Twój Baranek, Jezu, Epistimio/ woła wielkim głosem:/ Kocham Cię, mój Oblubieńcze,/ i szukając Ciebie, cierpię,/ i krzyżuję się, i zanurzam się w Twój chrzest,/ i cierpię za Ciebie, / bo w Tobie króluję, / i dla Ciebie umieram, i z Tobą żyję, / ale jako ofiarę nieskazitelną przyjmij mnie, który z miłością poświęciłem się Tobie./ / Przez modlitwy, jako Ty jesteś miłosierny, ratuj nasze dusze.