawionego wszelkich cnót? Jest jednak jasne, że łaska Ducha Świętego skierowała Cię do wykonania jednej posługi, której potrzebowała moja dusza.

Najpierw powiedz mi, Abba, jak żyją dzisiaj chrześcijanie, jak wzrastają i prosperują święci Kościoła Bożego?” Abba Zosima odpowiedział jej: „Przez Twoje święte modlitwy Bóg dał Kościołowi i nam wszystkim doskonały pokój. Ale posłuchaj modlitwy niegodnego starca, mojej matki, módl się na Boga, za cały świat i za mnie, grzesznika, aby ta opuszczona wędrówka nie była dla mnie bezowocna. Święty asceta powiedział: „Powinieneś raczej, abba Zosima, mając świętą rangę, modlić się za mnie i za wszystkich. Dlatego przyznano ci tę rangę. Jednakże chętnie wypełnię wszystko, co mi nakazałeś, przez wzgląd na posłuszeństwo Prawdzie i z czystego serca”. Powiedziawszy to, święta zwróciła się na wschód i podnosząc oczy i wznosząc ręce do nieba, zaczęła modlić się szeptem. Starszy zobaczył, jak uniosła łokieć nad ziemię. Po tej cudownej wizji Zosima upadł na twarz, modląc się żarliwie i nie śmiejąc powiedzieć nic innego poza: „Panie, zmiłuj się!” W jego duszy pojawiła się myśl – czy to duch wiódł go na pokusę? Czcigodny asceta, odwracając się, podniósł go z ziemi i powiedział: „Dlaczego jesteś tak zdezorientowany swoimi myślami, abba Zosima? Nie jestem duchem.

Jestem kobietą grzeszną i niegodną, ​​chociaż chroni mnie Chrzest Święty”. Powiedziawszy to, uczyniła znak krzyża. Widząc i słysząc to, starszy ze łzami upadł do stóp ascety: „Proszę Cię, na Chrystusa, Boga naszego, nie ukrywaj przede mną swojego życia ascetycznego, ale powiedz wszystko, aby wszystkim ukazała się wielkość Boga. Wierzę bowiem w Pana, Boga mojego, i przez Niego też żyjecie, że po to zostałem posłany na tę pustynię, aby Bóg ujawnił światu wszystkie wasze posty”. A święty asceta powiedział: „Wstydzę się, ojcze, powiedzieć ci o moich bezwstydnych czynach. Bo wtedy będziecie musieli przede mną uciekać, zamykając oczy i uszy, jak ucieka się przed jadowitym wężem. Ale i tak ci powiem, ojcze, nie przemilczając żadnego z moich grzechów, ale błagam cię, nie przestawaj się modlić za mnie, grzesznika, abym w Dniu Sądu odnalazł śmiałość.

Czytelnik: Panie, zmiłuj się. (Trzykrotnie). Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Псало́м 50

Zmiłuj się nade mną, Boże, według wielkiego miłosierdzia swego i według mnóstwa litości swoich oczyść nieprawość moją. Przede wszystkim obmyj mnie od mojej winy i oczyść mnie od mojego grzechu; Bo znam moją winę i zaniosę swój grzech przede mną. Zgrzeszyłem przeciwko Tobie samemu i uczyniłem zło przed Tobą; albowiem możesz być usprawiedliwiony w swoich słowach i zawsze zatriumfujesz nad swoim sądem. Oto zostałem poczęty w nieprawości, a moja matka urodziła mnie w grzechach. Oto umiłowaliście prawdę; Pokazałeś mi Swoją nieznaną i tajemną mądrość. Pokrop mnie hizopem, a będę czysty; Obmyj mnie, a stanę się bielszy niż śnieg. W uszach moich jest radość i wesele; kości pokornych będą się radować. Odwróć oblicze swoje od moich grzechów i oczyść wszystkie moje nieprawości. Serce czyste stwórz we mnie, Boże, i odnów ducha prawego w moim łonie. Nie odrzucaj mnie od swojego oblicza i nie odbieraj mi Twojego Ducha Świętego. Obdarz mnie radością Twojego zbawienia i wzmocnij mnie Duchem Pańskim. Nauczę bezbożnego twojej drogi, a niegodziwość zwróci się do ciebie.

Wybaw mnie od rozlewu krwi, Boże; Boże mojego zbawienia, mój język będzie się radował Twoją sprawiedliwością. Panie, otwórz moje usta, a moje usta będą głosić Twoją chwałę. Jak gdybyś chciał ofiar, dałbyś je; nie lubisz ofiar całopalnych. Ofiarą dla Boga jest duch skruszony; Bóg nie pogardzi sercem skruszonym i pokornym. Pobłogosław, Panie, Syjon swoją łaską i niech odbudują się mury Jerozolimy. Zatem bądźcie zadowoleni z ofiary sprawiedliwości, ofiary i całopalenia; Potem postawią cielca na Twoim ołtarzu.

Песнь 1

Chór: Irmos, głos 6: Wspomożyciel i obrońca/ bądź moim zbawieniem/ To jest mój Bóg, i Ja będę Go wielbił/ Boga mojego ojca i wywyższę Go // chwalebnie, bo sam zostałem uwielbiony.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Gdzie mam zacząć płakać / nad moim przeklętym życiem i uczynkami? / Jak mam, Chryste, rozpocząć tę obecną żałobę? / Ale jeśli jestem łaskawy, // udziel mi odpuszczenia moich grzechów.

Przyjdź, nieszczęsna duszo, całym swoim ciałem, / Wyznaj Dawcy wszystkiego, / I pozostań resztką dawnej bezsłowności, // I zanieś Bogu łzy w pokucie.

Stając się zazdrosnym o zbrodnię pierwotnego Adama,/Poznałem, że jestem nagi od Boga/ i wiecznego Królestwa i słodyczy,//grzeszę z mego powodu.

Biada mi, duszo przeklęta, / że zostałaś przyrównana do pierwszej Ewy? / Widziałeś zło i zostałeś zraniony przez alpinistę, / i dotknąłeś drzewa i odważnie skosztowałeś // jedzenia bez słów.

Zamiast zmysłowej Ewy, jaką była moja mentalna Ewa, / namiętnej myśli w ciele, / okazała słodycz / i skosztowała // gorzkiego napoju.

Godne jest, abym został wyrzucony z Edenu,/ bo nie zachowałem Twojego jedynego przykazania, Zbawicielu, Adamie:/dlaczego mam cierpieć,// zawsze odrzucając Twoje słowa?

Kain zwyciężył morderstwo, / z woli mordercy sumienia, / ożywiwszy ciało, i walczył z nim // moimi podstępnymi czynami.

Abel Jezus, który nie jesteś podobny do sprawiedliwości, / nie otrzymałeś daru, który Ci się podobał, / ani dzieł Bożych, ani czystych ofiar, / ani życia niepokalanego.

Podobnie jak Kain i my, dusza przeklęta, / złożyliśmy złe uczynki Stwórcy wszystkiego, / i okrutną ofiarę, / i nieprzyzwoite życie, razem z // i my jesteśmy potępieni.

Stwórca ziemi stworzył życie, / dałeś mi ciało i kości, / i tchnienie i życie, / ale o mój Stwórco, mój Wybawicielu i Sędzio, // przyjmij mnie, gdy pokutujesz.

Informuję Cię, Zbawicielu, o grzechach, które popełniłem, /zarówno wrzodów duszy, jak i ciała, /nawet myśli mordercze, które we mnie spadły, /napadły na mnie jak bandyta.

Chociaż zgrzeszyliśmy, Zbawicielu, / ale wiemy, że jesteś Miłośnikiem Ludzkości, / karzesz miłosiernie i jesteś miłosierny gorąco // widzisz łzy / i płyniesz jak Ojciec, wzywając marnotrawnego.

Jestem strącony, Zbawicielu, przed bramy Twoje, / na starość nie wrzucaj mnie do piekła, / ale przed końcem jako Miłośnik ludzkości / udziel mi przebaczenia grzechów.

Wpadłem w złodziei, / przez moje myśli, / jestem teraz przez nich cały zraniony i pełen ran, / ale stawiłem się mi, // Chrystus Zbawiciel mnie uzdrowił. Kapłan przewidział, że przechodzę, / a Lewita, widząc dzikich, wzgardził nagimi, / ale z Maryi wzniosłeś się do Jezusa, / / ​​Stawszy się, byłeś dla mnie hojny.

Baranku Boży, zabierz wszystkie grzechy, / zabierz ode mnie ciężkie brzemię grzechów, / i jako łaskawy, // daj mi łzy skruchy.

Czas pokuty, / Przychodzę do Ciebie, mój Stwórco, / zdejmij ode mnie ciężki ciężar grzechu, / i jak będziesz łaskawy, // obdarz mnie łzami skruchy.

Nie pogardzaj mną, Zbawicielu, nie odrzucaj mnie od oblicza swego, / zdejmij ode mnie ciężkie brzemię grzechów, / a ponieważ jestem dobry, // udziel mi odpuszczenia grzechów.

Moje grzechy dobrowolne, Zbawicielu i moje mimowolne, / ujawnione i ukryte / znane i nieznane, / przebaczywszy wszystko jak Bóg, // oczyść mnie i zbaw.

Od młodości mojej, Chryste, przekraczałem Twoje przykazania, / dopuściłem się namiętnego niedbałości, / przeminąłem życie w przygnębieniu. / Co więcej, wzywam Cię Zbawicielu: // odtąd ratuj mnie.

Moje bogactwo, Zbawicielu, wyczerpawszy mnie w cudzołóstwie, / Jestem pozbawiony owoców pobożności, / Jestem chciwy, wołam: / Ojcze hojności, zapowiadając // Jesteś dla mnie hojny.

Kłaniam się Tobie, Jezu, / zgrzeszyłem, oczyść mnie, / zabierz ode mnie ciężkie brzemię grzechów, / i jako łaskawy, // obdarz mnie łzami skruchy.

Nie idź ze mną do sądu / znosząc moje czyny, / szukając słów i korygując dążenia, / ale w Twoich dobrodziejstwach gardzi mój zaciekły // ratuj mnie, Wszechmogący.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Daj mi promienną łaskę / od Bożej Opatrzności z góry, / abym uniknęła namiętności ciemności, / i śpiewaj pilnie swoje życie Maryi, / / ​​czerwona korekta.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Skłoniwszy się Boskiemu Prawu Chrystusa,/zaczęliście do tego,/porzuciliście niepohamowaną żądzę słodyczy i wszelkich cnót z całą czcią,//poprawiwszy tylko jednego, którym jesteście.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andriej: Przez twoje modlitwy my, Andriej, / wybawiamy nas od nieuczciwych namiętności / a Królestwo jest teraz uczestnikami Chrystusa / / śpiewając ci z wiarą i miłością, bardziej chwalebną, okaż nam, modlimy się.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trynitarna: Trójco Istniejąca, czczona w Jedności, / zabierz ode mnie ciężkie, grzeszne brzemię, / i jak łaskawa jesteś, // obdarz mnie łzami czułości.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Matko Boża, ku nadziei i wstawiennictwu tych, którzy Ci śpiewają, / zabierz ode mnie ciężkie grzeszne brzemię i jako Czysta Pani // przyjmij mnie w pokucie.

Песнь 2

Chór: Irmos: Spójrz, niebo, a będę krzyczał i śpiewał o Chrystusie // od Dziewicy, która przyszła w ciele.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Słuchajcie nieba, a ja zawołam, / do ziemi, natchnę głos, // pokutując przed Bogiem i chwaląc Go.

Spójrz na mnie, Boże, mój Zbawicielu, swoim miłosiernym okiem, // i przyjmij moją gorącą spowiedź.

Zgrzeszyłem więcej niż wszyscy ludzie, / tylko zgrzeszyłem przeciwko Tobie: / ale jako Bóg, Zbawicielu, zmiłuj się nad / Twoim stworzeniem.

Burza mnie powstrzyma przed niegodziwymi, / łaskawy Pan, / ale jak Piotr, // wyciągnij i do mnie rękę.

Łzy nierządnicy, O Szczodry, / i ofiaruję: / oczyść mnie, Zbawicielu, // swoim miłosierdziem.

Zaciemniłem piękno mojej duszy / słodkimi namiętnościami / i na wszelkie możliwe sposoby stworzyłem pył / cały mój umysł.

Teraz moja pierwsza szata została rozdarta/skąd Stwórca przyszedł od początku// i stamtąd leżę nago.

Włożyłem podartą szatę, /nawet za radą węża, // i wstydzę się.

Spojrzałem na piękno ogrodu/ i dałem się zwieść rozumowi // i stamtąd leżę nago i wstydzę się.

Czyny na mojej grani / wszystkie są przywódcami namiętności / / ich bezprawie trwa nade mną.

Zniszczyłem moją dziewiczą dobroć/i moją urodę// i teraz leżę nagi i zawstydzony.

Szycie ubrań ze skóry jest dla mnie grzechem, / wystawieniem się na pierwszy // bogato tkany strój.

Otacza mnie szata zimna, / jak liście figowe //, aby odsłonić moje autokratyczne namiętności.

Ubrany w haniebną szatę, / i cholernie zimny, / z przepływem namiętnego i pożądliwego brzucha.

Zbezcześciłem szatę mojego ciała/ i splamiłem/ obraz, Zbawicielu,// i podobieństwo.

Popadłem w namiętną zagładę/ i w materialne mszyce,// i odtąd aż do teraz wróg mnie denerwuje.

Życie pełne miłości i miłości, / Wolę teraz od niewstrzemięźliwości dla Zbawiciela, / Jestem obciążony wielkim brzemieniem.

Ozdobiłem cielesny obraz/nieczystych myśli różnymi nakładkami, // i jestem potępiony.

Pilnie dbaliśmy o wystrój zewnętrzny/a gardziliśmy wewnętrznym//boskim przybytkiem.

Wyobrażając sobie brzydotę moich namiętności,/ Zniszczyłem piękno swego umysłu pożądliwymi dążeniami.

Piwnica pierwszego obrazu dobroci Zbawiciela z namiętnościami, /jak czasem drachma, // poszukująca znaleziska.

Zgrzeszyłam, jak nierządnica wołam do Ciebie:/zgrzeszyłam tylko przeciwko Tobie,/jak Zbawiciel przyjął maść// i moje łzy.

Podobnie jak Dawid, czołgałem się cudzołożnie i zostałem skalany, // ale obmyłem mojego Zbawiciela łzami.

Oczyść mnie, jak celnik woła do Ciebie, / O Zbawicielu, oczyść mnie: / Żaden z tych, którzy są z Adama, tak jak ja // nie zgrzeszyłem przeciwko Tobie.

Żadnych łez, poniżej pokuty imam, poniżej czułości:/ Sam jestem Zbawicielem, // jak Bóg da.

Nie zamykaj mi zatem drzwi swoich, /Panie, Panie, ale otwórz te drzwi przede mną//Tobie, który żałujesz.

Bardziej po ludzku, jeśli chcesz, aby wszyscy zostali zbawieni, / Wzywasz mnie, / i przyjmujesz jako Dobro tego, który się nawraca.

Natchnij westchnienia mojej duszy, / i przyjmij oczami moimi krople Zbawiciela, / / ​​i zbaw mnie.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Najczystsza Dziewica Maryjo, / Jedna WszechŚpiewająca, / / ​​Módlcie się pilnie, abyśmy byli zbawieni.

Chór: Irmos: Widzicie, widzicie, bo Ja jestem Bogiem, / Który spuściłem mannę / i wydobyłem wodę z kamienia / dawnej na pustyni przez mój lud, // jedną prawicą i przez mój chrzest.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Widzisz, bo jestem Bogiem: / natchnij moją duszę, aby wołała do Pana / i odeszła od poprzedniego grzechu / i bała się niemytych / i jako Sędzia i Bóg.

Do kogo byłaś podobna, ta wiele grzeszna dusza, / tylko do pierwszego Kaina i do Lamecha, / który kamienował ciało nikczemności, / / ​​i zabijał umysł bezsłownymi pragnieniami.

Wszystko spełniło się przed prawem, duszo! / Nie byłeś jak Set, / Nie naśladowałeś Enosa, / Nie naśladowałeś Enocha ani Noego, / Ale ukazałeś się nędzy sprawiedliwego życia.

Ty sam otworzyłeś otchłań gniewu, / Boga swego, duszo moja, / i zatopiłeś wszelkie ciało, jak ziemię, czyny i życie, / / ​​i pozostałeś poza Arką zbawienia.

Zabiłem człowieka, mówi, / na moją ranę, a młodzieńca na strup – wołał Lamech, płacząc, / ale ty nie drżysz o moją duszę, // zatwardziłeś swoje ciało i zbezcześciłeś swój umysł.

O, jakże byłam zazdrosna o Lamecha, pierwszego mordercę, / duszę mam jak mąż, umysł jak młodość, / jakbym zabiła ciało brata swego, / jak morderca Kain, w pożądliwościach.

Mądrze stworzyłeś filar dla duszy i wzniosłeś twierdzę swoimi pożądliwościami, aby Stwórca nie wstrzymał się od twoich rad i nie rzucił Twoich urządzeń na ziemię.

Jestem ranny, ranny, / oto strzały wroga, które zraniły moją duszę i ciało: / oto strupy, zgnilizna, ciemność, // krzyczą rany moich samowolnych namiętności.

Panie, czasem pada deszcz ognia Pańskiego, / z powodu nieprawości gniewu spalili się Sodomici: / ale spaliłeś ogień Gehenny // w nim, imashi, duszo, spłonęła.

Zrozum i zobacz, że jestem Bogiem, / doświadczającym serc i dręczącym myśli, / przekonującym czyny i palącym grzechy / i osądzającym ojca, pokornego i biednego.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Wyciągnęłaś rękę / do hojnego Boga, Maryi, / zanurzona w otchłani zła: / i niczym Piotr z miłością wyciągasz swoją Boską rękę, // starając się wszelkimi możliwymi sposobami o Twoje nawrócenie.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Z całą swoją gorliwością i miłością/popłynęliście do Chrystusa,/odwracając pierwszy grzech,/i karmiąc się pustyniami nieprzebytymi// i wypełniając Go czyściej niż przykazania Boże.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andriej: Widzimy, widzimy miłość do ludzkości, do duszy, / Boga i Pana: / za to przed końcem upadajmy ze łzami w oczach // Modlitwy Andrieja, Zbawicielu, zmiłuj się nad nami.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trójca: Bezpoczątkowa, niestworzona Trójco, / niepodzielna Jedność, / przyjmując mnie w pokucie, / zgrzeszywszy, zbawiwszy mnie: / Jestem Twoim stworzeniem, nie gardź, / ale zlituj się i wybaw mnie // ogniste potępienie.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Najczystsza Pani Theotokos, / nadziejo tych, którzy do Ciebie płyną, / i schronienie tych, którzy burzą, / Miłosierny i Stwórca, i Twój Syn, / przebłagaj także mnie // swoimi modlitwami.

Песнь 3

Chór: Irmos: Na nieruchomym kamieniu przykazań Twoich, Chryste, // utwierdz moje myśli.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Słuchajcie nieba, a ja zawołam, / do ziemi, natchnę głos, // pokutując przed Bogiem i chwaląc Go.

Czasem ogień od Pana/ Pan padał deszcz,/ ziemia Sodoma// upadła pierwsza.

Ratuj się na górze, duszo, jak Lot, i zabierz go do Zoaru.

Uciekaj, duszo, od płomieni, / uciekaj od spalenia Sodomy, // uciekaj od zepsucia Boskiego płomienia.

Wyznaję Ci, Zbawicielu:/ Zgrzeszyłem, zgrzeszyłem:/ Ale osłabnij, zostaw mnie w spokoju,// Bo jestem dobry.

Tylko przeciwko Tobie zgrzeszyłem, / zgrzeszyłem więcej niż wszyscy, Chryste Zbawicielu, // ale nie gardź mną.

Ty jesteś dobrym pasterzem, / szukaj mnie baranka / i nie gardź mną, gdy zbłądzi.

Jesteś słodki, Jezu, / Jesteś moim Stwórcą // w Tobie, Zbawicielu, będę usprawiedliwiony.

Chór: Trójco Przenajświętsza, Boże nasz, chwała Tobie.

Trójca: O Trójco Jedność, Boże!/ Chroń nas od złudzeń, // i pokus, i okoliczności.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Raduj się, łono miłe Bogu, / Raduj się, tronie Pańskim, // Raduj się, Matko naszego życia.

Chór: Irmos: Umocnij, Panie, na skale Twoich przykazań/moje poruszające serce,//bo Ty i tylko Pan jesteście święci.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

W Tobie jest źródło zysku życia, niszczyciel śmierci, i wołam do Ciebie z serca przed końcem moich grzechów, oczyść mnie i zbaw mnie.

Pod rządami Noego, Zbawiciela, / naśladując rozpustę / odziedziczyli potępienie // w powodzi zanurzenia.

Zgrzeszyłem, Panie, / zgrzeszyłem przeciwko Tobie, oczyść mnie, / bo nie ma nikogo, kto zgrzeszył między ludźmi, / / ​​którego nie przewyższyłem w grzechach.

Hama do twojej duszy,/naśladując ojcobójcę,/nie zakryłeś twojego szczerego wstydu,//powracając na próżno.

Błogosławieństwo Sema nie zostało odziedziczone przez twoją przeklętą duszę, / ani przez rozległe posiadanie, // jak Jafet, kiedy zostałeś porzucony na ziemi.

Z ziemi Haran, / wyjdź z grzechu, duszo moja, / przyjdź do ziemi, która niszczy wieczną niezniszczalność, // dziedzictwo Abrahama.

Usłyszałaś, duszo moja, Abrahama, który już dawno opuścił ziemię swojej ojczyzny i będąc przybyszem, // naśladuj tę wolę.

Pod dębem Mamre/Patriarcha Aniołów ustanowił/dziedzictwo na starość//obietnice połowu.

Izaak, duszo moja przeklęta, / zrozumiewszy nową ofiarę, / potajemnie całopalną ofiarę Panu, // naśladuj Jego wolę.

Ismaila cię usłyszał, moja dusza jest trzeźwa, / wyrzucona jak narodziny niewolnika, / widzisz, ale nie tak / będziesz cierpieć łaskawie.

Hagar, starożytna dusza Egipcjan, stała się jak ty, / zniewolona wolą i rodząca // nowego Izmaela, pogardę.

Drabina Jakuba/ oznaczała moją duszę,/ pojawiającą się z ziemi do nieba,/ dlaczego nie miałeś// wzrostu stanowczości, pobożności?

Kapłan Boży i król samotności, /podobieństwo Chrystusa, // w świecie życia naśladujmy ludzi.

Nie budź chwalebnego filaru duszy, / wracając: / niech cię przestraszy obraz Sodomy, / / ​​biada Zoarowi, ratuj się.

Spal się jak Lot,/uciekaj duszo moja od grzechu:/uciekaj od Sodomy i Gomory,// uciekaj przed płomieniem wszelkich bezsłownych pragnień.

Zmiłuj się, Panie, zmiłuj się nade mną, wołam do Ciebie, / gdy przyjdziesz z aniołami swoimi, // aby każdemu oddać według zasług jego uczynków.

Modlitwy, Mistrzu, / Nie odwracaj się od tych, którzy Ci śpiewają, / ale bądź hojny, Miłośniku ludzkości, // i udziel przebaczenia przez wiarę tym, którzy proszą.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Powstrzymujemy burzę i lęk przed grzechami, ale ratuj mnie teraz, sama Matko, // i prowadź mnie do przystani Bożej pokuty.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Modlitwa niewolnicza, a teraz czcigodna / zaniesiona do błogosławionej Matki Bożej swoimi modlitwami, / / ​​otwórz mi Boskie wejścia.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Do Andrieja: Przez swoje modlitwy udziel/mi także odpuszczenia długów,/O Andrzeju z Krety, przewodniczący!//pokuty, bo jesteś najbardziej nikczemną kryjówką.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trójca: Trójca jest prosta, niestworzona, / Natura bez początku, / w Trójcy śpiewanej przez Hipostazy, / przez wiarę zbawieni jesteśmy, którzy czcimy / Twoją moc.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Od Ojca Syna nielotnego, / latem Matki Bożej / nieświadomie urodziłaś, / dziwny cud, // Dziewica nadal doiła.

Катава́сия

Chór: Umocnij, Panie, na skale Twoich przykazań/moje poruszające serce,//bo Ty i tylko Pan jesteście święci.

Седа́лен Трио́ди, глас 8

Boskie światłości, apostołowie Zbawiciela, / oświecajcie nas w ciemnościach życia, / kiedy z wdziękiem kroczymy w dzisiejszych dniach, / światłem wstrzemięźliwości od nocnych namiętności, // i jasną Męką. Zobaczmy radującego się Chrystusa.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Друго́й седа́лен Трио́ди, глас 8

Apostolski Duodenath, wybrany przez Boga, / zanieście teraz modlitwę do Chrystusa / niech wszyscy przejdą przez Pole Wielkopostne / ci, którzy z czułością się modlą, / ci, którzy pilnie praktykują cnoty; / jakbyśmy mieli to poprzedzić ujrzeniem Chrystusa Boga Chwalebnego Zmartwychwstania, // przynoszącego chwałę i uwielbienie.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Богоро́дичен Трио́ди, глас 8

Niepojęty Boże, Synu i Słowie, / zrodzony z Ciebie bardziej niż rozum, / módl się, Matko Boża, z apostołami, / o czysty pokój wszechświata, / i daj nam odpuszczenie grzechów przed końcem, / i Królestwo Niebieskie w imię dobroci // udziel swoim sługom.

Часть втора́я

Czytelnik: Urodziłem się w Egipcie i za życia moich rodziców, mając dwanaście lat, opuściłem ich i udałem się do Aleksandrii. Tam straciłam czystość i oddałam się niepohamowanemu i nienasyconemu cudzołóstwu. Przez ponad siedemnaście lat oddawałem się grzechom bez ograniczeń i robiłem wszystko za darmo. Nie brałem pieniędzy nie dlatego, że byłem bogaty. Żyłem w biedzie i zarabiałem na przędzy. Myślałam, że cały sens życia polega na zaspokajaniu cielesnej żądzy. Prowadząc takie życie, widziałem kiedyś mnóstwo ludzi z Libii i Egiptu udających się nad morze, aby popłynąć do Jerozolimy na święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Ja też chciałem z nimi popłynąć. Ale nie ze względu na Jerozolimę i nie ze względu na święto, ale przebacz mi, ojcze, aby było więcej ludzi do oddawania się rozpuście. Wszedłem więc na statek. Teraz, ojcze, uwierz mi, sam jestem zdziwiony, jak morze tolerowało moją rozpustę i cudzołóstwo, jak ziemia nie otworzyła swojej paszczy i nie sprowadziła mnie żywcem do piekła, które zwodziło i niszczyło tak wiele dusz... Ale najwyraźniej Bóg pragnął mojej skruchy, a nie nawet śmierci grzesznika i cierpliwie oczekującego nawrócenia.

Przybyłem więc do Jerozolimy i przez wszystkie dni przed świętem, jak na statku, zajmowałem się złymi uczynkami. Kiedy nadeszło święte święto Podwyższenia Czcigodnego Krzyża Pańskiego, nadal spacerowałem, chwytając dusze młodych ludzi w grzechu. Widząc, że wszyscy bardzo wcześnie poszli do kościoła, gdzie znajdowało się Drzewo Życiodajne, poszłam ze wszystkimi i wszedłem do przedsionka kościoła. Gdy nadeszła godzina Podwyższenia Świętego, chciałem wraz z całym ludem wejść do kościoła. Dotarwszy z wielkim trudem do drzwi, próbowałem, do cholery, przecisnąć się do środka. Ale gdy tylko przekroczyłem próg, jakaś boska siła zatrzymała mnie, nie pozwalając mi wejść, i odrzuciła mnie daleko od drzwi, podczas gdy wszyscy ludzie szli bez przeszkód. Pomyślałem, że może ze względu na kobiecą słabość nie uda mi się przecisnąć przez tłum, więc ponownie próbowałem odepchnąć ludzi łokciami i przedostać się do drzwi. Choć bardzo się starałem, nie mogłem wejść. Gdy tylko moja stopa dotknęła progu kościoła, zatrzymałem się. Kościół przyjął wszystkich, nikomu nie zabronił wejść, ale mnie, przeklętemu, nie wpuszczono. Zdarzyło się to trzy lub cztery razy. Moje siły się wyczerpały.

Odszedłem i stanąłem w rogu kruchty kościoła. Wtedy poczułam, że to moje grzechy uniemożliwiły mi zobaczenie Drzewa Życiodajnego, łaska Pana dotknęła mojego serca, zaczęłam szlochać i bić się w piersi w pokucie. Wznosząc z głębi serca westchnienia do Pana, ujrzałam przed sobą ikonę Najświętszej Bogurodzicy i zwróciłam się do Niej z modlitwą: „Dziewczyno, Pani, która zrodziła Boga Słowo w ciele! Wiem, że nie jestem godzien patrzeć na Twoją ikonę. Jest dla mnie, znienawidzonej nierządnicy, sprawiedliwością odrzucenia Twojej czystości i obrzydliwością dla Ciebie, ale wiem też, że w tym celu Bóg stał się człowiekiem, aby powołać grzeszników do pokuty. Pomóż mi, Przeczysta, abym mógł wejść do kościoła. Nie zabraniaj mi widzieć Drzewa, na którym Pan został ukrzyżowany w swoim ciele, przelewając swoją niewinną Krew za mnie, grzesznika, za moje wybawienie od grzechu. Rozkaż, Pani, aby i mnie otworzyły się drzwi świętego kultu Krzyża.

Obiecuję Ci, że odtąd nie będę już kalała się żadną cielesną skazą, ale gdy tylko zobaczę Drzewo Krzyża Twojego Syna, wyrzeknę się świata i natychmiast udam się tam, gdzie Ty, jako Poręczyciel, mnie poprowadzisz. A kiedy się tak modliłam, nagle poczułam, że moja modlitwa została wysłuchana. W czułości wiary, mając nadzieję w Miłosiernej Matce Bożej, ponownie dołączyłam do wchodzących do cerkwi i nikt mnie nie odepchnął ani nie przeszkodził wejść. Szedłem z bojaźnią i drżeniem, aż dotarłem do drzwi i zostałem zaszczycony widokiem Życiodajnego Krzyża Pańskiego. W ten sposób poznałem tajemnice Boże i to, że Bóg jest gotowy przyjąć tych, którzy pokutują. Upadłem na ziemię, modliłem się, ucałowałem kapliczki i opuściłem cerkiew, spiesząc się, aby ponownie stanąć przed moim Poręczycielem, gdzie złożyłem obietnicę. Klęcząc przed ikoną, modliłam się przed nią: „O nasza Łaskawa Pani, Matko Boża! Nie brzydziłeś się moją niegodną modlitwą. Chwała Bogu, który przez Ciebie przyjmuje nawrócenie grzeszników. Nadszedł czas, abym wypełnił obietnicę, której Ty byłeś Gwarantem. Teraz, Pani, prowadź mnie drogą pokuty”.

I tak, nie kończąc modlitwy, słyszę głos, jakby mówił z daleka: „Jeśli przejdziesz przez Jordan, znajdziesz błogosławiony pokój”. Od razu uwierzyłam, że ten głos jest do mnie i z płaczem zawołałam do Matki Bożej: „Pani Pani, nie zostawiaj mnie, paskudnego grzesznika, ale pomóż mi” i natychmiast wyszłam z przedsionka kościoła i odeszłam. Pewien mężczyzna dał mi trzy miedziane monety. Za nich kupiłem sobie trzy bochenki chleba i od sprzedawcy poznałem drogę do Jordanu. O zachodzie słońca dotarłem do kościoła św. Jana Chrzciciela niedaleko Jordanu. Skłoniwszy się przede wszystkim w kościele, natychmiast zszedłem do Jordanu i obmyłem Mu twarz i ręce wodą święconą. Następnie przyjąłem komunię w kościele św. Jana Chrzciciela Najczystszych i Życiodajnych Tajemnic Chrystusa, zjadłem połowę jednego chleba, popiłem święconą wodą jordańską i tej nocy spałem na ziemi niedaleko cerkwi. Następnego ranka, znajdując niedaleko małą łódkę, przeprawiłem się nią przez rzekę na drugi brzeg i ponownie żarliwie modliłem się do mojej Mentorki, aby mnie prowadziła tak, jak sama sobie tego życzy. Zaraz potem przybyłem na tę pustynię.

Abba Zosima zapytał mnicha: „Ile lat, moja matko, minęło, odkąd osiedliłeś się na tej pustyni?” „Myślę” – odpowiedziała – „minęło 47 lat, odkąd opuściłam Święte Miasto”. Abba Zosima zapytał ponownie: „Co masz tutaj lub co znajdujesz na pożywienie, moja matko?” A ona odpowiedziała: „Miałam ze sobą dwa i pół bochenka, gdy przechodziłam przez Jordan, stopniowo wysychały i zamieniały się w kamień, i jedząc powoli, karmiłam się nimi przez wiele lat”. Abba Zosima zapytał ponownie: "Czy naprawdę przez tyle lat nie chorowałeś? I czy nie uległeś pokusom wynikającym z nagłych wymówek i pokus?" „Wierz mi, abba Zosima” – odpowiedziała czcigodna kobieta – „17 lat spędziłam na tej pustyni, jakbym walczyła myślami z dzikimi zwierzętami... Kiedy zaczęłam jeść, od razu przyszła mi na myśl mięso i ryby, do których przywykłam w Egipcie. Pragnęłam też wina, bo piłem go dużo, będąc na świecie. Tutaj, często bez zwykłej wody i jedzenia, dotkliwie cierpiałem z pragnienia i głodu.

Przeżyłem też poważniejsze nieszczęścia: ogarnęło mnie pragnienie cudzołożnych pieśni, jakbym je słyszał, myląc serce i uszy. Płacząc i bijąc się w piersi, przypomniałam sobie wtedy śluby, które złożyłam, udając się na pustynię, przed ikoną Najświętszej Maryi Panny, mojej Wspomożycielki, i płakałam, prosząc o odpędzenie myśli, które dręczyły moją duszę. Kiedy pokuta dokonała się poprzez modlitwę i płacz, zobaczyłam zewsząd światło świecące dla mnie i wtedy zamiast burzy, otoczyła mnie wielka cisza. Porzucone myśli, przebacz mi, Abba, jak mam się przed Tobą wyspowiadać? Namiętny ogień rozpalił się w moim sercu i spalił mnie całego, wzbudzając pożądanie. Kiedy pojawiły się przeklęte myśli, rzuciłem się na ziemię i wydawało mi się, że widzę, że sama Najświętsza Poręczycielka stoi przede mną i osądza mnie za złamanie obietnicy. Więc nie wstawałem, leżąc dzień i noc na ziemi, aż do chwili, gdy pokuta ponownie się wypełniła i otoczyło mnie to samo błogosławione Światło, które odpędzało złe zamieszanie i myśli. Tak żyłem na tej pustyni przez pierwsze siedemnaście lat. Ciemność za ciemnością, nieszczęście za nieszczęściem spotykały mnie, grzesznika.

Ale od tego czasu aż dotąd Matka Boża, moja Wspomożycielka, prowadzi mnie we wszystkim.” Abba Zosima zapytał ponownie: „Czy naprawdę nie potrzebowaliście tu ani jedzenia, ani ubrania?” Odpowiedziała: „Skończył mi się chleb, jak powiedziałam, przez te siedemnaście lat. Potem zacząłem jeść korzenie i to, co udało mi się znaleźć na pustyni. Sukienka, którą miałam na sobie, gdy przechodziłam przez Jordan, była już dawno podarta i zbutwiała, a potem musiałam wiele znosić i cierpieć zarówno z powodu upału, gdy upał mnie palił, jak i zimy, gdy trzęsłam się z zimna. Ile razy padałem na ziemię jak martwy. Ile razy toczyłem niezmierzoną walkę z różnymi nieszczęściami, kłopotami i pokusami. Ale od tego czasu aż do dzisiaj moc Boża strzegła moją grzeszną duszę i pokorne ciało na nieznane i różnorodne sposoby. Zostałem odżywiony i okryty Słowem Bożym, które zawiera wszystko (Deut. 8:3), bo człowiek nie będzie żył samym chlebem, ale każdym słowem Bożym (Mat. 4:4; Łk 4:4), a ci, którzy nie mają okrycia, zostaną przyobleczeni kamieniem (Hioba 24:8), jeśli zostaną odrzuceni z szaty grzechu (Kol. 3:9).

Gdy przypomniałam sobie, jak wiele zła i grzechów wybawił mnie Pan, znalazłam w tym pokarm niewyczerpany”. Kiedy abba Zosima usłyszał, że święty asceta przemawia na pamiątkę z Pisma Świętego – z ksiąg Mojżesza i Hioba oraz z Psalmów Dawida – wówczas zapytał czcigodnego: „Gdzie, moja matko, nauczyłaś się psalmów i innych ksiąg?” Słysząc to pytanie, uśmiechnęła się i odpowiedziała: „Uwierz mi, mężu Boży, od chwili przekroczenia Jordanu nie widziałam nikogo innego oprócz ciebie. Nigdy wcześniej nie studiowałem książek, nigdy nie słyszałem śpiewu kościelnego ani czytania Bożego. Chyba że samo Słowo Boże, żywe i wszechstwórcze, nauczy człowieka wszelkiego zrozumienia (Kol. 3:16; 2 Piotra 1:21; 1 Tes. 2:13). Dość jednak, całe życie spowiadałem się przed Tobą, ale gdzie zacząłem, tam kończę: zaklinam Cię jako wcielenie Słowa Bożego – módl się, święty Abba, za mną, wielkim grzesznikiem. I zaklinam was również na Zbawiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa, nie mówcie nic, co ode mnie słyszeliście, dopóki Bóg nie zabierze mnie z ziemi. I zrób, co ci teraz powiem.

W przyszłym roku w czasie Wielkiego Postu nie przekraczajcie Jordanu, jak nakazuje wasz monastyczny zwyczaj”. Znowu abba Zosima zdziwił się, że ich zakon zakonny był znany świętej ascecie, chociaż nie wspomniał jej o tym ani słowa. „Zostań, Abba” – kontynuował święty – „w klasztorze. Jednak nawet jeśli chcesz opuścić klasztor, nie możesz. . . A gdy nadejdzie święty Wielki Czwartek Ostatniej Wieczerzy Pańskiej, włóżcie do świętego naczynia Życiodajne Ciało i Krew Chrystusa, Boga naszego, i przynieście mi. Poczekaj na mnie po drugiej stronie Jordanu, na skraju pustyni, abym, gdy przyjdę, przyjął komunię Świętych Tajemnic. I powiedz abba Janowi, opatowi swego klasztoru: uważaj na siebie i na swoją trzodę (Dz 20:23; 1 Tym. 4:16). Jednak nie chcę, żebyś mu to mówił teraz, ale kiedy Pan wskaże. Powiedziawszy to i ponownie prosząc o modlitwę, święty odwrócił się i poszedł w głąb pustyni. Przez cały rok Starszy Zosima pozostawał w milczeniu, nie ośmielając się nikomu wyjawić tego, co objawił mu Pan, i gorąco modlił się, aby Pan obdarzył go przywilejem ponownego spotkania ze świętym ascetą.

Kiedy ponownie rozpoczął się pierwszy tydzień Wielkiego Postu, mnich Zosima z powodu choroby musiał pozostać w klasztorze. Wtedy przypomniały mu się prorocze słowa świętego, że nie będzie mógł opuścić klasztoru. Po kilku dniach mnich Zoshima został uzdrowiony z choroby, ale nadal pozostał w klasztorze aż do Wielkiego Tygodnia. Zbliżał się dzień wspomnienia Ostatniej Wieczerzy. Wtedy abba Zosima wykonał to, co mu nakazano – późnym wieczorem opuścił klasztor nad Jordan i usiadł na brzegu, czekając. Święty zawahał się, a abba Zosima modlił się do Boga, aby nie pozbawił go spotkania z ascetą. W końcu przyszedł święty i stanął po drugiej stronie rzeki. Uradowany mnich Zosima wstał i wielbił Boga. Przyszła mu do głowy myśl: jak przeprawić się przez Jordan bez łodzi? Ale święty, przekroczywszy Jordan ze znakiem krzyża, szybko chodził po wodzie. Kiedy starszy chciał się jej pokłonić, zabroniła mu, krzycząc ze środka rzeki: "Co robisz, Abba? Przecież jesteś kapłanem, nosicielem wielkich Tajemnic Bożych". Po przekroczeniu rzeki mnich powiedział do abba 3osimy: „Błogosław, ojcze”.

Odpowiedział jej z drżeniem, przerażony cudowną wizją: "Zaprawdę, Bóg jest fałszywy, obiecując, że wszystkich oczyszczających się uczyni, o ile to możliwe, jak śmiertelników. Chwała Tobie, Chryste, Boże nasz, który pokazałeś mi przez swego świętego sługę, jak bardzo odbiegam od standardów doskonałości. " Następnie święty poprosił go, aby przeczytał „Wierzę” i „Ojcze nasz”. Na zakończenie modlitwy ona, po rozmowie ze Świętymi Strasznymi Tajemnicami Chrystusa, wyciągnęła ręce ku niebu i ze łzami i drżeniem wypowiedziała modlitwę św. Symeona, Odbiorcy Boga: „Teraz wypuść sługę swego, Władco, według słowa Twego w pokoju, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie”. Wtedy mnich ponownie zwrócił się do starszego i powiedział: "Wybacz mi, Abba, i spełnij moje drugie pragnienie. Idź teraz do swojego klasztoru, a za rok przyjdź nad wyschnięty strumień, gdzie po raz pierwszy z tobą rozmawialiśmy." „Gdybym mógł” – odpowiedział abba Zosima – „nieustannie podążać za Tobą, aby ujrzeć Twoją świętość!” Czcigodna kobieta ponownie zapytała starszego: „Módlcie się, przez wzgląd na Pana, módlcie się za mnie i pamiętajcie o moim przekleństwie”.

I czyniąc znak krzyża nad Jordanem, jak poprzednio przeszła przez wody i zniknęła w ciemnościach pustyni. I starszy Zosima wrócił do klasztoru w duchowej radości i zachwycie, wyrzucając sobie jedno: że nie zapytał o imię świętego. Miał jednak nadzieję, że w przyszłym roku w końcu pozna jej imię. Minął rok i abba Zosimas ponownie udał się na pustynię. Modląc się dotarł do wyschniętego strumienia, po wschodniej stronie którego ujrzał świętego ascetę. Leżała martwa, z rękami założonymi, jak należy, na piersi i twarzą zwróconą na wschód. Abba Zosima obmywał jej stopy łzami, nie śmiejąc dotknąć jej ciała, długo płakał nad zmarłą ascetą i zaczął śpiewać psalmy odpowiednie do opłakiwania śmierci sprawiedliwych oraz czytał modlitwy pogrzebowe. Wątpił jednak, czy święta byłaby zadowolona, ​​gdyby ją pochował. Gdy tylko o tym pomyślał, zobaczył, że u jego szczytu widniał napis: „Pochowaj, Abba 3osima, w tym miejscu ciało pokornej Marii. Proch w proch obróć.

Módlcie się do Pana za mnie, który odpoczywałem w miesiącu kwietniu, pierwszego dnia, właśnie w noc zbawczego cierpienia Chrystusa, po przyjęciu Boskiej Ostatniej Wieczerzy”. Po przeczytaniu tego napisu abba Zosima zdziwił się w pierwszej chwili, kto mógł go wykonać, gdyż sama ascetka nie umiała czytać i pisać. Ale był szczęśliwy, że w końcu poznał jej imię. Abba Zosima zrozumiał, że Czcigodna Maryja otrzymawszy z rąk Najświętsze Tajemnice nad Jordanem, w jednej chwili przeszła swą długą pustynną drogą, którą on, Zosima, szedł przez dwadzieścia dni i natychmiast odeszła do Pana. Wysławiwszy Boga i zwilżając łzami ziemię i ciało Czcigodnej Marii, abba Zosima powiedział sobie: „Czas, abyś ty, Starszy Zosima, uczynił to, co ci nakazano. Ale jak możesz, przeklęty, wykopać grób, nie mając niczego w rękach? Powiedziawszy to, zobaczył powalone drzewo leżące w pobliżu na pustyni, wziął je i zaczął kopać. Ale ziemia była zbyt sucha, niezależnie od tego, ile kopał, obficie się pocąc, nie mógł nic zrobić. Prostując się, abba Zosima ujrzał przy ciele Czcigodnej Marii wielkiego lwa, który liżąc jej stopy.

Starszy ogarnął strach, ale uczynił znak krzyża, wierząc, że modlitwy świętego ascety nie skrzywdzą go. Wtedy lew zaczął pieścić starszego, a abba Zosima rozpalony na duchu kazał lwowi wykopać grób, aby pochować ciało Najświętszej Marii Panny. Na jego słowo lew wykopał łapami rów, w którym pochowano ciało świętego. Wypełniwszy swoją wolę, każdy poszedł w swoją stronę: lew na pustynię, a abba Zosima do klasztoru, błogosławiąc i wysławiając Chrystusa, Boga naszego. Po przybyciu do klasztoru abba Zosima opowiedział mnichom i opatowi, co widział i słyszał od Czcigodnej Marii. Wszyscy byli zdumieni, słysząc o wielkości Boga i z bojaźnią, wiarą i miłością ustanowili pamięć Czcigodnej Maryi i uczcili dzień Jej spoczynku. Abba Jan, opat klasztoru, według słów mnicha, z Bożą pomocą, poprawił to, co należało zrobić w klasztorze. Abba Zosima, który w tym samym klasztorze prowadził życie miłe Bogu i nie dożył jeszcze stu lat, zakończył tu swoje tymczasowe życie, przechodząc do życia wiecznego.

W ten sposób starożytni asceci chwalebnego klasztoru świętego, chwalebnego Poprzednika Pana Jana, położonego nad Jordanem, przekazali nam cudowną historię życia Czcigodnej Marii Egipskiej. Ta historia nie została pierwotnie przez nich spisana, ale święci starsi z szacunkiem przekazali ją uczniom, od mentorów. „Ja” – mówi św. Sofroniusz, arcybiskup Jerozolimy, pierwszy deskryptor Życia – „to, co z kolei otrzymałem od świętych ojców, zapisałem wszystko w historii pisanej”. Niech Bóg, który czyni wielkie cuda i nagradza wielkimi darami wszystkich, którzy zwracają się do Niego z wiarą, wynagrodzi zarówno tych, którzy czytają i słuchają, jak i tych, którzy przekazali nam tę historię, i obdarzy nas godnym udziałem z błogosławioną Marią Egipską i wszystkimi świętymi, którzy od wieków podobali się Bogu swoimi myślami i trudami. I my oddajmy chwałę Bogu, Wiecznemu Królowi, i i my dostąpimy miłosierdzia w Dniu Sądu w Chrystusie Jezusie, Panu naszym; Do Niego należy wszelka chwała, cześć, moc i cześć wraz z Ojcem i Najświętszym i Życiodajnym Duchem, teraz i zawsze, i na wieki wieków, amen.

Трипе́снец, глас 8

(Możesz to przeczytać, możesz pominąć i zacząć od refrenu :)

Irmos i pieśni flaków nie są śpiewane, ale czytane przez czytelników, a zdaniem św. Atanazego (Sacharowa) irmos tripongów nie są w ogóle wymawiane, ale podawane w Triodionie w całości, aby służyć jako podobne do śpiewania kolejnych troparionów tripongów, gdyż w starożytności tropariony kanonów śpiewano głosem i na wzór irmos; Irmos śpiewa się tylko w przypadkach, gdy pieśni biblijne są wersjonowane lub gdy istnieje specjalne oznaczenie Typikon (patrz: Afanasy (Sacharow), biskup. O upamiętnieniu zmarłych według Karty Cerkwi. St. Petersburg: Satis, 1995. s. 172-174).

Irmos: Słyszałem, Panie, / widziałem Twój sakrament, / zrozumiałem Twoje dzieła // i wysławiłem Twoją Boskość.

Chór: Święci Apostołowie, módlcie się do Boga za nami.

Przez wstrzemięźliwość, oświecenie apostołów Chrystusa, wstrzemięźliwość naszych czasów, wstawiennictwo Boże nas uspokaja.

Dwustrunowe organy śpiewają pieśń zbawienia, oblicze Boskich uczniów, podstępne, oburzone głosy.

Duchową odzieżą wypiliśmy wszystkie słoneczniki, sucha ziemia wypędziła politeizm, wszechbłogosławieństwo.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Ta, która uniżyła się, aby mnie zbawić, która żyła wyniośle, która zrodziła Wniebowstąpienie pokornej natury, Przeczystą Dziewicę.

Друго́й трипе́снец, глас 8

Irmos: (Możesz to przeczytać, możesz pominąć i zacząć od refrenu:)

Usłyszałem, Panie, / widziałem Twój sakrament, / zrozumiałem Twoje dzieła, // i uwielbiłem Twoją Boskość.

Chór: Święci Apostołowie, módlcie się do Boga za nami.

Stoisko apostolskie, błagające o wsparcie wszystkich, prosząc o miłosierdzie dla nas, którzy Cię wychwalamy.

Jako pracownicy istnienia apostołowie Chrystusa, którzy kultywują Słowo Boże na całym świecie, zawsze przynoszą Mu owoc.

Winogrona szybciej niż Chrystus, prawdziwie umiłowani, wylewają na świat duchowe wino, apostołowie.

Chór: Trójco Przenajświętsza, Boże nasz, chwała Tobie.

Trójca: Pierwotna, Odpowiednia, Wszechmocna Święta Trójco, Ojcze, Słowo i Dusza, Święty Boże, Światło i Życie, zbaw Swoją trzodę.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Raduj się, ognisty tron, Raduj się, świetlista lampo, Raduj się, miasto uświęcenia, Arko Życia, święte siano świętych.

Продолжа́ем пе́ние Вели́кого Покая́нного кано́на

Chór: Irmos: Prorok / usłyszał Twoje przyjście, Panie, i przestraszył się, / ponieważ chciałeś narodzić się z dziewicy / i ukazać się jako mężczyzna, i powiedział: / Słyszałem twoją wieść i przestraszyłem się, // Chwała mocy Twojej, Panie.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Nie gardź swymi dziełami, / Nie opuszczaj swego stworzenia, O Sprawiedliwość, / choćbyś zgrzeszył jak człowiek, / bardziej niż jakikolwiek inny człowiek, Miłujący ludzkość, / ale miej, jak Pan każdy, // moc odpuszczania grzechów.

Koniec się zbliża, duszo, zbliża się, / i beztrosko, bez przygotowania: / czas się skraca, powstań, u drzwi stoi Sędzia: / jak sen, jak kolor, czas życia płynie // że na próżno się martwimy?

Powstań, duszo moja, / rozmyślaj o swoich czynach, / i przynieś je przed oblicze swoje, / i wypuść krople swoich łez: / módl się śmiało za czyny i myśli do Chrystusa, // i usprawiedliwiaj się.

Nie było w życiu grzechu, żadnego uczynku, żadnej złośliwości,/ a ja, Zbawiciel, nie zgrzeszyłem/myślą, słowem i wolą/ i zdaniem, i myślą, i uczynkiem, // jak nikt inny nigdy nie zgrzeszył.

Stąd zostałem potępiony, / stąd zostałem wzgardzony, potępiony z własnego sumienia, / nic więcej na świecie nie jest potrzebne: / Sędziuj, mój Wybawicielu, a przede wszystkim / / oszczędź i wybaw, i zbaw mnie, Twojego sługę.

Drabina tak starożytna jak starożytna / wielka w patriarchacie / jest dla mojej duszy oznaką / aktywnego wznoszenia się, rozsądnego wspinania się: / jeśli chcesz przez działanie i rozum, // i żyjesz przez widzenie, odnowisz się.

Znosił upał dnia/ubóstwo dla patriarchy/i znosił brudy nocy/robiąc zapasy na każdy dzień/pastując, trudząc się, pracując// i łącząc dwie żony.

Mam na myśli dwie żony, / działanie i zrozumienie w zasięgu wzroku, / Wierzę w działanie, jak ta, która ma wiele dzieci: / Rachel jest inteligencją, jak ta, która ma wiele trudów // bo bez pracy nie ma ani działania, ani widzenia duszy, będzie lepiej.

Czuwajcie nad moją duszą!/Bądźcie tak wielcy jak starożytni w Patriarchach,/abyście postępowali rozsądnie,/aby umysł wasz był ślepy na Boga,/aby swym widzeniem dosięgnął nieskończonej ciemności,//a będziecie wielkim kupcem.

Dwunastu patriarchów, / wielki twórca dzieci wszystkich patriarchów, / w tajemnicy ustanawia dla ciebie // drabinę wznoszenia się mojej aktywnej duszy:/ dzieci, jak fundamenty: stopnie, // jak wspinaczka, mądrze ją postawiwszy.

Naśladowałeś duszę znienawidzonego Ezawa, / dałeś pierwszeństwo dobroci swemu zaklinaczowi, / i odstąpiłeś od ojcowskich modlitw, / i czołgałeś się podwójnie przeklęty, / w uczynku i w myślach // dlatego teraz pokutuj.

Ezawa nazywano Edomem,/ ze względu na skrajne mizoginiczne zamieszanie:/ nieustannie rozpalamy niewstrzemięźliwością,/ i kalamy się słodyczami,/ nazywamy się Edom,// nawet słowem tym rozpalającym grzeszne dusze.

Kiedy Hiob usłyszał w dole, / o usprawiedliwieniu mojej duszy, / nie byłeś zazdrosny o tę odwagę, / nie miałeś zdecydowanej propozycji, we wszystkim, co rozważałeś, / i kusiło cię to samo, // ale okazałeś się niecierpliwy.

Który był pierwszy na tronie, / teraz jest nagi i gnije w dołach: / wielu w dzieciach i chwalebnych, / bezdzietny i bezdomny na próżno: / przedzamcze to miejsce gnijące, // a strupy paciorków nie są liczone.

Z królewską godnością, w koronie i szkarłatnych szatach, / mąż o wielu imionach i sprawiedliwy / kipiący bogactwem i trzodami / nagle utracił bogactwa i chwałę królestwa / / zubożał.

Choćby był przede wszystkim sprawiedliwy i nienaganny, / i nie uniknąłby połowu pochlebcy i sieci: / jesteś stworzeniem miłującym grzech, duszo przeklęta, co uczyniłaś, / choć wiele rzeczy wydarzy się w nieznanym / / stanie się, jak myślisz?

Ciało jest skalane, duch zwapniony,/wszystko odcięte,/ale jak Chrystus lekarz,/w mojej pokucie uzdrów obu,/obmyj się, oczyść,/ukaż mojego Zbawiciela,//czystszego niż śnieg.

Twoje Ciało i Krew, ukrzyżowane za wszystkich, złożyłeś w Słowie:/Ciało więc, abyś mnie odnowił:/Krew, abyś mnie obmył:/Porzuciłeś ducha,/Abyś mnie przyprowadził do Chrystusa,//Twoje Do rodziców.

Dokonałeś zbawienia / w środku ziemi, hojnie, / abyśmy mogli zostać zbawieni. / Przez twoją wolę zostałeś ukrzyżowany na Drzewie. / Idziemy, zamknięte zostaje otwarte, / stworzenie powyżej i poniżej, / wszystkie narody są ocalone / / Czczą Cię.

Niech będzie dla mnie chrzcielnica, / krew z Twojego boku, / razem z napojem, / który wypłynęła woda z pozostałej wody, / oby obydwaj zostali oczyszczeni, / namaszczeni i pijani: / jako namaszczenie i napój Słowa, // zwierzęce Twoje słowa.

Nagi jestem w pałacu, / nagi jestem na weselu, na uczcie i na wieczerzę: / lampa zgasła jak bezolejowa, / pałac jest dla mnie zamknięty, abym mógł spać, / wieczerza jest zjedzona: / mam ręce i nogi, jestem związany, // jestem wyrzucony.

Kielich Kościoła Pożądliwych, / Twoje życiodajne żebra, / z dołu płyną dla nas prądy, / porzucenie i rozum, / na obraz starego i nowego // dwóch połączonych przymierzy, naszego Zbawiciela.

Czas mojego życia jest krótki / i pełen chorób i niegodziwości, / ale w pokucie przyjmij mnie / i przywołaj do rozsądku, / abym nie był chciwy i okrutny wobec obcych, / / ​​Zbawicielu, sam bądź hojny.

Dziś jestem wyniosły w mowie,/ale okrutny w sercu,/na próżno i na próżno,/niech mnie nie osądza z faryzeuszem,/raczej daj mi pokorę celnika/tylko dla Hojności, Sprawiedliwości,// i to mnie liczy.

Zgrzeszyłem, drażniąc naczynie mojego ciała, / jestem hojny, / ale w pokucie, przyjmij mnie / i przywołaj do rozsądku, / abym nie był chciwy i okrutny wobec obcych, // Zbawicielu, bądź dla mnie hojny.

Dałem się spalić namiętnościom, / hojnie krzywdząc moją duszę, / ale w pokucie przyjmij mnie, / i przywołaj do rozsądku, / abym nie był chciwy i okrutny wobec obcych, / / ​​O Zbawicielu, sam bądź dla mnie hojny.

Nie słuchałem Twojego głosu, / sprzeciwiłem się Pismu Twojemu, Prawodawcy, / ale w pokucie przyjmij mnie / i przywołaj do rozsądku, / abym nie pożądał ani nie pożądał obcego, / Zbawicielu, sam bądź hojny.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Bezcielesne mieszkanie w ciele jest przemijające,/ Prawdziwie otrzymałeś łaskę jak Bóg,/ wstawiaj się wiernie za tymi, którzy Cię czczą./ Poza tym modlimy się do Ciebie,// od wszelkich nieszczęść i wybaw nas swoimi modlitwami.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Zeszłaś w otchłań wielkiej nędzy, / byłaś nie do opanowania, / ale podniosłaś się z lepszą myślą, / do skrajnego przejawu cnoty, chwalebnie, / / ​​anielska natura Maryi, zaskakująca.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andriej: Andriej, ojcowska chwała, / nie przestawajcie modlić się swoimi modlitwami, / stojąc przed Trójcą Przenajświętszą, / abyśmy mogli zostać wybawieni od mąk, / przez miłość waszego boskiego przedstawiciela, wszechbłogosławione powołanie, // Nawóz dla Krita.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trynitarny: Istota Niepodzielna,/ Osoby niescalone,/ Teologizuję Ciebie, Jedyne Bóstwo Trójcy,/ Jako jedyny król i współtron,/ wołam do Ciebie wielką pieśń,// w najwyższym stopniu, najbardziej godnym hymnu.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: I rodzicie i jesteście dziewicami,/ i pozostajecie w naturze Dziewicy:/ Rodzący się odnawia prawa natury,/ łono rodzi, nie rodząc./ Czegokolwiek Bóg chce, porządek natury zostaje przezwyciężony: // Robi, co chce.

Песнь 5

Chór: Irmos: Od poranku wieczorem/Człowieku kochający, oświeć mnie,proszę,/i prowadź mnie w przykazaniach Twoich,/i naucz mnie, Zbawicielu,// pełnić wolę Twoją.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Jezu, nawiedź rany mojej duszy, // jak poległych zbójców w ręku, // i ulecz moją chorobę, Chryste, proszę.

W nocy moje życie przeminęło na zawsze, / bo ciemność była dla mnie szybka i głęboka, noc grzechu, / / ​​ale jak dzień Syna Zbawiciela, pokaż mi.

Ruben, naśladując przeklętego Aza, / dopuścił się bezprawnej i bezprawnej rady przeciwko Bogu Najwyższemu, // bezczeszcząc moje łóżko, jak jego ojciec.

Wyznaję Ci, Chryste Królu, / zgrzeszyłem, zgrzeszyłem, / jak bracia, którzy sprzedali owoc czystości i niewinności przed Józefem.

Dusza sprawiedliwa jest związana przez swoich krewnych, / zaprzeda się słodkiej pracy, / na obraz Pana: / jesteś całą duszą, zaprzedałaś się // swoim złym.

Prawy i czysty umysł Józefa / naśladuj przeklętą i niezręczną duszę / i nie daj się skalać bezsłownym pragnieniom / zawsze bezprawnym.

Chociaż czasami Józef żył w rowie, / Mistrzu Pana, / ale na obraz Twojego pogrzebu i zmartwychwstania // co Ci przyniosę, gdy przyniosę perkal?

Mojżesz słyszał arkę duszy, / niesiona przez wody, fale rzeki, / jak u starego diabła, kierującego sprawami zgorzkniałych // Sobór Faraonów.

A kobiety słyszały o tobie, czasami zabijasz/ ponadczasowego mężczyznę, przeklętą duszę, akt czystości,/ teraz jak wielki Mojżesz// to jest mądrość.

Jak wielki Mojżesz / Egipcjanina, zraniwszy / przeklęty umysł, nie zabiłeś swojej duszy: / a jakże zamieszkałeś, mówią, // na pustyni namiętności przez pokutę?

Wielki Mojżesz osiadł na pustyni, / przyjdź i naśladuj to życie, / a w krzaku teofanii twoja dusza // będzie miała wizję.

Dusza wyobraża sobie laskę Mojżesza, / uderzającą w morze i zagęszczającą głębiny, / na obraz Boskiego Krzyża: / której i ty możesz // dokonać wielkich rzeczy.

Aaron ofiarował Bogu ogień nieskalany, niepochlebny:/ natomiast Chofni i Pinechas, tak jak wy jesteście dla duszy,// ofiarowali Panu życie skalane, obce Bogu.

Jak usposobienie ciężkie, / zgorzkniały faraon był mistrzem, / Janni i Jambre, dusza i ciało, // i pogrążony w umyśle, ale pomóż mi.

Odchody zmieszane z przeklętym umysłem, / Obmyj mnie, Mistrzu, w kąpieli moich łez, / Modlę się do Ciebie, moje szaty cielesne, / Spraw, by stały się białe jak śnieg.

Jeśli doświadczę czynów moich, Zbawicielu, / zobaczę każdego człowieka, który przekroczył własne grzechy, / że grzeszy rozumem, // a nie przez niewiedzę.

Zmiłuj się, Panie, stworzenie Twoje, / za nasze grzechy, osłab nas, / bo On sam z natury jest czysty, / i poza Tobą // nie ma nikogo poza brudem.

Dla mnie tego Boga,/wyobraziłeś sobie we mnie,/uczyniłeś cuda, uzdrawiałeś trędowatych,/i wzmacniałeś osłabionego,/zatrzymałeś krwawiący prąd swojego Zbawiciela,//dotyk piz.

Naśladujcie krwawiącą duszę przeklętą, /kapłani, powstrzymujcie znaki Chrystusa, /abyście uwolnili się od ran, / i usłyszeli Jego słowa, // wasza wiara was ocali.

Naśladuj swoją duszę na dole, / przyjdź, upadnij do stóp Jezusa, / aby cię poprawił, / i abyś szedł we właściwym kierunku // ścieżkami Pana.

Nawet jeśli jesteś studnią głęboką, Panie, / niech wypłynie woda z Twoich czystych żył, / ale jak Samarytanka nikt nie pije pragnienia // życia, bo płyną strumienie.

Niech Siloam / będzie moimi łzami, Panie, / pozwól mi obmyć jabłko mojego serca, // i mądrze Cię widzieć, Wieczna Światłości.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: O wszechbogata o niezrównanym pragnieniu, / pragnąc oddać pokłon drzewu zwierzęcemu, / spełniło się to pragnienie, / spraw, abym i ja / / mogła zdobyć najwyższą chwałę.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Przeprawiwszy się przez strumienie Jordanu,/odnalazłeś bezbolesny spokój,/wymknąłeś się słodyczy ciała,/ugasiłeś także nas//swoimi modlitwami, wielebny.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andriej: Ponieważ pasterze są najszlachetniejsi, / I najmądrzejsi, / zostaliście wybrani, / modlę się z wielką miłością i bojaźnią, / poprzez wasze modlitwy poprawicie zbawienie i życie wieczne.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trójca: Wysławiamy Cię Trójco, Jedyny Boże,/Święty,Święty,Święty jesteś Ty/Ojciec,Syn i Dusza,/Istota prosta,//Jeden zawsze czczony.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Od Ciebie, przywdziej moją miksturę, /niezniszczalna, bezmężna Matko Dziewicy,/Boże, który stworzyłeś powieki,// i zjednocz ze sobą ludzką naturę.

Песнь 6

Refren: Irmos: Wołałem całym sercem/do hojnego Boga/i wysłuchałem mnie z piekła//i podniosłem życie z mszyc.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Przynoszę łzy mojemu Zbawicielowi, / i z głębi moich westchnień / Przynoszę je czyste, wołając do serca mego: / Boże, zgrzeszyłem / oczyść mnie.

Odeszła dusza od twego Pana, jak Datan i Aviron:/ lecz zmiłuj się, wołaj z podziemi,// aby cię nie zakryła ziemska otchłań.

Jak rozwścieczona dusza młoda, / stałeś się jak Efraim, / jak kozica, chroniąca życie swoje przed sidełami, // utwierdziwszy swój umysł i wzrok w działaniu.

Niech ręka Mojżesza zapewni dusze nasze, że Bóg może wybielić i oczyścić życie trędowatego:/ i nie rozpaczaj nad sobą, // choć jesteś trędowaty.

Fale Zbawiciela moich grzechów / jak Morze Czarne powracające do morza / zakrywające mnie nagle // jak czasami Egipcjanie i trzysta.

Miałeś nierozsądną wolę wobec swojej duszy, / jak wcześniej Izrael: / Bez słów zarządziłeś boską mannę, / / ​​pożądliwe obżarstwo namiętności.

Drogie dusze, wolałyście myśli kananejskie,/niż żyły kamienne,/z których rzeka wypływa jak kielich, w porównaniu z mądrością,//zrzuca nurty teologii.

Mięso i kotły wieprzowe, i pokarm egipski, / Duszę moją ustanowiłeś ponad wszystko w niebie, // Jak dawni głupi ludzie na pustyni.

Gdy Mojżesz uderzył Twojego sługę / laską kamień, / Twoje życiodajne żebra symbolizowały, / z dołu całego // Napijmy się napoju życia Zbawiciela.

Sprawdź swoją duszę i zobacz, niczym Jozue, obietnice ziemi takiej, jaka jest, // i zamieszkaj w niej dobroć.

Powstańcie i zwyciężajcie, / jak Jezus Amalek, cielesne namiętności, / i Gibeonici, pochlebne myśli // zawsze zwycięskie.

Pomiń obecną naturę czasu, / jako pierwsza była Arka, / i jej ziemia, bądźcie w posiadaniu obietnicy duszy, / / ​​Bóg nakazuje.

Bo Ty zbawiłeś Piotra, który wołał/wybawił, poprzedzając mnie jako Zbawiciela/od bestii i wyciągając rękę//i wyciągając mnie z głębin grzechu.

Jesteśmy twoją pocieszającą przystanią, / Mistrzu, Mistrzu Chryste, / ale z nieugaszonych głębin grzechu i rozpaczy // wybawili mnie wcześniej.

Jestem Zbawicielem, / zniszczyłeś już starożytną monetę królewską, / ale spaliłeś lampę Poprzednika Twojego Słowa, // szukaj i znajdź swój obraz.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Zgaś płomień namiętności, / wylej łzy Maryi, / dusza Twoja płonie, / i udziel łaski mnie, // służebnicy Twojej.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Niebiańską beznamiętność nabyłaś/ przez skrajne życie Twojej Matki na ziemi./ Co więcej, ci, którzy Ci śpiewają,/ zostaną uwolnieni od namiętności// przez Twoje modlitwy, modlitwę.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Do Andrzeja: Jestem pasterzem Krety i przywódcą, / i przywódcą modlitewnika wszechświata, przychodzę do Andre i wołam do Ciebie, Ojcze, za mnie, z głębin grzechu.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trójca: Trójca jest prosta, niepodzielna, / oddzielona od Osobowości, / a Jednostka jest zjednoczona przez Naturę, / / ​​przemawia Ojciec, Syn i Boski Duch.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Twoje łono Boże nas zrodziło,/wymyślone dla nas:/Tego, jako Stwórcę wszystkiego, módl się do Matki Bożej,//abyśmy przez Twoje modlitwy osiągnęli usprawiedliwienie.

Катава́сия

Refren: Wołałem całym sercem/do hojnego Boga/i wysłuchałem mnie z piekła//i podniosłem życie z mszyc.

Конда́к, глас 6

Duszo moja, duszo moja, / powstań, co śpisz? / Koniec się zbliża, / i będziesz zdezorientowany. / Powstań, / niech Chrystus Bóg, który jest wszędzie i wszystko dopełnia, zmiłuje się nad tobą.

И́́кос

Widząc, jak otwiera się lekarstwo Chrystusa, / i wypływające z niego zdrowie Adama, / diabeł cierpiał, był ranny, / i płakał w nędzy, / i wołał do przyjaciela: / co ja zrobię z Synem Mariną, / Betlejemka mnie zabija, / która wszędzie wszystko spełnia.

Блаже́нны, глас 6

Śpiew błogosławionych troparii jest charakterystyczny dla jutrzni w czwartek Wielkiego Kanonu i jutrzni w Wielki Piątek (z czytaniem 12 Ewangelii), dlatego w żadnym wypadku nie należy go pomijać.

Chór: W Twoim Królestwie, pamiętaj o nas, Panie, gdy przyjdziesz do Twojego Królestwa.

Stworzyłeś Chrystusa-złodzieja, mieszkańca raju, / na krzyżu, wołającego do Ciebie: wspomnij na mnie, / uczyń mnie niegodnym tej pokuty.

Werset: Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie.

Manoach, moja dusza słyszała od dawna, / Bóg w objawieniu, / i wtedy z bezpłodności otrzymała owoc obietnicy, / / ​​naśladuj tę pobożność.

Werset: Błogosławieni płaczący, albowiem oni będą pocieszeni.

Zazdrośni o lenistwo Sampsona,/odcięliście głowę duszy swoich czynów,/zdradziliście obcokrajowcowi, pożądanie //czystego i błogosławionego życia.

Werset: Błogosławieni krokodyle, bo oni odziedziczą ziemię.

Najpierw zniszczę swymi szczękami zwycięskich cudzoziemców, / teraz znajdziesz w niewoli namiętnej dobroci, / ale duszo moja, unikaj naśladownictwa, / / ​​czynów i słabości.

Werset: Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Barak i Jefte, dowódcy wojskowi, / sędziowie Izraela woleli pierwszego, / wraz z nimi odważną Devorrę: / te dusze odważne / / wzmocnione odwagą.

Werset: Błogosławione miłosierdzie, albowiem miłosierdzia dostąpicie.

Tyś poznała odwagę Jaelina, duszo moja, / Sysery, która od dawna walczyła / i zbawienie osiągnęła ostrym drzewem, // przez które ukształtował się dla ciebie Krzyż.

Werset: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Pożrej swoją duszę na chwalebną ofiarę, / złóż czyn jak córka, / od Jeftego najczystszego, / i zabij jak ofiarę namiętności cielesne // swemu Panu.

Werset: Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Dusza moja będzie rozmyślać o runie Gedeona,/zbierać rosę z nieba,/zejść jak pies i pić wodę,/która wypływa z prawa,// przez spisany ucisk.

Werset: Błogosławieni wypędzają sprawiedliwość ze względu na nich, bo do nich należy Królestwo Niebieskie.

Czy też przyjąłeś potępienie kapłańskie za moją duszę, pozbawiając rozumu/nabywszy namiętności dla siebie//jak to dziecko czyniąc rzeczy bezprawne.

Werset: Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczą i żenią się z wami, i gdy mówią wszelkie złe słowo przeciwko wam, którzy z mego powodu kłamią.

W sędziach Lewita przez zaniedbanie/ podzielił swą żonę na dwanaście pokoleń, o duszo moja,/aby zdemaskować niegodziwość//bezprawnego Beniamina.

Werset: Radujcie się i weselcie, bo obfita jest wasza nagroda w niebie.

Umiłowana Anna modliła się, / ustami przybliżała się do chwały, / ale głosu jej nie było słychać, / ale była jeszcze niepłodna, / / ​​rodziła syna godnego modlitwy.

Werset: Wspomnij o nas, Panie, gdy przyjdziesz do swojego królestwa.

Do sędziów zalicza się / potomek Anny, wielki Samuel, / którego Armafema wychowała w domu Pańskim, / moja dusza jest o niego zazdrosna, osądź / / najpierw swoje czyny.

Werset: Wspomnij o nas, Mistrzu, gdy przyjdziesz do Twojego Królestwa.

Dawid został wybrany do królestwa, / został namaszczony po królewsku rogiem Boskiego pokoju: / dla ciebie, duszo moja, jeśli pragniesz królestwa w górze, // bądź namaszczony światem łzami.

Werset: Wspomnij nas, Święty, gdy przyjdziesz do Twojego Królestwa.

Zmiłuj się nad stworzeniem Twoim, Miłosierny, / oszczędź rękę na stworzenie Twoje, / i zmiłuj się nad wszystkimi, którzy zgrzeszyli, / a najmniej ze wszystkich, // nad tymi, którzy pogardzili Twoimi przykazaniami.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trynitarny: Bez początku i narodzin i pochodzenia, / czczę Ojca, który zrodził, / wysławiam Syna, który się narodził, / śpiewam Ojcu i Synowi, / / ​​Duchowi Świętemu.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Kłaniamy się Twojemu najbardziej naturalnemu Narodzeniu, / zgodnie z naturą chwały Twojego Dziecka / nie dzieląc Matki Bożej: / Która ma tylko jedną Osobę, // wyznawana jest z samej natury.

Песнь 7

Refren: Irmos: zgrzeszyłem, zgrzeszyłem, postępowałem niesprawiedliwie przed Tobą, jestem gorszy od przestrzegającego, gorszy od stwórcy, jak nam nakazałeś; ale nie zdradzaj nas do końca, Boże Ojcze.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Zgrzeszyłem bezprawnie/ i odrzuciłem przykazanie Twoje,/ jakbym popełnił grzechy/ i okładałem sobie strupy:/ ale zmiłuj się nade mną,// Dla miłosiernego Boga Ojców.

Sekret mojego serca / Wyznaję Ci, mój Sędzio, / zobacz moją pokorę, / zobacz moją boleść, / i wysłuchaj mojego dzisiejszego wyroku, / i zmiłuj się nade mną, bo jesteś Litościwy, // Bóg-ojciec.

Czasem Saul, jakby zniszczył duszę swojego ojca, duszę osła, / nagle zyskałbyś królestwo, któremu możesz służyć, / ale strzeż się, nie zapominaj o sobie, / twoje zwierzęce pożądliwości // pragną czegoś więcej niż Królestwa Chrystusowego.

Dawid jest czasami Ojcem Bożym, / choć dusza moja zgrzeszyła, / został przestrzelony strzałą przez cudzołóstwo, / został schwytany włócznią, został schwytany przez morderstwo z lenistwa, / ale ty sam zmierzyłeś się z najcięższymi czynami, jesteś chory, // z pobłażliwymi aspiracjami.

Czasem bowiem Dawid skupiał nieprawość:/rozwiązawszy rozpustę przez morderstwo,/okazując głęboką skruchę,/lecz ty sama, duszo najbardziej przebiegła, to uczyniłaś,// nie okazując skruchy przed Bogiem.

David sometimes imagines,/ having copied a song on an icon,/ denouncing what he did, calling out:/ have mercy on me. For you alone have all sinned, God, // cleanse me yourself.

Arka jakby niesiona na rydwanie, /3 i ​​to, / kiedy zamieniam się w cielca, / dotyka tego ostrza, kusi mnie gniew Boży: / ale uciekając przed tą śmiałością, // czcij Boskość bardziej uczciwie.

Słyszeliście Absaloma, / jak powstaliście w naturze? / Znaliście jego złe uczynki, / zbezcześciliście łoże Dawida, waszego ojca, / ale naśladowaliście go z pasją // i pożądliwymi pragnieniami.

Poddałaś swemu ciału swoją niewykonalną godność:/ poza Achitofelem, znalazłaś wroga, duszo,/ z tą radą zstąpiłaś,/ lecz tym rozproszeniem jest sam Chrystus,// a ty pod każdym względem będziesz zbawiony.

Cudowny Salomonie, / i pełen łaski mądrości, / stworzywszy nieraz to złe przed Bogiem, / odejdź od Niego: / do którego przeklęte jest twoje życie, twoja dusza, // stałeś się podobny.

Zbezczeszczony pokusami moich namiętności, / biada mi, uzdrowicielowi mądrości, / uzdrowicielowi marnotrawnych kobiet i obcy Bogu: / którego naśladowałeś w swoim mniemaniu o duszy! // Z paskudną zmysłowością.

Byłeś zazdrosny o Roboama, który nie usłuchał rady ojca, a także o swego niegodziwego sługę Jeroboama, duszę dawną odstępcę, ale unikaj naśladowania i wołaj do Boga, // tych, którzy zgrzeszyli, bądź dla mnie hojny.

Zazdrosna jesteś o nieczystość Ahaawa, duszo moja, biada mi, byłaś siedliskiem cielesnego brudu, a naczynie zostało zhańbione namiętnościami, ale z głębi twojej westchnęłaś i wyznałaś Bogu swoje grzechy.

Eliasz czasami napadał na dwie/pięćdziesiąt Izebel,/kiedy niszczył zimnych proroków,/napominając Ahaaba,/ale unikaj naśladowania dwóch dusz,// i bądź wzmocniony.

Niebo jest zamknięte dla twojej duszy, / i głód Boga cię ogarnia: / gdy Eliasz Tiszbejczyk był jak Achaab, / czasem nie poddawałeś się słowom, / ale stałeś się jak Sarafia, // karm swą prorokującą duszę.

Manasses z woli zebrał twoje grzechy,/stawiając je jako obrzydliwość namiętności,/ i pomnażając gniew duszy,/ lecz zazdrośni o pokutę są ciepli,// zyskują czułość.

Upadam do Ciebie i przynoszę do Ciebie jak moje łzy:/ Zgrzeszyłem, jak nierządnica nie zgrzeszyła,/ i jestem bezprawny, jak nie ma nikogo innego na ziemi,/ Ale zmiłuj się, Władco, stworzenie. Pozdrawiam, // i zadzwoń do mnie.

Pogrzebałem Twój obraz, / i zepsułem Twoje przykazanie, / wszelka dobroć została zaćmiona i zgaszona namiętnościami, Zbawicielu, światło, / ale oszczędziwszy mojej nagrody, / jak śpiewa Dawid, radość.

Nawróćcie się, pokutujcie, otwórzcie skryte, / powiedzcie Bogu, który wszystko wie: / Ważycie moją tajemnicę, jedyny Zbawicielu, / ale zmiłuj się nade mną, jak śpiewa Dawid // według miłosierdzia Twego.

Dni moje przeminęły jak sen wstającego:/ gdy Ezechiasz schodzi na moje łoże,/ w lecie mojego życia będę całowany./ Ale który Izajasz objawi się twojej duszy,/ jeśli nie Bóg wszystkich?

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Wołając do Najświętszej Matki Bożej, / wpierw odrzuciłaś wściekłość namiętności, / potrzebę zimna, / i zawstydziłaś swego wroga, / ale teraz pomóż w smutku, // i mnie, Twojemu słudze.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Kogo kochałeś, którego pragnąłeś, / Dla którego zniszczyłeś ciało, / Módl się teraz do Chrystusa za sługi, / że okazałeś miłosierdzie nam wszystkim, / stan pokoju daje // tym, którzy Go czczą.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andriej: Na skale wiary / wzmocnij mnie modlitwą, ojcze, / chroń mnie strachem przed Bogiem, / i pokutą, Andrieju, udziel mi, proszę, / i wybaw mnie z sieci wrogów // szukających mnie.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trójca: Trójca jest prosta, niepodzielna, / współistotna, a Natura jest jedna, / Światło i Światło, i trzy Święte, i jeden Święty / Bóg, Trójca śpiewana: / ale śpiewajcie, Życie i Życie, dusza, // cały Bóg.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Śpiewamy Ci, błogosławimy Cię, / uwielbiamy Cię, Matko Boża, / jako że z niepodzielnej Trójcy zrodził się jedyny Chrystus Bóg / a Ty sama otworzyłaś się na nas // na tych, którzy są na niebieskiej ziemi.

Трипе́снец, глас 8

(Możesz to przeczytać, możesz pominąć i zacząć od refrenu :)

Irmos: Nie mający początku Król chwały, / Którego moce niebieskie drżą, / śpiewajcie, kapłani // ludzie, wychwalajcie na wszystkie wieki.

Chór: Święci Apostołowie, módlcie się do Boga za nami.

Jak węgle niematerialnego ognia, spalcie moje materialne namiętności, pragnienie Bożej miłości, które teraz rozpala się we mnie, apostołach.

Czcijmy trąby błogosławionego Słowa, na obraz upadku murów nieustalonego wroga i ustalonej mądrości Bożej.

Zniszcz bożki mojej namiętnej duszy, tak jak miażdżycie cerkwie i filary wroga, apostołowie Pana, poświęcenie cerkwi.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Ty zawierałeś niepojętą naturę, nosiłeś wszystko, co rodzi, doiłeś czyste, odżywcze stworzenie Chrystusa Dawcy Życia.

Друго́й трипе́снец, глас 8

(Możesz to przeczytać, możesz pominąć i zacząć od refrenu :)

Irmos: Nie mający początku Król chwały, / Którego moce niebieskie drżą, / śpiewajcie, kapłani // ludzie, wychwalajcie na wszystkie wieki.

Chór: Święci Apostołowie, módlcie się do Boga za nami.

Duch zaczął od przebiegłości stworzyć cały Kościół, apostołów Chrystusa, w nim błogosławić Chrystusa na wieki.

Zatrąbiwszy w trąbę nauk, apostołowie odrzucili wszelkie pochlebstwa bożków, wywyższając Chrystusa na wszystkie wieki.

Apostołowie, dobra emigro, obserwatorze świata i mieszkańcu nieba, którzy zawsze Cię wychwalają, wybawiają Cię od kłopotów.

Chór: Trójco Przenajświętsza, Boże nasz, chwała Tobie.

Trójca: Trisolarne Wszechświatłe Bóstwo, Jedna Chwalebna i Jednotronna Natura, Ojcze Wszechmogący, Synu i Boskiej Duszy, śpiewam Ci na zawsze.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Skoro jesteśmy zaszczyceni i jesteśmy ponad tronem, wychwalajmy bezustannie Matkę Bożą, o ludzie, Jedną Matkę i Dziewicę po Bożym Narodzeniu.

песнь 8

Chór: Irmos: Jego zastępy niebieskie wychwalają, / a Cherubini i Serafini drżą, / każde tchnienie i stworzenie, / śpiewają, błogosławią i wywyższają na wszystkie wieki.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Zgrzeszywszy, Zbawicielu, zmiłuj się, / podnieś mój umysł do nawrócenia, / przyjmij mnie, który żałuję, i okaż miłosierdzie, gdy wołam: / Ty, który zgrzeszyłeś, zbaw, / / tych, którzy zgrzeszyli, zmiłuj się nade mną.

Woźnica Eliasz, / wszedł do rydwanu cnót, / jak do nieba, niosąc czasem więcej niż rzeczy ziemskie: // myśl zatem, duszo moja, o wzniesieniu.

Najpierw płynie strumień Jordanu, miłosierdzie Elizeusza/ Elizeusza, stu tu i tu:/ ale ty, duszo moja, nie doświadczyłaś łaski// za niewstrzemięźliwość.

Elizeusz czasami otrzymuje miłosierdzie Elizeusza, / otrzymuje większą łaskę od Boga: / ale ty, duszo moja, nie uczestniczyłaś w łasce // przez niewstrzemięźliwość.

Somanitis czasem/ ustanawiał sprawiedliwego, co do duszy, dobre obyczaje:/ do domu nie wprowadzałeś siebie,/ ani obcego, ani podróżnego.// Tymczasem pałac wybuchał płaczem.

Gehazi był naśladowany przez przeklętego / w duszy zawsze jest zły umysł, / którego miłość do pieniędzy odłożyła teraz na starość: / uciekaj przed ogniem piekielnym, / / ​​oddalając się od swoich złych.

Zazdrościsz duszy Ozjasza, / nabawiłeś się w sobie tego trądu: / myślałeś nie na miejscu, ale postępowałeś bezprawnie: / zostaw ich w spokoju / i tych, którzy prowadzą do pokuty.

Dusze Niniwczyków słuchały ciebie / pokutującego przed Bogiem w worze i popiele, / których nie naśladowałeś, ale objawiłeś się jako najbardziej zły ze wszystkich, / / ​​przed prawem i zgodnie z prawem tych, którzy zgrzeszyli.

W rowie Blaty usłyszałeś duszę Jeremiasza, / miasto Syjon wołające szlochem i szukające łez, // naśladuj to żałosne życie i bądź zbawiony.

Jonasz ucieknie do Tarszisz, /przewidziawszy nawrócenie mieszkańców Niniwy, / wiedząc, że jest prorokiem miłosierdzia Bożego: /jeszcze bardziej zazdrosny// proroctwa nie można okłamać.

W rowie słyszeliście o Danielu,/ jak zatkaliście usta, o duszy zwierząt:/ słyszeliście jak młodzieńcy o Azariaszu,// wiarą gasiliście ogień pieca.

Cały Stary Testament / przyniesiony do twojej duszy, / naśladuj sprawiedliwe, miłujące Boga uczynki, / / ​​unikaj zgrai złych grzechów.

Zmiłuj się nad sprawiedliwością Zbawiciela i wybaw mnie od ognia i kary, / abym sprawiedliwie zniósł sąd: / osłabij mnie przed końcem, / / ​​przez cnotę i pokutę.

Jak zbójca wołam do Ciebie: wspomnij na mnie./Jak Piotr wołam do górala:/Osłab mnie Zbawicielu. 3 Mówię jak celnik:/ Płaczę jak nierządnica./ Przyjmij mój płacz,// jak czasami Kananejczyk.

Ropiejący Zbawicielu, uzdrów / moją pokorną duszę: Jestem jedynym Lekarzem, / przyłóż mi plaster, oliwę i wino, uczynki pokuty, // czułość ze łzami.

Kananejczyk i ja naśladujemy, / zmiłuj się nade mną, wołam, Synu Dawida: / dotykam rąbka szaty, jak krwawiący // wołam, jak Marta i Maria nad Łazarzem.

Łzawiąca szklanka Zbawiciela, / jak maść osuszająca głowę, / Wzywam Cię, jak nierządnica szukająca miłosierdzia, / Przynoszę modlitwę, / / ​​i proszę Cię, abyś przyjął swoje opuszczenie.

I nikogo więcej, tak jak ja zgrzeszyłem przeciwko Tobie, / ale przyjmij mnie obu, współczujący Zbawicielu, / żałując z bojaźnią i wołając do miłości: / Tobie samemu zgrzeszyłem, / / ​​zmiłuj się nade mną Miłosierny.

Oszczędź stworzenie swego Zbawiciela i szukaj jak Pasterz zagubionego, zanim błądzący zostanie wyrwany wilkowi, uczyń mnie owcą, abym pasł Twoje owce.

Kiedy Sędzia usiadł, jak gdyby był Litościwy, / i ukazał straszliwą chwałę Twojego Zbawiciela: / och, cóż więc za strach! Piec płonący, // wszystkim, którzy boją się Twojego nieznośnego sądu.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Światło Niezachodzącej Matki, które Cię oświeciło,/z zaciemnienia namiętności./ Ponadto, wchodząc w łaski duchowe,/oświeciło Maryję,//która prawdziwie Cię wysławia.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Widząc nowy cud, przeraziła się prawdziwie Boska Matka Zosima w Tobie:/ anioł ukazał się w ciele,/ i wszystko napełniło się przerażeniem,// Chrystus przepasał się na wieki.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andriej: Ponieważ mam śmiałość w Panu, / Andriej z Krety, szczera chwała, / modlę się, modląc się o pozwolenie z więzów bezprawia, / teraz znajdź mnie poprzez swoje modlitwy, / jako nauczyciela pokuty, / i chwały świętym.

Błogosławmy Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Pana.

Trójca: Ojcze bez początku, Syn bez początku,/ Dobry Pocieszyciel, Właściwa Dusza:/ Słowa Boże do Rodzica,/ Ojcze bez znaczenia dla Słowa,/ Żyjący i Stworzycielu Duszy,// Jednostko Trójcy, zmiłuj się nade mną.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Od nawrócenia Szkarłat Najczystszy, / inteligentny szkarłat Immanuela, / ciało zostało strawione w Twoim łonie. / Nadto, Matko Boża / / prawdziwie Cię czcimy.

Катава́сия

Chór: Chwalmy, błogosławmy i uwielbiajmy Pana, śpiewając i wywyższając się na wieki.

Nawet zastępy niebieskie wychwalają, / a Cherubini i Serafini drżą, / każde tchnienie i stworzenie, / śpiewają, błogosławią i wywyższają na wszystkie wieki.

Песнь Пресвято́й Богоро́дицы

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Gdy spojrzałem na pokorę moich sług, / oto odtąd wszystkie moje pokolenia będą Mi błogosławić.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Bo wielkość uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię Jego, a miłosierdzie jego z pokolenia na pokolenie dla tych, którzy się Go boją.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Twórz moc swoim ramieniem, / marnuj ich serca dumnymi myślami.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Zdetronizuj możnych, a wywyższ pokornych;/ Głodnych nasycaj dobrami, a bogaci niech odrzucą próżność.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Izrael przyjmie swego sługę, wspomnijcie na jego miłosierdzie, / jak słowo skierowane do naszych ojców, Abrahama i jego potomstwa, aż na wieki.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Трипе́снец, глас 8

(Możesz to przeczytać, możesz pominąć i zacząć od refrenu:)

Chór: Irmos: Wyznajemy Cię, prawdziwie Matkę Bożą, / przez Twoje zbawienie, Dziewico czysta, // bezcielesnymi obliczami Cię wywyższającymi.

Chór: Święci Apostołowie, módlcie się do Boga za nami.

Źródła zbawczej wody, które ukazały się apostołom, nawodniły moją wyczerpaną duszę grzesznym pragnieniem.

Płynąc w otchłani zagłady i zanurzenia, będąc już prawą ręką Twoją, jak Piotr, Panie, wybaw mnie.

Jak sól, smakowita esencja nauk, wysusz zgniliznę mojego umysłu i odpędź ciemność niewiedzy.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Matka Boża: Daj mi radość, którą zrodziłam płaczącą, abym w nadchodzących dniach znalazła Bożą pociechę, Pani.

Друго́й трипе́снец, глас 8

(Możesz to przeczytać, możesz pominąć i zacząć od refrenu :)

Irmos: Ty, wstawiennik nieba i ziemi, / prosimy wszystkie pokolenia: / cieleśnie, aby zamieszkać // w Tobie spełnienie, Dziewica, Boskość.

Chór: Święci Apostołowie, módlcie się do Boga za nami.

Wywyższamy Was, błogosławione zgromadzenie apostolskie, pieśniami, gdyż ukazały się wszechświatowi jasne światła, które rozwiały złudzenia.

Złapawszy swoje słowne ryby w błogosławionym morzu, zawsze przynoście pożywienie Chrystusowi, apostołom błogosławieństwa.

Z Twoją prośbą do Boga, pamiętaj o nas, apostołach, abyśmy byli wybawieni od wszelkich pokus, modlimy się, wysławiając Cię z miłością.

Chór: Trójco Przenajświętsza, Boże nasz, chwała Tobie.

Trójca: Ty, Jednostka Trynitarna, Ojciec, Syn z Duchem, Jedyny Bóg Współistotny, śpiewam, Trójca o Jednej Mocy, Bez Początku.

Chór: Najświętsza Bogurodzico, ratuj nas.

Theotokos: Ty, Nauczyciel i Dziewica, podobamy się wszystkim naszym rodzinom, bo dzięki Tobie zostaliśmy uwolnieni od przysięgi, bo dałeś nam radość, Panie.

Песнь 9

Chór: Irmos: Narodziny beznasiennego poczęcia to niewysłowione Święta Bożego Narodzenia,/ Matce bezmężnego, niezniszczalnego Owocu,/ Bo narodzenie Boga odnawia naturę./ Co więcej, rodźcie Was wszystkich,/ jak Najświętsza Matka Boża,// Prawosławie powiększymy.

Chór: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną. (za każdy troparion)

Umysł jest osłabiony, ciało jest chore, / duch jest chory, słowo jest słabe, / życie jest martwe, koniec jest u drzwi. / Co więcej, moja przeklęta duszo, co zrobiłaś, / / ​​kiedy Sędzia przychodzi, aby poddać twoją próbę?

Mojżesz sprowadził do twojej duszy istotę światową, / i z tego wszystkie pisma przymierza / mówiące ci o sprawiedliwych i niesprawiedliwych: / z dołu naśladował cię drugi, duszo, a nie pierwszy, / w Boga, który zgrzeszył.

Słabe Prawo, celebruje Ewangelia, / wszystkie Pisma są w was niedbałe, / mdleją prorocy i całe słowo sprawiedliwe: / wasze strupy, dusze, mnożą się, / / ​​nie jestem lekarzem uzdrawiającym, cha.

Teraz przynoszę te wskazówki do Pisma Świętego, / prowadzę twoją duszę do czułości: / bądź zazdrosny o sprawiedliwych, ale odwracaj się od grzeszników, / i ułaskawiaj Chrystusa modlitwą i litością, // i czystością, i postem.

Chrystus stał się człowiekiem, / wzywając złodziei i nierządnice do pokuty: / pokutujcie, drzwi do królestwa już się otworzyły, / a uprzedzają to faryzeusze i celnicy, / i cudzołożnicy, którzy pokutują.

Chrystus stał się człowiekiem, / złączywszy się ze mną ciałem i wszystkim, co jest natury, przez pragnienie / wypełniony grzechem z wyjątkiem / jak ty, duszo, // i zapowiadając obraz Jego zstąpienia.

Chrystus zbawił Mędrców, / zwołał pasterzy, / pokazał Dzieciątko wielu męczennikom, / wysławił starszych i stare wdowy, / których duszy nie byłaś zazdrosna ani w uczynku, ani w życiu, // ale biada tobie, nigdy nie będziesz pozwany.

Pan pościł na pustyni czterdzieści dni, / / ​​ostatni głód, ukazując, co ludzkie: / niech dusza nie będzie leniwa, aby nie przyszedł do was wróg, / / ​​niech wasza modlitwa i post odbijają się od waszych stóp.

Chrystus był kuszony, / diabeł był kuszony, / pokazując kamień, / aby był chleb: / wyniesiony na górę / w jednej chwili ujrzał wszystkie królestwa świata. / Strach o duszę, łapie, / / ​​trzeźwo módl się do Boga o każdej godzinie.

Synogarlica kochająca pustynię, / głos wołania, / Lampa Chrystusa głosząca pokutę, / Herod bezbożny z Herodiadą. / Oto, duszo moja, abyś nie dał się wciągnąć w bezprawne sidła, / / ​​ale ucałuj skruchę.

Łaska Poprzednika przeniosła się na pustynię, / a cała Judea i Samaria / usłyszały jej przepływ i wyznały swoje grzechy / gorliwie przyjmowały chrzest // którego duszy nie naśladowałeś.

Małżeństwo jest naprawdę uczciwe, a łoże nieczyste:/Chrystus najpierw pobłogosławił obojga/truciznę ciała,/ a w Kanie, na weselu, przemieniając wodę w wino,/ i dokonując pierwszego cudu: //tak, przemieniłaś się, duszo.

Wezmę osłabionego, Chrystusa, / łoże ziemi, / i młodzieńca, który umarł, wskrzeszony, narodziny wdowy, / i młodzieńca setnika, / i Samarytanie się nie pojawili, / w Dus, nabożeństwo // Tobie, malowanie duszy.

Pan uleczył krwawiące / dotknięciem rąbka szaty: / oczyścił trędowatych, / oświecił ślepych i chromych, / uzdrowił głuchoniemych i potrzebujących na dole jednym słowem: bądź zbawiona, duszo przeklęta.

Uzdrawiaj choroby, / głoś ubogim dobrą nowinę, Chryste Słowo, / uzdrawiaj szkodliwych, jadaj z celnikami, / rozmawiaj z grzesznikami, / Córko Jaira, dusza, która umarła, / / ​​oddaj dotyk ręki.

Celnik uciekł, a nierządnica pozostała cnotliwa,/ a faryzeusz chlubił się i został potępiony:/ O wo, oczyść mnie:/ Och, zmiłuj się nade mną./ To majestatyczne wołanie: Boże, dziękuję Ci // i inne szalone czasowniki.

Zacheusz był celnikiem, ale obaj uciekli, / i faryzeusz Szymon, który doznał ulgi, / i nierządnica pożegnała się z pozwoleniem, / od Tego, który miał siłę porzucić grzechy // choć z pragnienia duszy naśladować.

Nierządnica, o moja przeklęta duszo, / Nie byłaś zazdrosna, / Nawet gdy przyjęłaś świat Alavastera, / Łzami posmarowałaś Noze Spasova, / Obcięłaś włosy / / rękopisu starożytnych grzechów rozrywającego ją na kawałki.

Miasta, którym Chrystus dał ewangelię, / duszo moja, umiałaś przekląć tę istotę. / Bój się przykazania, abyś nie był jak oni, / / ​​i Pan Sodomy, porównując je, // nie skazał cię nawet na piekło.

Niech nie smuci się dusza moja, / którzy pojawili się w rozpaczy, Kananejczycy / którzy usłyszeli wiarę / którzy zostali uzdrowieni słowem Bożym. / Synu Dawida, wybaw i mnie, / wołaj z głębi serc, // jak ona jest Chrystusowi.

Zmiłuj się i zbaw mnie, / Synu Dawida, zmiłuj się, / szaleńcy słowem, uzdrowieniem, / głosem dobroci, jak złodziej mówiący do mnie: / Amen, powiadam ci, będziesz ze mną w niebie, // kiedy przyjdę w mojej chwale.

Złodziej mówił o Tobie, / złodziej teologizował Cię, / obaj wisieli na krzyżu, / ale o dzień dobry, jako wierny łotr Twój, / który znał Ciebie, Boże, / i mi otwórz drzwi / / Twoje chwalebne Królestwo.

Drżące stworzenie zostaje ukrzyżowane na widok Ciebie, / góry i kamienie rozpadają się ze strachu, / ziemia się trzęsie, a piekło zostaje odsłonięte, / a światło w dniach ciemnieje, / daremnie, Jezu, / przybity do krzyża.

Nie odbieraj mi owoców godnych pokuty, / bo słabną we mnie siły, / daj mi serce zawsze skruszone, / ale ubóstwo duchowe, / abym mógł to Tobie przynieść / / jako przyjemną ofiarę, samego Zbawiciela.

Sędzio mój i wodzu mój, / choćbyś znowu przyszedł od aniołów, / sądził cały świat, / to ujrzawszy mnie swoim miłosiernym okiem, / zmiłuj się i zmiłuj nade mną, Jezu, / bardziej niż ktokolwiek inny zgrzeszyła natura ludzka.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Zadziwiłaś wszystkich / swoim dziwnym życiem, / szeregami aniołów i radami ludzkimi, / żyjąc niematerialnie i odchodząc od natury: / podobnie, jak gdyby niematerialna noga weszła w Maryję, // Jordan przeszedł.

Chór: Wielebna Matko Mario, módl się do Boga za nami.

Maryja: Przebłagaj Stwórcę/ za tych, którzy Cię wysławiają, Święta Matko, pozbądź się goryczy i smutków/ wokół atakujących:/ abyśmy wybawieni z przeciwności losu, nieustannie wielbili// Pana, który Cię uwielbił.

Chór: Wielebny Ojcze Andrzeju, módl się do Boga za nami.

Andrei: Najczcigodniejszy Andre i najbłogosławiony Ojcze, / pasterzu Krety, / nie przestawaj się modlić za tych, którzy śpiewają Twoją chwałę: / abyśmy zostali wybawieni od wszelkiego gniewu i smutku, i zepsucia, / i niezmierzonych grzechów, // ci, którzy czczą Twoją pamięć, mają rację.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Trynitarni: Wielbijmy Ojca, wywyższajmy Syna, / oddajmy cześć Duchowi Bożemu, / Trójcy niepodzielnej, Jedności w Istocie, / jako Światło i Światło, i Życie i Życie, // dające życie i oświecające cele.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Strzeż swojego miasta/ Do Najświętszej Bożej Rodzicielki:/ w Tobie ten króluje wiernie,/ w Tobie jest ugruntowany:/ i przez Ciebie zwycięża,/ pokonuje wszelkie pokusy,/ i porywa wojowników,// i przechodzi posłuszeństwo.

Катава́сия

Chór: Irmos: Niewysłowione Boże Narodzenie beznasiennego poczęcia,/Do matki bezmężnego, niezniszczalnego owocu,/Albowiem narodzenie Boga odnawia naturę./Co więcej, rodźcie was wszystkich,/Jak Najświętsza Matka Boża,//Prawosławie wywyższamy.

Свети́льны, глас 8

Czytelnik: To światło, Chryste, oświeć mnie wraz z Tobą / przez Twoje modlitwy, Panie, Twój Apostoł i Święty Mikołaj, // i zbaw mnie.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Światło to, Chryste, oświeć mnie Tobą, / przez modlitwy, Panie, świętych Twoich, // i zbaw mnie.

I teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

To światło, Chryste, oświeć mnie sobą / przez modlitwy Pana, Matki Bożej // i zbaw mnie.

Psalm 148

Halleluja. Chwalcie Pana na niebiosach; chwalcież go na wysokościach.
Chwalcie go wszyscy Aniołowie jego; chwalcie go wszystkie wojska jego.
Chwalcie go słońce i miesiącu; chwalcie go wszystkie jasne gwiazdy.
Chwalcie go niebiosa nad niebiosami, i wody, które są nad niebem.
Chwalcie imię Pańskie; albowiem on rozkazał, a stworzone są.
I wystawił je na wieki wieczne; założył im kres, którego nie przestępują.
Chwalcie Pana na ziemi, smoki i wszystkie przepaści.
Ogień i grad, śnieg i para, wiatr gwałtowny, wykonywający rozkaz jego;
Góry, i wszystkie pagórki, drzewa rodzaje, i wszystkie cedry;
Zwierzęta, i wszystko bydło, gadziny, i ptastwo skrzydlaste.
Królowie ziemscy, i wszystkie narody; książęta i wszyscy sędziowie ziemi;
Młodzieńcy, także i panny, starzy i młodzi,
Chwalcie imię Pańskie; albowiem wywyższone jest imię jego samego, a chwała jego nad ziemią i niebem.
I wywyższył róg ludu swego, chwałę wszystkich świętych jego, mianowicie synów Izraelskich, ludu jemu najbliższego. Halleluja.

Psalm 149

Halleluja. Śpiewajcie Panu pieśń nową; chwała jego niechaj zabrzmi w zgromadzeniu świętych.
Wesel się, Izraelu! w Twórcy swoim; synowie Syońscy! radujcie się w królu swoim.
Chwalcie imię jego na piszczałkach; na bębnie i na harfie grajcie mu.
Albowiem się kocha Pan w ludu swym; pokornych zbawieniem uwielbia.
Radować się będą święci w chwale Bożej, a śpiewać będą w pokojach swych.
Wysławiania Boże będą w ustach ich, a miecz na obie strony ostry w rękach ich,
Aby wykonywali pomstę nad poganami, a karali narody;
Aby wiązali pętami królów ich, a szlachtę ich okowami żelaznemi;
Aby postąpili z nimi według prawa zapisanego.Tać jest sława wszystkich świętych jego. Halleluja.

Psalm 150

Halleluja. Chwalcie Boga w świątnicy jego; chwalcie go na rozpostarciu mocy jego.
Chwalcie go ze wszelkiej mocy jego; chwalcie go według wielkiej dostojności jego.
Chwalcie go na głośnych trąbach; chwalcie go na lutni i na harfie.
Chwalcie go na bębnie, i na piszczałce; chwalcie go stronach i na organach.
Chwalcie go na cymbałach głośnych; chwalcie go cymbałach krzykliwych.
Niech wszelki duch chwali Pana! Halleluja.

Славосло́вие вседне́вное

Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój, ludziom dobra wola. Chwalimy Cię, błogosławimy Cię, kłaniamy się Tobie, wysławiamy Cię, dziękujemy Ci bardzo przez wzgląd na Twoją chwałę. Panie, Królu Niebieski, Boże, Ojcze Wszechmogący, Synu Jednorodzony, Jezusie Chrystusie i Duszo Święta. Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca, zagładź grzechy świata, zmiłuj się nad nami. Zabierz grzechy świata, przyjmij naszą modlitwę. Zasiądź po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami. Bo Ty jesteś jedyny Święty; Jesteś jedynym Panem, Jezusem Chrystusem, na chwałę Boga Ojca, amen.

Będę Cię błogosławił każdego dnia i wysławiał Twoje imię na wieki wieków.

Panie, Ty byłeś naszą ucieczką na wieki wieków. Az reh: Panie, zmiłuj się nade mną, uzdrów moją duszę, bo zgrzeszyłem przeciwko Tobie. Panie, przyszedłem do Ciebie, naucz mnie pełnić Twoją wolę, bo Ty jesteś moim Bogiem, bo Ty jesteś źródłem życia, w Twoim świetle ujrzymy światło. Okaż swoje miłosierdzie tym, którzy Cię prowadzą.

Panie, spraw, abyśmy w tym dniu zostali zachowani bez grzechu. Błogosławiony jesteś, Panie, Boże Ojcze nasz, a imię Twoje będzie pochwalone i uwielbione na wieki, amen.

Niech miłosierdzie Twoje będzie nad nami, Panie, gdy Tobie ufamy. Błogosławiony jesteś, Panie, naucz mnie przez swoje usprawiedliwienie. Błogosławiony jesteś, Mistrzu, oświeć mnie swoim usprawiedliwieniem. Błogosławiony jesteś, Święty, oświeć mnie swoim usprawiedliwieniem.

Panie, miłosierdzie Twoje na wieki, nie gardź dziełem rąk Twoich: Tobie należy się chwała, Tobie śpiewanie, Chwała Tobie, Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, na wieki wieków, amen.

Panie, zmiłuj się (12).

Стихи́ры на стихо́вне, глас 8

Refren: Dusza moja wpadła na ścieżkę zbójstwa, / grzechy wasze mocno zraniły, / oddaliście się nierozsądnemu wrogowi. / Ale jak ten, kto ma czas, woła ze skruchą: / nadzieja niepewnych, brzuch zrozpaczonych, // Zbawicielu, podnieś mnie i zbaw mnie.

Werset: Rano napełniliśmy się miłosierdziem Twoim, Panie, i cieszyliśmy się i radowaliśmy: przez całe nasze dni radowaliśmy się, bo poniżyłeś nas w tym dniu, w tym dniu widzieliśmy zło. I spójrz na Twoje sługi i na Twoje dzieła, i pouczaj ich synów.

Dusza moja wpadła na drogę zbójstwa,/ grzechy twoje mocno zraniły,/oddałeś się głupiemu wrogowi./Ale jak ten, kto ma czas, w skrusze woła:/nadzieja zawodna, rozpaczliwa,//Zbawicielu, podnieś się i ratuj mnie.

Werset: I przywróćcie na nas panowanie Pana, Boga naszego, i przywróćcie na nas dzieło naszych rąk, i przywróćcie dzieło naszych rąk.

Otuliwszy się zbroją wiary, / i uzbroiwszy się w obraz Ojca Chrzestnego, / ukazałeś się wojownikom dobra, / odważnie przeciwstawiłeś się oprawcy, / i strawiłeś uroki diabła, / poprzedni zwycięzca, Otrzymałeś korony: / módl się za nami do Chrystusa, / o zbawienie dusz naszych.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Theotokos: Przyjmij głosy Twojej służebnicy /Przenajświętszej Dziewicy Maryi/ i módl się nieustannie// o odpuszczenie grzechów i obdarz nas pokojem.

Czytelnik: Dobrze jest spowiadać się przed Panem i śpiewać imieniu Twojemu, Najwyższy, od rana głosić miłosierdzie Twoje, a przez całą noc prawdę Twoją. (Dwa razy)

Трисвято́е по О́тче наш

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami. (Trzykrotnie.)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Trójco Przenajświętsza, zmiłuj się nad nami; Panie, oczyść nasze grzechy; Mistrzu, przebacz nasze winy; Święty, nawiedź i uzdrów nasze słabości przez wzgląd na Twoje imię.

Panie, zmiłuj się (trzy razy).

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak jest w niebie i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze długi, tak jak i my przebaczamy naszym dłużnikom; i nie wódź nas na pokusę, ale zbaw nas od złego.

Тропарь

Czytelnik: W cerkwi godnej Twojej chwały, w niebie stoimy, Matko Boża, bramo niebieska, otwórz nam drzwi miłosierdzia swego.

Czytelnik: Panie, zmiłuj się. (40 razy)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Najczcigodniejszy Cherubinie i najchwalebniejszy Serafin bez porównania, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Boża Rodzicielko, wywyższamy Cię.

Niebiański Królu, utwierdzaj wiarę, oswajaj języki, uspokój świat, strzeż dobrze tej świętej cerkwi: najpierw zmarli ojcowie i nasi bracia nauczali sprawiedliwych w wioskach, a nas w pokucie i przyjmij swoje wyznanie, ponieważ jesteś Dobry i Miłośnik ludzkości.

Моли́тва Ефре́ма Си́рина

Panie i Władco mojego życia, nie dawaj mi ducha lenistwa, przygnębienia, pożądliwości i próżnej gadaniny. (Pokłoń się do ziemi)

Daj mi ducha czystości, pokory, cierpliwości i miłości do Twojego sługi. (Pokłoń się do ziemi)

Hej, Panie Królu, pozwól mi zobaczyć moje grzechy i nie potępiać mojego brata, bo błogosławiony jesteś na wieki wieków. (Pokłoń się do ziemi)

* * *

Час Первый

Przyjdźcie, oddajmy pokłon Królowi, naszemu Bogu.

Przyjdźcie, oddajmy pokłon i upadajmy przed Chrystusem, naszym Królem Bogiem.

Przyjdźcie, pokłońmy się i upadnijmy przed samym Chrystusem, Królem i Bogiem naszym.

Psalm 5

Przedniejszemu śpiewakowi na Nechylot psalm Dawidowy.
Przyjmij, Panie! w uszy swe słowa moje, i wyrozumij doległości moje.
Słuchaj pilnie głosu wołania mego; królu mój, i Boże mój! boć się modlę tobie.
Panie! rano usłysz głos mój; ranoć przedłożę modlitwę moję, i będę wyglądał pomocy.
Albowiem ty, o Boże! nie kochasz się w nieprawości, a nie zmieszka z tobą złośnik.
Nieostoją się szaleni przed oczyma twemi: ty masz w nienawiści wszystkich, którzy broją nieprawości.
Wygłubisz tych, którzy mówią kłamstwo; mężem krwawym i zdradliwym brzydzi się Pan.
Ale ja w obfitości miłosierdzia twego wnijdę do domu twego, a pokłonię się w kościele twoim świętym, w bojaźni twojej.
Panie! prowadź mię w sprawiedliwości twojej dla nieprzyjaciół moich, a wyprostuj przed obliczem mojem drogę twoję.
Bo niemasz nic szczerego w ustach ich; wnętrzności ich złośliwe, gardło ich jako grób otwarty, językiem swym pochlebiają.
Spustosz ich, o Boże! Niech upadną od rad swoich; dla wielkości przestępstwa ich rozpędź ich, ponieważ są odpornymi tobie.
A niechaj się rozweselą wszyscy, co ufają w tobie; na wieki niech wykrzykują, gdyż ich ty szczycić będziesz, i rozradują się w tobie, którzy miłują imię twoje. Albowiem ty, Panie! sprawiedliwemu błogosławić będziesz, a zastawisz go, jako tarczą, dobrotliwością twoją.

Psalm 89

Modlitwa Mojżesza, męża Bożego. Panie! tyś bywał ucieczką naszą od narodu do narodu.
Pierwej niżli góry stanęły i niżliś wykształtował ziemię, i okrąg świata, oto zaraz od wieku aż na wieki tyś jest Bogiem.
Ty znowu człowieka w proch obracasz, a mówisz: Nawróćcie się synowie ludzcy.
Albowiem tysiąc lat przed oczyma twemi są jako dzień wczorajszy, który przeminął, i jako straż nocna.
Powodzią porywasz ich; są jako sen, i jako trawa, która z poranku rośnie.
Z poranku kwitnie i rośnie; ale w wieczór bywa pokoszona, i usycha.
Albowiem od gniewu twego giniemy, a popędliwością twoją jesteśmy przestraszeni.
Położyłeś nieprawości nasze przed sobą, tajne występki nasze przed jasnością oblicza twego.
Skąd wszystkie dni nasze nagle przemijają dla gniewu twego; jako słowa niszczeją lata nasze.
Dni wieku naszego jest lat siedmdziesiąt, a jeźli kto duższy, lat ośmdziesiąt, a to, co najlepszego w nich, tylko kłopot i nędza, a gdy to pominie, tedy prędko odlatujemy.
Ale któż zna srogość gniewu twego? albo kto bojąc się ciebie zna zapalczywość twoję?
Nauczże nas obliczać dni naszych, abyśmy przywiedli serce do mądrości.
Nawróćże się, Panie! dokądże odwłaczasz? zlitujże się nad sługami twymi.
Nasyćże nas z poranku miłosierdziem twojem; tak, abyśmy wesoło śpiewać i radować się mogli po wszystkie dni nasze.
Rozweselże nas według dni, którycheś nas utrapił, według lat, którycheśmy doznali złego.
Niech będzie znaczna przy sługach twoich sprawa twoja, a chwała twoja przy synach ich.
Niech będzie przyjemność Pana, Boga naszego, przy nas, a sprawę rąk naszych utwierdź między nami, sprawę rąk naszych utwierdź, Panie!

Psalm 100

Psalm samego Dawida. O miłosierdziu i o sądzie śpiewać będę; tobie, o Panie! śpiewać będę.
Ostrożnym będę na drodze uprzejmej, kiedy przyjdziesz do mnie; będę chodził ustawicznie w szczerości serca mego, w domu moim.
Nie położę przed oczy moje złej rzeczy; każdą sprawę występników mam w nienawiści, a nie chwyci się mnie.
Serce przewrotne odstąpi odemnie, a o złe nie będę dbał.
Tego, który potajemnie obmawia bliźniego swego, wytnę; oczów wyniosłych, i serca nadętego nie będę mógł cierpieć.
Oczy moje obrócone będą na prawdomównych w ziemi, aby siadali zemną; kto chodzi drogą uprzejmą, ten mi służyć będzie.
Nie będzie mieszkał w domu moim zdrajca, ten, który mówi kłamstwo, nie ostoi się przed oczyma memi.
Co poranek tracić będę wszystkich niezbożnych na ziemi, abym tak wykorzenił z miasta Pańskiego wszystkich, którzy czynią nieprawość.

Богородичен

Jak będziemy Cię nazywać, O Błogosławiony? / Niebo, jakbyś zmartwychwstał jako Słońce Prawdy. / Raj, jakbyś wegetował, kolor niezniszczalności. / Dziewico, bo Ty pozostajesz niezniszczalna. / Czysta Matko, jak miałaś w swoich świętych objęciach Syna, całego Boga. / Módlcie się do niego o zbawienie naszych dusz.

Kieruj moimi krokami według Twojego słowa / i niech mnie nie ogarnie wszelka niegodziwość. / Wybaw mnie od oszczerstw ludzkich, / a będę przestrzegał Twoich przykazań. / Rozjaśnij oblicze swoje nad sługą Twoim / I naucz mnie przez swoje usprawiedliwienie.

Niech usta moje napełnią się Twoją chwałą, Panie, / bo będę śpiewał o Twojej chwale / Twoim blasku przez cały dzień.

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami. (Trzy razy.)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Trójco Przenajświętsza, zmiłuj się nad nami; Panie, oczyść nasze grzechy; Mistrzu, przebacz nasze winy; Święty, nawiedź i uzdrów nasze słabości przez wzgląd na Twoje imię.

Panie, zmiłuj się (trzy razy).

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak jest w niebie i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze długi, tak jak i my przebaczamy naszym dłużnikom; i nie wódź nas na pokusę, ale zbaw nas od złego.

Конда́к Трио́ди, глас 6

Duszo moja, duszo moja, / powstań, co śpisz? / Koniec się zbliża, / i będziesz zdezorientowany. / Powstań, / niech Chrystus Bóg, który jest wszędzie i wszystko dopełnia, zmiłuje się nad tobą.

Panie, zmiłuj się (40).

A w każdym czasie i o każdej godzinie, na niebie i na ziemi, czczony i uwielbiony jest Chrystus Bóg, Wielce Cierpliwy, Wielomiłosierny, Wielolitościwy, Który kocha sprawiedliwych i grzeszników Drogi Boże, który wszystkich wzywasz do zbawienia obietnicami ze względu na przyszłe błogosławieństwa. Sam, Panie, przyjmij w tej godzinie naszą modlitwę i popraw nasze życie według Twoich przykazań, uświęć nasze dusze, oczyść nasze ciała, popraw nasze myśli, oczyść nasze myśli i wybaw nas od wszelkiego smutku, zła i chorób, chroń nas swoimi świętymi Aniołami, abyśmy strzegąc ich i pouczając, osiągnęli jedność wiary i zamysł Twojej niedostępnej chwały, jako błogosławiony jesteś na wieki wieków, amen.

Panie, zmiłuj się, trzy razy.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Cherubin najczcigodniejszy i najchwalebniejszy bez porównania Serafin, który zrodziłeś Słowo Boże bez zepsucia, prawdziwa Matko Boża, wywyższamy Cię.

Моли́тва Ефре́ма Си́рина

Panie i Mistrzu mojego życia, nie dawaj mi ducha lenistwa, przygnębienia, pożądliwości i próżnej gadaniny. (Pokłoń się do ziemi)

Daj mi ducha czystości, pokory, cierpliwości i miłości do Twojego sługi. (Pokłoń się do ziemi)

Hej, Panie Królu, pozwól mi zobaczyć moje grzechy i nie potępiać mojego brata, bo błogosławiony jesteś na wieki wieków. (Pokłoń się do ziemi)

Моли́тва

Chryste, Światło Prawdziwe, oświeć i uświęć każdego człowieka przychodzącego na świat, niech światło Twojego Oblicza zajaśnieje nad nami, abyśmy ujrzeli w nim Światło Nieprzystępne i wyprostuj nasze kroki do wypełniania Twoich przykazań, modlitw Twojej Przeczystej Matki i wszystkich Twoich świętych, amen.

Кондак

Wybranemu Wojewodzie, zwycięskiemu, / jako wybawionemu od złych, / napiszmy dziękczynienie sługom Twoim, Matko Boża, / ale jako mający niezwyciężoną moc, / uwolnij nas od wszelkich kłopotów, wołamy do Ciebie; / Raduj się, nieokiełznana Oblubienico.

Przez modlitwy świętych ojców naszych, Panie Jezu Chryste, Boże nasz, zmiłuj się nad nami. Amen.

Koniec

✒ Tłumaczenie Orthodox House — trwa porównywanie z tekstem tradycyjnym.
Modlitewnik · Orthodox House
⚠ Zgłoś błąd
Dotknij wiersza, aby go podświetlić. Podświetlenia są zapisywane na tym urządzeniu.