Jezus pozwolił swemu umiłowanemu przyjacielowi Łazarzowi zmierzyć się z goryczą śmierci, tak że leżał w grobie przez cztery dni, a jego ciało doświadczyło zepsucia. Ale Chrystus przyszedł na świat, aby śmierć podeptać i potężnym okrzykiem przywołał Łazarza z głębin, tak że człowiek skazany na śmierć wyszedł z grobu i zawołał:
Alleluja!