ORTHODOX HOUSE
⛪ Wszystkie Kościoły
Zaloguj się
☦ Dzisiaj niedziela, 5 lipca / 22 czerwca (stary styl) 🐟 Dozwolona ryba kalendarz juliański ⇄
Hieromęczennik Euzebiusz, biskup Samosaty · Św. Alban, pierwszy męczennik Wielkiej Brytanii (początek III w.)

☦ Kalendarz prawosławny — kalendarz juliański

⇄ kalendarz gregoriański
← Poprzedni dzień
środa, 19 sierpnia 2026
6 sierpnia (stary styl)
Następny dzień →
Dzisiaj · Środa 12 tygodnia po Zesłaniu Ducha Świętego ✦ Ryby, wino i oliwa są dozwolone

Przemienienie Pańskie

☦ Święci dnia

    📖 Czytania dnia

    Nieszpory — Exodus 24.12-18 Biblia Gdańska

    12 Rzekł tedy Pan do Mojżesza: Wstąp do mnie na górę, i bądź tam a dam ci tablice kamienne, i zakon, i przykazanie którem napisał, abyś ich nauczał.

    13 Wstał tedy Mojżesz i Jozue sługa jego; i wstąpił Mojżesz na górę Bożą.

    14 A do starszych rzekł: Zostańcie tu, aż się wrócimy do was. A oto Aaron i Chur będą z wami; kto by miał sprawę jaką, niech idzie do nich.

    15 Tedy wstąpił Mojżesz na górę, a obłok zakrył górę.

    16 I mieszkała chwała Pańska na górze Synaj, a okrył ją obłok przez sześć dni; potem zawołał na Mojżesza dnia siódmego z pośrodku obłoku.

    17 A pozór chwały Pańskiej był jako ogień pożerający na wierzchu góry przed oczyma synów Izraelskich.

    18 I wszedł Mojżesz w pośrodek obłoku, wstąpiwszy na górę; i był Mojżesz na górze czterdzieści dni i czterdzieści nocy.

    Nieszpory — Composite 15 - Exodus 33.11-23; 34.4-6, 8 KJV

    1 The Lord spoke to Moses face to face, as one speaks to one’s friend. Then he would return to the camp; but the young servant, Jesus, son of Navi, did not leave the tent. Moses said to the Lord, ‘See, you say to me, “Bring up this people”; but you have not shown me whom you will send with me. Yet you have said to me, “I know you above all others, and you have also found favour in my sight.” Now if I have found favour in your sight, show yourself to me, so that I may see you and find favour in your sight, that I may know that this great nation is your people.‘ And the Lord said to him, ‘I myself will go before you, and I will give you rest.’ And he said to him, ‘If you will not go with us yourself, do not carry me up from here. For how shall it be truly known that I have found favour in your sight, I and your people, unless you go with us? In this way, we shall be glorified, I and your people, more than all the nations.’ The Lord said to Moses, ‘For you I will do this word that you have spoken; for you have found favour in my sight, and I know you above all others.’ Moses said, ‘Show me your own glory.’ And he said, ‘I will pass by you in my glory, and will proclaim before you my name, “The Lord”; and I will be have mercy on those on whom I will have mercy, and will have pity on those on whom I will have pity.’ And he said, ‘You cannot see my face; for no human shall see my face and live.’ And the Lord said, ‘See, there is a place by me; stand on the rock. And while my glory passes by I will put you in a cleft of the rock, and I will cover you with my hand until I have passed by; then I will take away my hand, and you shall see my back; but my face shall not be seen by you.’ So Moses rose early in the morning and went up on Mount Sina, as the Lord had commanded him. The Lord descended in the cloud and stood with him there, and proclaimed the name, ‘The Lord. The Lord passed before his face, and proclaimed, ‘The Lord, the Lord, God compassionate and merciful, slow to anger, and full of mercy and true’. And Moses quickly bowed to the earth, and worshipped the Lord.

    Nieszpory — Composite 23 - 3 [1] Kings 19.3-9, 11-13, 15, 16 KJV

    1 And Elias heard and was afraid; he arose and fled for his life, and came to Beersheba, in the land of Juda; he left his servant there. But he himself went a day’s journey into the wilderness, and came and sat down under a solitary broom tree. Then he lay down under the broom tree and fell asleep. Suddenly someone touched him and said to him, ‘Arise and eat and drink, for you have a long journey.’ Elias looked, and there at his head was a cake of flour and a jar of water. He arose, ate and drank, and slept again. The angel of the Lord came a second time, touched him, and said, ‘Arise and eat and drink, for you have a long journey.’ He arose, and ate and drank; then he went in the strength of that food forty days and forty nights to mount Horeb. There he entered a cave, and spent the night there. Then the word of the Lord came to him, saying, ‘Go forth, and stand upon the mount before the Lord. And behold, the Lord will pass by.’ And a great and strong wind rent the mountains, and broke in pieces the rocks before the Lord, but the Lord was not in the wind; and after the wind an earthquake, but the Lord was not in the earthquake; and after the earthquake a fire, but the Lord was not in the fire; and after the fire the sound of a gentle breeze. And when Elias heard it, he wrapped his face in his mantle and went out and stood by the cave. Then the Lord said to him, ‘Go, return to your way and you will come to the desert way of Damascus; and you shall anoint Elissaios son of Shaphat as prophet in your place.’

    Ewangelia jutrzni — Luke 9.28-36 Biblia Gdańska

    28 I stało się po tych mowach, jakoby po ośmiu dniach, że wziąwszy z sobą Piotra i Jana i Jakóba, wstąpił na górę, aby się modlił.

    29 A gdy się modlił, stał się inakszy kształt oblicza jego, i szaty jego stały się białe i świetne.

    30 A oto dwaj mężowie rozmawiali z nim, a ci byli Mojżesz i Elijasz;

    31 Którzy pokazawszy się w sławie, powiadali o jego śmierci, którą miał podstąpić w Jeruzalemie.

    32 A Piotr i ci, którzy byli z nim, obciążeni byli snem, a ocuciwszy się, ujrzeli chwałę jego i onych dwóch mężów, którzy z nim stali.

    33 I stało się, gdy oni odeszli od niego, rzekł Piotr do Jezusa: Mistrzu! dobrze nam tu być; przetoż uczyńmy trzy namioty, tobie jeden i Mojżeszowi jeden i Elijaszowi jeden; nie wiedząc, co mówił.

    34 A gdy on to mówił, stał się obłok, i zacienił je; i bali się, gdy oni wchodzili w obłok.

    35 I stał się głos z obłoku mówiący: Ten jest Syn mój miły, tego słuchajcie.

    36 A gdy się stał on głos, znaleziony jest sam Jezus. A oni milczeli, i nie powiadali w one dni nikomu nic z tego, co widzieli.

    Apostoł — 2 Peter 1.10-19 Biblia Gdańska

    10 Przetoż, bracia! raczej się starajcie, abyście powołanie i wybranie wasze mocne czynili; albowiem to czyniąc, nigdy się nie potkniecie.

    11 Tak bowiem hojnie wam dane będzie wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

    12 Przetoż nie zaniedbam was zawsze upominać o tych rzeczach, chociażeście umiejętni i utwierdzeni w teraźniejszej prawdzie.

    13 Boć to mam za słuszną rzecz, pókim jest w tym przybytku, abym was pobudzał przez napominanie,

    14 Wiedząc, iż prędkie jest złożenie przybytku mojego, jako mi i Pan nasz, Jezus Chrystus objawił.

    15 A starać się będę o to ze wszelakiej miary, abyście wy i po zejściu mojem te rzeczy sobie przypominali.

    16 Albowiem nie baśni jakich misternie wymyślonych naśladując, uczyniliśmy wam znajomą Pana naszego, Jezusa Chrystusa moc i przyjście, ale jako ci, którzyśmy oczami naszemi widzieli wielmożność jego.

    17 Wziął bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy mu był przyniesiony głos taki od wielmożnej chwały: ten jest on Syn mój miły, w którym mi się upodobało.

    18 A głos ten myśmy słyszeli z nieba przyniesiony, będąc z nim na onej górze świętej.

    19 I mamy mocniejszą mowę prorocką, której pilnując jako świecy w ciemnem miejscu świecącej, dobrze czynicie, ażby dzień oświtnął, i jutrzenka weszła w sercach waszych.

    Apostoł — 2 Corinthians 6.11-16 Biblia Gdańska

    11 Usta nasze otworzone są ku wam, o Koryntowie! serce nasze rozszerzone jest.

    12 Nie jesteście ściśnieni w nas, lecz ściśnieni jesteście we wnętrznościach waszych.

    13 O wzajemną tedy nagrodę jako dziatkom mówię: Rozszerzcież się i wy.

    14 Nie ciągnijcież nierównego jarzma z niewiernymi; bo cóż za społeczność sprawiedliwości z nieprawością? albo co za społeczność światłości z ciemnością?

    15 A co za zgoda Chrystusa z Belijałem? albo co za dział wiernemu z niewiernym?

    16 A co za zgoda kościoła Bożego z bałwanami? Albowiem wy jesteście kościołem Boga żywego, tak jako mówi Bóg: Będę mieszkał w nich i będę się przechadzał w nich, i będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.

    Ewangelia — Matthew 17.1-9 Biblia Gdańska

    1 A po sześciu dniach wziął Jezus Piotra i Jakóba i Jana, brata jego, i wprowadził je na górę wysoką osobno.

    2 I przemieniony jest przed nimi, a rozjaśniło się oblicze jego jako słońce, a szaty jego stały się białe jako światłość.

    3 A oto ukazali się im Mojżesz i Elijasz, z nim rozmawiający.

    4 I odpowiadając Piotr, rzekł do Jezusa: Panie! dobrze nam tu być; jeźli chcesz, uczynimy tu trzy namioty, tobie jeden, i Mojżeszowi jeden, i Elijaszowi jeden.

    5 A gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny zacienił je; a oto głos z obłoku mówiący: Ten jest Syn mój miły, w którym mi się upodobało, tego słuchajcie.

    6 To usłyszawszy uczniowie, upadli na twarz swoję i bali się bardzo.

    7 Tedy przystąpiwszy Jezus dotknął się ich i rzekł: Wstańcie, a nie bójcie się.

    8 A oni podniósłszy oczy swoje, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego.

    9 A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: Nikomu nie powiadajcie tego widzenia, aż Syn człowieczy zmartwychwstanie.

    Ewangelia — Mark 1.23-28 Biblia Gdańska

    23 A był w bóżnicy ich człowiek mający ducha nieczystego, który zawołał,

    24 Mówiąc: Ach! cóż my z tobą mamy, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś, abyś nas wytracił. Znam cię, ktoś jest, żeś on święty Boży.

    25 I zgromił go Jezus, mówiąc: Umilknij, a wynijdź z niego.

    26 Tedy rozdarłszy go duch nieczysty i zawoławszy głosem wielkim, wyszedł z niego.

    27 I wylękli się wszyscy, tak iż się pytali między sobą, mówiąc: Cóż to jest? cóż to za nowa nauka, iż mocą i duchom nieczystym rozkazuje, i są mu posłuszni?

    28 I rozeszła się powieść o nim prędko po wszystkiej krainie, leżącej około Galilei.

    ✠ Ciągłe czytanie Ewangelii

    Luke 9 Biblia Gdańska

    1 A zwoławszy Jezus dwunastu uczniów swoich, dał im moc i władzę nad wszystkimi dyjabły, i aby uzdrawiali choroby.

    2 I rozesłał je, żeby kazali królestwo Boże, i uzdrawiali niemocne.

    3 Tedy rzekł do nich: Nie bierzcie nic na drogę, ani laski, ani taistry, ani chleba, ani pieniędzy, ani dwóch sukien miejcie.

    4 A do któregokolwiek domu wnijdziecie, tamże zostańcie, i stamtąd wynijdźcie.

    5 A którzybykolwiek was nie przyjęli, wychodząc z miasta onego, i proch z nóg waszych otrząśnijcie na świadectwo przeciwko nim.

    6 Wyszedłszy tedy, obchodzili wszystkie miasteczka, opowiadając Ewangieliję, a wszędzie chore uzdrawiając.

    7 I usłyszał Herod, Tetrarcha, o wszystkiem, co się działo od niego, i był wątpliwym dla tego, że niektórzy powiadali, iż Jan zmartwychwstał.

    8 A niektórzy zasię: Iż się Elijasz ukazał; a drudzy, iż prorok jeden z onych starych zmartwychwstał.

    9 Tedy rzekł Herod: Janamci ja ściął; któż wżdy ten jest, o którym ja takie rzeczy słyszę? i pragnął go widzieć.

    10 A wróciwszy się Apostołowie, powiadali mu, cokolwiek czynili. A on wziąwszy je z sobą, ustąpił osobno na miejsce puste przy mieście, które zowią Betsaida.

    11 Czego gdy się lud dowiedział, szedł za nim; a przyjąwszy je, mówił im o królestwie Bożem; a te, którzy uzdrowienia potrzebowali, uzdrawiał.

    12 A gdy się dzień począł skłaniać ku wieczorowi, przystąpiwszy oni dwunastu, rzekli mu: Rozpuść ten lud, aby odszedłszy do miasteczek okolicznych, i do wsi, i do gospód, znaleźli żywność; bośmy tu na miejscu pustem.

    13 Ale on rzekł do nich: Dajcież wy im jeść. A oni powiedzieli: Nie mamy więcej, tylko pięć chlebów i dwie ryby, oprócz żebyśmy szli, a kupili, na ten wszystek lud żywności.

    14 Albowiem było mężów około pięciu tysięcy. I rzekł do uczniów swoich: Rozkażcie im usiąść w każdym rzędzie po pięćdziesiąt.

    15 I uczynili tak, i usiedli wszyscy.

    16 A on wziąwszy onych pięć chlebów i one dwie ryby, wejrzawszy w niebo, błogosławił im, i łamał i dawał uczniom, aby kładli przed on lud.

    17 I jedli, i nasyceni są wszyscy; i zebrano, co im zbyło z ułomków, dwanaście koszów.

    18 I stało się, gdy się on sam osobno modlił, że z nim byli uczniowie; i pytał ich mówiąc: Kimże mię być powiadają ludzie?

    19 A oni odpowiadając rzekli: Janem Chrzcicielem, a drudzy Elijaszem, a drudzy mówią, iż prorok niektóry z onych starych zmartwychwstał.

    20 I rzekł im: A wy kim mię być powiadacie? A odpowiadając Piotr rzekł: Chrystusem, onym Bożym.

    21 Ale on przygroziwszy im, rozkazał, aby tego nikomu nie powiadali,

    22 Mówiąc: Że Syn człowieczy musi wiele cierpieć, a być odrzuconym od starszych ludu i od przedniejszych kapłanów i od nauczonych w Piśmie, i być zabitym, a trzeciego dnia zmartwychwstać.

    23 I mówił do wszystkich: Kto chce za mną iść, niech zaprze samego siebie, a niech bierze krzyż swój na każdy dzień, i naśladuje mię.

    24 Albowiem ktobykolwiek chciał zachować duszę swoję, straci ją; a ktobykolwiek stracił duszę swą dla mnie, ten ją zachowa.

    25 Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby wszystek świat pozyskał, gdyby samego siebie stracił, albo sobie uszkodził.

    26 Albowiem ktokolwiek by się wstydził za mię i za słowa moje, za tego się Syn człowieczy wstydzić będzie, gdy przyjdzie w chwale swej i w ojcowskiej i świętych Aniołów.

    27 Aleć wam powiadam prawdziwie: Są niektórzy z tych co tu stoją, którzy nie ukuszą śmierci, aż oglądają królestwo Boże.

    28 I stało się po tych mowach, jakoby po ośmiu dniach, że wziąwszy z sobą Piotra i Jana i Jakóba, wstąpił na górę, aby się modlił.

    29 A gdy się modlił, stał się inakszy kształt oblicza jego, i szaty jego stały się białe i świetne.

    30 A oto dwaj mężowie rozmawiali z nim, a ci byli Mojżesz i Elijasz;

    31 Którzy pokazawszy się w sławie, powiadali o jego śmierci, którą miał podstąpić w Jeruzalemie.

    32 A Piotr i ci, którzy byli z nim, obciążeni byli snem, a ocuciwszy się, ujrzeli chwałę jego i onych dwóch mężów, którzy z nim stali.

    33 I stało się, gdy oni odeszli od niego, rzekł Piotr do Jezusa: Mistrzu! dobrze nam tu być; przetoż uczyńmy trzy namioty, tobie jeden i Mojżeszowi jeden i Elijaszowi jeden; nie wiedząc, co mówił.

    34 A gdy on to mówił, stał się obłok, i zacienił je; i bali się, gdy oni wchodzili w obłok.

    35 I stał się głos z obłoku mówiący: Ten jest Syn mój miły, tego słuchajcie.

    36 A gdy się stał on głos, znaleziony jest sam Jezus. A oni milczeli, i nie powiadali w one dni nikomu nic z tego, co widzieli.

    37 I stało się nazajutrz, gdy oni zstąpili z góry, że mu lud wielki zabieżał.

    38 A oto mąż z onego ludu zawołał, mówiąc: Nauczycielu! proszę cię, wejrzyj na syna mego; boć jedynego mam.

    39 A oto duch zły popada go, a zaraz krzyczy, a on rozdziera go, śliniącego się, a zaledwie odchodzi od niego, skruszywszy go.

    40 I prosiłem uczniów twoich, aby go wygnali; ale nie mogli.

    41 Tedy Jezus odpowiadając rzekł: O rodzaju niewierny i przewrotny! dokądże z wami będę, i dokądże was cierpieć będę? Przywiedź tu syna twego.

    42 A wtem, gdy on przychodził, rozdarł go dyjabeł i roztargał; ale Jezus zgromił ducha nieczystego i uzdrowił młodzieńca, i oddał go ojcu jego.

    43 I zdumieli się wszyscy nad wielmożnością Bożą. A gdy się wszyscy dziwowali wszystkim rzeczom, które czynił Jezus, rzekł do uczniów swoich:

    44 Składajcie wy do uszów waszych słowa te: albowiem Syn człowieczy ma być wydany w ręce ludzkie.

    45 Lecz oni nie rozumieli słowa tego, i było zakryte od nich, że go pojąć nie mogli, i nie śmieli go pytać o to słowo.

    46 I wszczęła się gadka między nimi, kto by z nich był największym.

    47 A Jezus widząc myśl serca ich, wziąwszy dziecię, postawił je podle siebie,

    48 I rzekł im: Ktobykolwiek przyjął to dzieciątko w imieniu mojem, mnie przyjmuje; a ktobykolwiek mnie przyjął, przyjmuje onego, który mię posłał: albowiem kto jest najmniejszy między wszystkimi wami, tenci będzie wielkim.

    49 A Jan odpowiadając, rzekł: Mistrzu! widzieliśmy niektórego w imieniu twojem dyjabły wyganiającego, i zabranialiśmy mu, przeto że za tobą z nami nie chodzi.

    50 I rzekł do niego Jezus: Nie zabraniajcie mu; bo kto nie jest przeciwko nam, za nami jest.

    51 I stało się, gdy się wypełniły dni, aby był wzięty w górę, że się on na to udał, aby szedł do Jeruzalemu.

    52 Tedy posłał posły przed sobą; którzy weszli do miasteczka Samarytańskiego, aby mu nagotowali gospodę.

    53 Lecz oni go nie przyjęli, przeto że oblicze jego obrócone było do Jeruzalemu.

    54 A widząc to uczniowie jego, Jakób i Jan, rzekli: Panie! chceszże, iż rzeczemy, aby ogień zstąpił z nieba i spalił je, jako i Elijasz uczynił?

    55 Ale Jezus obróciwszy się, zgromił je, i rzekł: Nie wiecie wy, jakiego jesteście ducha.

    56 Albowiem Syn człowieczy nie przyszedł, zatracać dusz ludzkich, ale zachować. I szli do inszego miasteczka.

    57 I stało się, gdy oni szli, że w drodze rzekł niektóry do niego: Pójdę za tobą, gdziekolwiek pójdziesz, Panie!

    58 A Jezus mu rzekł: Liszki mają jamy, i ptaszki niebieskie gniazda; ale Syn człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił.

    59 I rzekł do drugiego: Pójdź za mną! Ale on rzekł: Panie! dopuść mi pierwej odejść i pogrześć ojca mego.

    60 Ale mu Jezus rzekł: Niechaj umarli grzebią umarłych swoich; a ty poszedłszy, opowiadaj królestwo Boże.

    61 Rzekł też i drugi: Pójdę za tobą, Panie! ale mi pierwej dopuść pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim.

    62 Rzekł do niego Jezus: Żaden, który by przyłożył rękę swoję do pługa, a oglądałby się nazad, nie jest sposobny do królestwa Bożego.

    API: /api/calendar/julian/2026-08-19
    👥Znajomi 💬Grupy Moja parafia 🕯Wirtualna świątynia 🙏Modlitwy w porozumieniu 🗓Kalendarz ✏️Katecheza 🔔Powiadomienia Moje subskrypcje 🛍Sklep 💬Wsparcie