Od młodości najczyściej kochałeś Boga,/ byłeś synem pocieszenia, jak ojciec Barnaba./ W imieniu twoim życie było:/ uciśnionym i biednym, i królowi,/ pasterzu, ukazałeś się cichy, pocieszyciel i uzdrowiciel./ Wspomnij nas, łaskawy ojcze,/ i przez gorące modlitwy swoje, Boże, Dawco Życia, udziel nam // pocieszenia i wielkiego miłosierdzia.
* * *